W niedzielę 9 września rozpoczęliśmy uroczystości odpustowe ku czci Podwyższenia Drzewa Krzyża Świętego, które potrwają do przyszłej niedzieli – 16 września.

Tegorocznym kaznodzieją odpustowym, który przybliżał wiernym tajemnicę krzyża był o. Robert Grabka OMI, misjonarz ludowy z Katowic. O. Robert w homilii wskazywał na szczególną rolę krzyża w naszym życiu: Krzyż jest źródłem życia nie śmierci. Sam Bóg zstąpił z nieba by zachować nasze życie którego źródłem jest krzyż. Jezus Chrystus odkupił nas na krzyżu, na którym śmierć splotła się z życiem i na którym śmierć zwyciężył. A to właśnie krzyż stał się znakiem zbawienia tylko dlatego, że Zbawiciel świata zgodził się na odkupieńczą śmierć. Nie wolno nam jednak zapominać, że Mojżesz wywyższył węża na pustyni, jako znak zbawienia na prośbę skruszonych Izraelitów. Krzyż będzie dla mnie znakiem zbawienia tylko wtedy, kiedy ze skruchą uznam, że zbawienia potrzebuję. Krzyż jest wezwaniem, jest zobowiązaniem i zaproszeniem do naśladowania Chrystusa. Który oddał życie za mnie i za Ciebie! Dlaczego? Bo Ciebie Kocha! Bóg wyznaje na Krzyżu swoją miłość! I nie można mówić o krzyżu jeśli nie chce się mówić o miłości. Pierwiastek Boga w nas to krzyż! A czym jest Krzyż? Krzyż jest Miłością!

Natomiast głównej sumie odpustowej inaugurującej tegoroczny odpust a celebrowanej na błoniach świętokrzyskich przewodniczył i wygłosił homilię metropolita częstochowski arcybiskup Wacław Depo. Wraz z arcybiskupem Wacławem koncelebrowało kilkunastu kapłanów z diecezji sandomierskiej, kieleckiej, radomskiej oraz ojcowie oblaci.

Podczas homilii arcybiskup Wacław Depo mówił: weszliśmy dzisiaj na świętokrzyską górę, aby po raz kolejny zaczerpnąć ze źródeł naszego polskiego zakorzenienia w Chrystusie, które dokonało się w sakramencie chrztu świętego, a które w przedziwny sposób jak tego doświadczamy na polskiej ziemi w różnych sanktuariach zostało zapośredniczone przez Maryję daną nam z wysokości krzyża.

Odpowiedzią na bunt człowieka jest miłość Boga. Czy można to zrozumieć? Ta tajemnica ma swoje rozjaśnienie w Ewangelii, którą przed chwilą usłyszeliśmy: Tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał, aby człowiek nie zginął, ale miał życie i to życie wieczne. Podwyższenie Syna Bożego na krzyżu, by świat nie został skazany na zagładę, unicestwienie. Świat przez Chrystusa jest zbawiony a w nim każdy człowiek, każdy z nas jest zbawiony.

Jesteśmy tutaj dzisiaj zebrani jako wspólnota wiary kościoła, wspólnota ludzi, którzy z wiarą podchodzą nie tylko pod tą górę ale do tej malutkiej relikwii krzyża z Golgoty. I z wiarą poprzez tę drobinę widzieć samego Chrystusa i Jego samego podwyższonego nad ziemię. Podczas Eucharystii po raz kolejny wpatrujemy się w niezwykłą tajemnicę solidarności Boga z ludźmi – mówił arcybiskup.

W dalszej części homilii przypomniał wiernym o odwadze pójścia za Chrystusem i przyjęcia swojego krzyża: Trzeba mieć odwagę, aby tak patrzeć na Chrystusa aby nie odwracać wzroku od własnego krzyża. Bo Chrystus powiedział do nas bardzo wyraźnie: kto idzie za Mną a nie bierze swojego krzyża nie jest moim uczniem, nie jest mnie godzien. Trzeba mieć odwagę przyjąć własny krzyż, krzyż naszych bliskich dotkniętych cierpieniem, niepokojem serca a nawet stratę najbliższych, krzyż ciężarów i cierpień fizycznych i duchowych. Podprowadza nas pod krzyż, ta która przewodzi nam w wierze od 1052 lat na ziemi polskiej, od tajemnicy chrztu – Maryja – Matka Odkupiciela. Mogła uciec spod krzyża. Stojąc na Golgocie była Matką wzgardzonego, odrzuconego i ukrzyżowanego Syna. Ale Ona uwierzyła wbrew faktom. Ten wywyższony na krzyżu Syn jest Jej Synem w ludzkiej naturze ale jest synem Ojca, synem który wypełnia wolę Ojca dla zbawienia ludzi.

Trzeba nam prosić o te światłe oczy serca, żeby nie zwątpić w Boży plan zbawienia wobec ludzi i wobec każdego z nas.

Kaznodzieja przywołując słowa św. Jana Pawła II, który podczas jednej z pielgrzymek do Polski prosił „brońcie krzyża” – odwołując się do współczesnych wydarzeń w naszej ojczyźnie wołał: A co się dzieje w teatrach, które mają człowieka dźwigać poprzez prawdę a nie poprzez klątwy profanując krzyż, profanując i degradując osobę Jana Pawła II prawie już odsuniętego na śmietnik historii. Polsko bądź mocna mocą krzyża! Poza krzyżem, poza Chrystusem Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym nie ma przyszłości. Nie ma życia. Religia chrześcijańska nie może być zepchnięta do antymiłości i nienawiści pomimo ludzkiej słabości. Właśnie, że jesteśmy słabi i grzeszni należy podchodzić pod krzyż a nie słuchać poprawiaczy Ewangelii, którzy nie cytują całości tylko wybrane fragmenty – mówił Arcybiskup Depo.

W tegorocznych uroczystościach odpustowych wziął udział także kapelan Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, ks. Zbigniew Kras. W imieniu Pana Prezydenta podziękował i pozdrowił zebranych wiernych oraz przekazał dla sanktuarium kopię Świętego Oblicza z Manopello. Otrzymana pamiątka została umieszczona w kaplicy relikwii Drzewa Krzyża Świętego.

W uroczystościach wzięły udział liczne reprezentacje władz, dygnitarze i pielgrzymi z okolicznych miejscowości (w sumie kilka tysięcy pielgrzymów), a samo wydarzenie ubogacił koncert pieśni religijno-patriotycznych. Ciekawą atrakcją była też możliwość obejrzenia papamobile – samochodu zrekonstruowanego przez Marka Adamczaka z Kielc, którym 1979 roku św. Jan Paweł II podróżował po Polsce podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski.

Źródło i pełna galeria: https://www.swietykrzyz.pl/aktualnosci/1386

Przedstawiamy też plan wydarzeń w kolejnych dniach.

(kz)