14 marca

NADLUDZKI WYSIŁEK, ABY DZIAŁAĆ Z WOLNOŚCIĄ DUCHA I WIDOCZNĄ OBOJĘTNOŚĆ, GDY DUSZA JEST U SZCZYTU STRAPIENIA Eugeniusz nadal ze swym […]

14 marca 2017

NADLUDZKI WYSIŁEK, ABY DZIAŁAĆ Z WOLNOŚCIĄ DUCHA I WIDOCZNĄ OBOJĘTNOŚĆ, GDY DUSZA JEST U SZCZYTU STRAPIENIA

Eugeniusz nadal ze swym powiernikiem Tempierem dzieli się ściskającym go bólem, gdy towarzyszy swej siostrzenicy na łożu śmierci.

Ojciec domyśla się, że niczego nie zaniedbałem, aby natchnąć tę piękną duszę takimi słusznymi motywami ufności, jakimi powinna być przepełniona. Ale męczeństwo na kratach, cierpienia od żelaza i ognia nie są niczym w porównaniu z mękami, jakich ta półgodzinna rozmowa mi sprawiła. Nie pojmuję, jak moje serce nie pęka w tych sytuacjach, w których muszę je stłumić, aby postępować i mówić tak jakby nic bolesnego we mnie się nie działo.

Nadludzkim wysiłkiem, który wstrząsał całą moją istotą, utwierdziłem ją więc w niejasnym przekonaniu, jakie posiadała co do swego bliskiego końca. Chce, abym jej udzielił ostatnich sakramentów.

Jaki obowiązek do wypełnienia! Muszę więc pozostać przy niej. Nasze Reguły nakazują nam iść – wiele razy w ciągu dnia, jeśli to potrzebne – do chorych pozostających w niebezpieczeństwie, a o których się troszczymy. Ja pozostaję na swoim miejscu i wypełniam swoją posługę, ale bardzo potrzebuję, aby dobry Bóg mnie wspomagał. Wyraźnie zobowiązuję ojca do poinformowania kapucynek o stanie mojej siostrzenicy po to, aby one za nią się modliły i wyjednały jej łaski, jakich potrzebuje w tym strasznym momencie, to znaczy siłę, odwagę i ufność w Bogu. Jeśli idzie o nas, to potrzeba nam poddania się w czasie, gdy nadejdzie fatalna chwila, ale tymczasem bardziej niż ludzkiej siły, aby działać z wolnością ducha i widoczną obojętno¬ścią wówczas, gdy dusza jest u szczytu strapienia. Chora pozostaje ciągle wzorem cierpliwości, którą posuwa aż do heroizmu.

List do Henryka Tempiera, 28.10.1829, w: EO I, t. VII, nr 339.

Natalia umrze kilka miesięcy później, 14 listopada, mając 19 lat.