
Z kodeńskiej księgi cudów
Świadectwa osób, które doświadczyły wstawiennictwa Matki Bożej Kodeńskiej.
Uzdrowienie z choroby nerwowej
Czcigodny Ojcze Przełożony! Przy niniejszym przysyłam stułę z prywatnej własności Jaśnie Wielmożnej Dziedziczki Felicji Chełkowskiej ze Stargardu, woj. poznańskiego, zmarłej 25 marca 1932 roku. Stułę tę czcigodna zmarła dwa lata temu złożyła na moje ręce, abym wraz z moim wotum przesłała ją do Kodnia. Ja zaś ostatniego roku pozostawania Cudownego Kodeńskiego Obrazu w Częstochowie błagałam Matkę Miłosierdzia o łaskawe uzdrowienie mnie z bardzo przykrej choroby nerwowej, ślubując, że o ile mnie wysłucha, złożę jako wotum srebrne serduszko. Pomału, stopniowo, ale wyszłam z moich smutnych cierpień, ale spełnienie ślubu wciąż odkładałam, nieszczęsna, początkowo z powodu trudnego położenia materialnego (tem więcej, że nie wiedziałam ceny i wyobrażałam sobie, że są to przedmioty bardzo drogie, dziesiątki rzeczy pilnych usuwało w nieskończoność ten wydatek). Wreszcie rok temu zakupiłam serduszko pozłacane, ale teraz chciałam posłać też i pewną kwotę na Mszę św. dziękczynną, i tak zeszedł ten rok a ja jakoś nic nie zdołałam na ten cel odłożyć. Dziś jestem w posiadaniu 20 zł, które jednocześnie czekiem przesyłam, błagając o odprawienie dwóch Mszy św. Jedną dziękczynną, drugą przepraszającą za zwłokę tak długą, oraz o pamięć i westchnienie w nich za duszę przezacnej zmarłej Felicji Chełkowskiej. Msza św., ten dar bezcenny ofiarowany być może bez wątpienia w wielu intencjach. Prosząc łaskawie o potwierdzenie odbioru, całuję ręce Najwielebniejszemu Ojcu i kreślę się z najgłębszym szacunkiem
Halina Grzywińska, rok 1932
Wysłuchana nowenna do Matki Bożej Kodeńskiej w sprawie pracy
W naszej parafii w czasie misji świętej odbyłem spowiedź generalną przed wielebnym ojcem misjonarzem na osobności. Po spowiedzi szczęśliwy wyznałem i opowiedziałem swoje położenie. Przeto wielebny ojciec polecił mi nowennę do Matki Bożej Kodeńskiej, by ją odmawiać. Zastosowałem się według słów ojca i od pierwszej chwili zacząłem odmawiać nowennę. Odmówiłem ją trzykrotnie i w chwili, kiedy po raz trzeci kończyłem nowennę, otrzymałem zawiadomienie, że zostałem przyjęty do pracy. Nie chciałem wierzyć temu, gdyż codziennie przez dwa lata prosiłem Niepokalaną o posadę i właśnie starałem się o pracę, jednak wszystko było bez skutku – może Matuchna Najświętsza tak chciała, bym najpierw stał się godny Jej miłości, a później dopiero, by wysłuchać mojej prośby. Jednak okazało się, że zostałem przyjęty do pracy dzięki Matce Bożej Kodeńskiej, którą prosiłem usilnie pewnie i Ojczulek prosił Niepokalaną w mojej potrzebie. Przeto składam z serca dzięki Ojczulkowi i proszę, by w wolnej chwili przed Obrazem Cudownym Matki Bożej Kodeńskiej za mnie podziękował Niepokalanej za otrzymane łaski. Proszę Ojczulka, niech Ojczulek prosi Niepokalaną w mojej potrzebie duchowej i cielesnej, a przeważnie o te [łaski], o które proszę Niepokalaną codziennie. W czasie spowiedzi zrobiłem sobie postanowienie, że jak otrzymam posadę, wyślę 30 zł w przeciągu trzech miesięcy. Otóż wysyłam teraz 10 [zł] za miesiąc lipiec, kolejno za sierpień i wrzesień po 10 zł. Pozostaję z poważaniem
Stanisławek, Starachowice 1933
Uroczystości jubileuszowe w Kodniu
Uzdrowienie serca i nogi
Składam serdeczne podziękowanie Matuchnie Najświętszej Kodeńskiej za tyle łask cudownych, com doznałam w swym życiu. Za Jej przyczyną zostałam uzdrowiona na serce. W 1956 roku miałam operację na nogę. Lekarz zeznał: „kto wie, czy da się uratować, na pewno przyjdzie odjąć nogę przed operacją”. Wyspowiadałam się i przyjęłam Komunię Świętą i poleciłam się Matuchnie Kodeńskiej i poddałam się operacji. I doktorzy dali mi na sen, i po operacji doznałam cudu opieki Matuchny Najświętszej – mam nogę zdrową, chodzę i pracuję. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Maria
Świadectwa pochodzą z publikacji „Księga cudów i łask otrzymanych za wstawiennictwem Matki Bożej Kodeńskiej”, tom I, oprac. o. Jarosław Kędzia OMI, Kodeń 2019.
Komentarz do Ewangelii dnia
16 lipca 2026
Komentarz do Ewangelii dnia
15 lipca 2026
Komentarz do Ewangelii dnia
14 lipca 2026






