PAPIEŻ ZGADZA SIĘ Z POMYSŁEM, ABY EUGENIUSZA DE MAZENODA MIANOWAĆ BISKUPEM.

Jak widzieliśmy biskup Fortunat chcąc zapewnić przetrwanie diecezji marsylskiej – chociaż rząd groził jej likwidacją – przyjął taktykę, aby swego bratanka Eugeniusza mianować biskupem i nadal móc udzielać sakramentów bierzmowania i święceń. (http://www.eugenedemazenod.net/?p=3701, https://www.omiworld.org/fr/lemma/icosie-eveque-d-fr/).
Biskup Fortunat do Rzymu wysłał ojca Henryka Tempiera, aby porozumieć się z papieżem. Papież zgodził się z tą myślą i wezwał Eugeniusza do Rzymu, aby udzielić mu święceń biskupich.
Na czas swojej nieobecności Eugeniusz mianował ojca Courtèsa wikariuszem do spraw oblackich, następnie wyjechał do Rzymu, gdzie dotarł w połowie sierpnia. W liście Eugeniusz powiadamia Courtèsa o najnowszych decyzjach (w liście mówi o sobie w trzeciej osobie, aby nie zaalarmować rządowych cenzorów).

Powinni ci, mój drogi, przesłać z Marsylii dokładne wieści o mnie. Polecałem to we wszystkich moich listach. Czekałem z napisaniem do ciebie, aż znajdę się w tej stolicy i dowiem się o pewnych sprawach, interesujących znane ci osoby. Przed spotkaniem z naszym Ojcem Świętym zapoznano mnie z jego intencjami; są takie, jak ci powiedziałem. To jego myśl, to jego wola, potwierdził ją osobiście w czasie trwającej blisko trzy kwadranse audiencji, jakiej mi udzielił przedwczoraj – wezwał mnie na nią osobiście, specjalnie wyróżniając. Powiedział swemu szambelanowi, że mam być w przedpokoju i że każe mi wejść. Tak właśnie się stało, ku wielkiemu zdziwieniu wszystkich, którzy przybyli przede mną i mieli duże trudności, aby być przyjętymi przed południem. Ojciec Święty przemówił pierwszy, przedstawił w niezwykle uprzejmy sposób swoje intencje co do osoby, która wzbu-dza tyle twojego zainteresowania. Powiedział dosłownie, że usiłuje znaleźć najodpowiedniejsze sposoby, aby osiągnąć cel, jaki sobie postawił. Okrasił swoją przemowę pochlebnymi słowami, które w ustach Głowy Kościoła mogą sprawić przyjemność, gdy ten, do którego są kierowane, ma ducha wiary i widzi Jezusa Chrystusa w Jego Wikariuszu. Czujesz, że nie mogłem powiedzieć słowa, chociaż zrozumiałem, iż trzeba uzbroić się w cierpliwość zarówno w tej sprawie, jak i w innych, prowadzonych tutaj.

List do Hipolita Courtèsa, 29.08.1832, w: EO I, t. VIII, nr 428.