19 września

PRZECIĘTNY ZAKRES, W KTÓRYM TE OZIĘBŁE i BEZ WIGORU DUSZE CHCĄ SIĘ UTRZYMAĆ. Medytacja o ideałach, gorliwości i pięknych dziełach […]

19 września 2017

PRZECIĘTNY ZAKRES, W KTÓRYM TE OZIĘBŁE i BEZ WIGORU DUSZE CHCĄ SIĘ UTRZYMAĆ.

Medytacja o ideałach, gorliwości i pięknych dziełach pierwszej grupy jezuitów budzi w Eugeniuszu poczucie zniechęcenia, kiedy porównuje ich z pierwszymi grupami oblatów.

Czy widzimy coś podobnego u nas? Trzeba uciążliwie formować kilkoro dzieci, z których większość nie dochodzi do zrozumienia wielkich myśli, które powinny wznieść ich po­nad wszystko, co ich otacza. Nie ma nikogo, kto mógłby wnieść coś swe­go, jakiś kamień w budowlę, którą trzeba byłoby budować wspólnie. Nie­szczęsny czas! Obrzydliwy wpływ czasu na umysły!

Ubolewa nad brakiem reaktywności i ich oziębłością pomimo wszystkiego, co zrobił, aby pobudzić ich do działania.

       Jeżeli jest ktoś, kto mógłby coś zrobić, to w przeciwnym kierunku i zamiast rozmachu, jaki spowodowałaby współpraca wielu woli skierowanych do tego samego celu, trzeba patrzeć jak – na skutek powściągliwości, ostrożności i rozu­mowania, które trzeba stosować wobec nich, aby się nimi posłużyć przy­najmniej w przeciętnym zakresie, w którym te oziębłe i bez wigoru dusze chcą się utrzymać.

Eugeniusz jest do tego stopnia pogrążony w rozpaczy, gdy chodzi o jego brak działania, aby polepszyć sytuację, że podsumowuje:

            Ostatecznie prosiłem Boga, aby mnie zabrał z tego świata, jeśli nie powinienem zrobić czegoś innego niż to, co zrobiłem.

List do Henryka Tempiera, 01.08.1830, w: EO I, t. VII, nr 351.

            W przeszłości widzieliśmy Eugeniusza u szczytu jego formy, teraz widzimy go w otchłani beznadziei. Po kilku godzinach pojął, iż przebrał miarkę i koryguje swą opinię.  Pamiętajmy o tym, że ten list nigdy nie miał być opublikowany – chodziło o prywatne zwierzenie się ojcu Tempierowi, któremu całkowicie ufał, także w najbardziej mrocznych chwilach.

Każdy święty ma przeszłość, a każdy grzesznik ma przyszłość. Wilde