20 września

MÓJ DROGI PRZYJACIELU, PROSZĘ SPALIĆ POPRZEDNIĄ KARTKĘ. Wyraziwszy swe uczucia o oblatach, którzy nie żyli wzniosłymi ideałami ich reguły Eugeniusz […]

20 września 2017

MÓJ DROGI PRZYJACIELU, PROSZĘ SPALIĆ POPRZEDNIĄ KARTKĘ.

Wyraziwszy swe uczucia o oblatach, którzy nie żyli wzniosłymi ideałami ich reguły Eugeniusz dochodzi do wniosku, że był zbyt negatywny i oderwany od rzeczywistości, o czym nazajutrz mówi Henrykowi Tempierowi:

              Mój drogi przyjacielu, proszę spalić poprzednią kartkę. To wynurze­nie jest dobre dla ojca, przed którym nie mam nic do ukrycia, ale gdyby czytał je ktoś inny, mógłby je źle interpretować i wyobrazić sobie, że mało sobie cenię braci, których nam Bóg dał, podczas gdy z całą pewnością sporą ich ilość sobie cenię.

Eugeniusz z pewnością nigdy nie szczędził wysiłków, aby swym synom oblatom:

Niektórzy nie mogą wątpić, że mimo iż ich kocham, chciałbym, aby byli innymi niż są, skoro nieustannie im to mó­wię i piszę, gdy do tego nastręcza się okazja. Poza tym trzeba chwalić dobrego Boga za oczekiwania jakie mamy na przyszłość. Błogosławiony Alfons Liguori za życia nie był szczęśliwszy niż my.

List do Henryka Tempiera, 01.08.1830, w: EO I, t. VII, nr 351.

              Po śmierci Założyciela w 1861 ojciec Tempier na marginesie tego listu napisał: Nie odważyłem się, aby wówczas podrzeć i spalić ten list, jak mi powiedział mój wielebny ojciec, aby uczynić, tym bardziej nie uczynię tego dzisiaj.

Kościół jest szpitalem dla grzeszników, a nie muzeum świętych. Abigail Van Buren