Z listów św. Eugeniusza

13 lutego 2026

13 lutego 2026

Czułem się bardzo dobrze w tej pięknej świątyni

W liście do ojca Tempiera Eugeniusz opisał wydarzenia z 15 lutego.

Wczoraj nie traciłem czasu. Po wczesnym odprawieniu mszy świętej poszedłem do kardynała Pediciniego, aby zapoznać go z uwagami kardynała Pallotty i z moimi odpowiedziami. Następnie zapukałem do drzwi arcybiskupa z Ancyry i od razu poszedłem do kardynała Paki, aby go powiadomić, że w czasie trwania kongregacji będę w Kościele Świętej Maryi in Campitelli, który znajduje się naprzeciw jego pałacu. Przy wychodzeniu poprosiłem, aby powiadomiono mnie, gdy ona się skończy. Zapomniano o tym i dlatego miałem przyjemność wysłuchać dziewięciu mszy, ale zapewniam ojca, że będąc przygotowanym na czekanie, wcale się nie nudziłem, przeciwnie, czułem się bardzo dobrze w tej pięknej świątyni, będąc tak zajętym, jak zawsze trzeba byłoby być.

Kiedy jednak zrozumiałem, że było niemożliwe, aby kardynałowie tak przedłużyli swoje posiedzenie, wyszedłem. Była pierwsza godzina. Faktycznie rozeszli się przed przeszło godziną. Poczekałem do wieczora, aby od Msgr. sekretarza dowiedzieć się jakiejś wiadomości o rezultacie. Ponieważ pierwszy raz go nie zastałem, powróciłem tam i wówczas ze swoją zwykłą dobrocią w stosunku do mnie powiedział mi, że wszystko było cudowne i kongregacja to zatwierdziła, z wyjątkiem modyfikacji, które miał mi przedstawić. Od razu zabraliśmy się do pracy, która trwała przeszło dwie godziny. On trzymał pióro i własnoręcznie pisał to, co uważaliśmy, że należy napisać (List do o. Tempiera, 16.02.1827, w: PO I, t. VII, nr 224).

Franc Santucci OMI, tłum. Roman Tyczyński OMI