29 marca

KRZYŻE OBLATÓW BEZ ZGIEŁKU WCHODZĄ DO NIEBA PRZEZ MAŁE OTWIERAJACE SIĘ DRZWI Eugeniusz postanowił, że krzyże zmarłych oblatów zostaną przekazane […]

29 marca 2017

KRZYŻE OBLATÓW BEZ ZGIEŁKU WCHODZĄ DO NIEBA PRZEZ MAŁE OTWIERAJACE SIĘ DRZWI

Eugeniusz postanowił, że krzyże zmarłych oblatów zostaną przekazane ich następcom, celem wzmocnienia jedności ich misji. Ojciec Courtes widocznie poruszony jego świętością zmarłego ojca Arnoux chciał zachować jego krzyż i nie zamierzał przekazać go młodemu oblatowi. Dla Eugeniusza była to okazja do powtórzenia swego przekonania, że wszyscy oblaci żyjący zgodnie z Regułą byli święci.

Czytając twoją małą rozprawę o krzyżu naszego o. Arnoux, prawie że podzielałem twoje zdanie, czułem, że racje, które mi przedstawiałeś, były uzasadnione, ale istniałaby trudność, która skłania do powstrzymania się od jego realizacji. A zatem trzeba będzie przechowywać las krzyży w naszych domach, bo ufając w dobroć Boga, mam nadzieję, że wszyscy, którzy umrą w Stowarzyszeniu, dostaną się do nieba przepełnieni zasługami po życiu budującym ich braci i poświęceniu swego istnienia służbie Kościołowi i uświęcaniu dusz.

Zatem, w jaki sposób zdecydować, kto był wystarczająco święty, aby zasłużyć, aby jego krzyż przechowywano jako relikwię?

Kto będzie sądził o stopniu heroizmu, do którego trzeba będzie dojść, aby być wyróżnionym, zakładając, że będzie się chciało przyznawać go tylko znacznej wyższości? Czy te rozróżnienia nie będą czymś wstrętnym w Stowarzyszeniu, w którym wszyscy członkowie pracują nad tym, aby zostać świętymi przez wykonywanie tej samej posługi i ścisłe przestrzeganie tych samych Reguł? Ja takiego rozróżnienia robił nie będę. Widzę tylko cuda, które mogłyby umieszczać poza wyznaczoną granicą. Nie będą wcale dowodzić, że ci, którzy ich czynić nie będą, będą mniej święci, że będą żyć mniej dobrze, że w mniejszym stopniu będą umierali w Panu, lecz że Bogu podoba się objawić przez nich swoją chwałę, że w ten sposób powinni być wyróżnieni między innymi przeznaczonymi, którzy wejdą do nieba przez małą bramę, która otwiera się bez hałasu albo – żeby lepiej powiedzieć – bez blasku. Otóż do tej pory nie widzę powodów, dla których mielibyśmy robić wyjątek w Regule, jaką ułożyłem.

List do Hipolita Courtesa, 13.03.1830, w: EO I, t. VII, nr 344

Praktyka przekazywania krzyży przypomina mi Elizeusza, którzy jako symbol kontynuacji misji prorockiej Eliasza otrzymał jego płaszcz. O ilu Eliaszach możemy pomyśleć w naszej mazenodowskiej rodzinie, których misję i natchnienie kontynuujemy? Znałem wielu zakonników i stowarzyszonych świeckich, którzy weszli do nieba przez małą bramę, która otwiera się bez hałasu i nadal mnie inspirują Co za prezent!