Z listów św. Eugeniusza

2 lutego 2026

2 lutego 2026

Ta dobroć tak poruszyła moje serce, że nie mogłem powstrzymać łez

Po przekazaniu tej radosnej wiadomości oblatom, Eugeniusz nadal czuł radość, którą również odczuwamy w tym roku dwusetnej rocznicy zatwierdzenia:

Drogi Przyjacielu, czy Ojciec pojął i czy wszyscy nasi drodzy klerycy mogą zrozumieć, jakie znaczenie ma to słowo, które wyszło z ust głowy Kościoła Jezusa Chrystusa! Po przedstawieniu przeze mnie pod jego osąd zasadniczych punktów naszych Reguł, przez dwa dni zastanawiał się nad wszystkimi moimi słowami i wbrew wnioskom referenta tej sprawy powiedział: „Nie, ten Instytut mi się podoba. Chcę zatwierdzić te Reguły”. Będąc nauczycielem i łaskawym sędzią, chce także być ojcem naszego Stowarzyszenia: „Proszę wybrać najłagodniejszego spośród kardynałów Kongregacji”. Ta dobroć tak poruszyła moje serce, że nie mogłem powstrzymać łez. To coś nadzwyczajnego, a my nie potrafimy dostatecznie korzyć się przed Bogiem za tak mało przeze mnie zasłużoną opiekę, do której wy wszyscy, moje drogie dzieci, którzy służycie dobremu Bogu z tak dobrego serca, przyczyniliście się ku mojemu pocieszeniu i dla szczęścia całego Stowarzyszenia.

Wychodząc z domu archiprezbitera Adinolfiego, z całego serca odmówiłem Te Deum laudamus i wszedłem do kościoła, w którym spoczywa ciało świętego Józefa Kalasantego, aby tam podziękować naszemu Panu i prosić Go o dokończenie Swego dzieła(List do o. Tempiera, 22.12.1825, w: PO I, t. VI, nr 213).

Franc Santucci OMI, tłum. Roman Tyczyński OMI