Oblaci dla misjologii: o. Johannes Dindinger OMI (1881-1958)

Po śmierci Roberta Streita, kolejni oblaci podjęli kontynuację rozpoczętych przez niego dzieł: kontynuację serii Bibliotheca Missionum, zarząd Papieskiej Biblioteki Misyjnej i wydawanie nowej publikacji cyklicznej Bibliografia Missionaria. Na pierwszym miejscu należy wymienić kolejne tomy Bibliotheca Missionum, których redakcją zajął się Johannes Dindinger, OMI, (1881-1958), zaproszony do współpracy przez R. Streit’a w czasie swojej pracy dydaktycznej w scholastykacie w Hünfeldzie.

Ten urodzony w Lotaryngii oblat, już w czasie swoich studiów w Rzymie zasłynął doskonałą znajomością języków europejskich. Po śmierci R. Streit’a został zamianowany dyrektorem Papieskiej Biblioteki Misyjnej, funkcję którą pełnił aż do śmierci w 1958 r., i redaktorem kolejnych tomów Bibliotheca Missionum poświęconych Azji (t. 6-11), Afryce (t. 15-20), Australii i Oceanii (t. 21). Rękopisy tomów 12-14 uległy zniszczeniu w wydawnictwie podczas bombardowania Freiburg im Breisgau pod koniec II wojny światowej. W ten sposób pracę należało rozpocząć od nowa i wydaniem tych tomów zajął się najbliższy współpracownik J. Dindingera, Johannes Rommerskirchen OMI.

Oblaci dla misjologii: o. Robert Streit OMI (1875-1930)

Tekst w oparciu o artykuł o. M. Rostkowskiego: “Wkład Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w powstanie i rozwój misjologii” w: Zając, P. (ed.), Od rewolucji francuskiej do nowej ewangelizacji. Wokół osoby i charyzmatu św. Eugeniusza de Mazenoda (1782-1861) w 150 rocznicę śmierci. (Colloquia disputationes; 20). Poznań, 2012, s. 243-263


21 listopada 2022

NIECH OJCIEC STARANNIE UNIKA WSZYSTKIEGO, CO MOGŁOBY SZKODZIĆ WEWNĘTRZNEMU DUCHOWI, KTÓRY POWINIEN OJCA OŻYWIAĆ.

Ojciec William Daly był młody i brakowało mu doświadczenia: miał 31 lat i zaledwie od 4 lat był kapłanem-oblatem. Eugeniusz nie miał innego wyboru, jak tylko powierzyć mu kierowanie pierwszą misją na Wyspach Brytyjskich. Jego troska jest widoczna w poniższym liście:

Mój drogi o. Daly, sytuacja nakłada na ojca wielką odpowiedzialność i nie trzeba nic więcej niż tylko ufności, jaką ojciec wzbudza, by mnie uspokoić. Mój drogi synu, konieczne jest zjednoczenie ojca z Bogiem, ponieważ nie mając czasu ani możliwości skonsultowania, często musi ojciec działać za pomocą wskazówek, których On zechce ojcu udzielić.

Eugeniusz wielokrotnie podkreśla, że Daly pełnił boże dzieło i musiał żyć w ścisłym zjednoczeniu z Bogiem, aby kierować się Jego wolą. Następnie powtarza maksymę, która powinna być w centrum całego życia i pracy misyjnej: przestrzegać oblackiej reguły życia. Reguła nie jest zbiorem przepisów, ale cennym dokumentem, który oddaje ducha Założyciela i jego charyzmat – jest szczególnym punktem ciężkości, przez który mazenodowska rodzina odczytuje Ewangelię.

W tym celu, drogi przyjacielu, trzeba wypełniać Regułę co do ducha i litery, nie pozwalając sobie na nic, czego by ojciec nie dokonał, będąc w zasięgu mego wzroku i pod moim bezpośrednim zwierzchnictwem…

Mój umiłowany synu, niech ojciec starannie unika tego, co może szkodzić wewnętrznemu duchowi, jaki powinien ojca ożywiać, wystawiłby się ojciec na utratę zasługi i pięknego owocu posługi, jaką ojciec wypełnia w imieniu rodziny, której jest ojciec jednym z najdroższych dzieci.

List do ojca Williama Daly w Penzance, Anglia, 06.12.1845, w: PO I, t. III, nr 12.

Pytania postawione Williamowi Daly’emu są stawiane także nam dzisiaj: na ile każdego dnia jestem zjednoczony z Bogiem, aby dać się prowadzić światłu, które Bóg chce mi dać?


Komentarz do Ewangelii dnia

Bóg traktuje nas indywidualnie i zwraca się do nas po imieniu. Zna nasze zalety, ale i słabe punkty. Nie przykłada nas do szablonów, ani nie porównuje do schematów. Podchodzi do nas osobiście. Dzięki temu wie dokładnie, jak wykorzystujemy nasze możliwości, ile dajemy z siebie. Dać Bogu zawsze wszystko na „maksa”, czyli całkowicie zawierzyć wszystko, co mamy i posiadamy oraz siebie samych w Jego błogosławione ręce. Tylko On jest w stanie zaradzić naszym niedostatkom i niedociągnięciom. Odwagi!

(zdj. pixabay)


Nowi ministranci w oblackich parafiach [GALERIA]

W wielu oblackich parafiach odbyły się dziś promocje ministranckie. Wielu nowych chłopców dopiero rozpoczęło służbę przy ołtarzu, inni podjęli nowe obowiązki, jak chociażby lektorzy, których zadaniem jest odczytywanie czytań mszalnych podczas liturgii.

Liczymy na ich piękną służbę, gorliwość, że wspólnie będziemy tworzyć wspólnotę. Mamy nadzieję, że jest to grupa, z której rodzą się powołania kapłańskie i zakonne, ale przede wszystkim ufamy, że będą żyli pięknie, że będą żyli wartościami – przekonuje o. Jan Wlazły OMI, dyrektor Sekretariatu Powołań i odpowiedzialny za Oblacką Służbę Ołtarza.

Bycie ministrantem to nie tylko podanie kapłanowi kielicha, ampułek czy lavabo – to również styl życia, budowanie zdrowych przyjaźni w środowisku rówieśniczym, wzrastanie w wartościach i przygotowanie do odpowiedzialnego podjęcia powołania życiowego. W Polskiej Prowincji organizowane są zjazdy ministranckie i kongresy dla nich przeznaczone. To czas modlitwy, formacji ale również zabawy i budowania relacji wśród rówieśników.

Kokotek: Kongres ministrantów

Ojciec Jan Wlazły OMI uczestniczył w promocji Oblackiej Służby Ołtarza w Siedlcach, w parafii pw. św. Teresy. W słowie skierowanym do młodych podkreślił trzy ważne aspekty: ministranci są dumą parafii, zachęcając, by nie wstydzili się tego, co robią; żeby dbali o swoje przyjaźnie, które budują z innymi członkami służby liturgicznej oraz zachęcał do dbania o czyste serce, nie tylko w kontekście obecności przy ołtarzu, ale również w codziennym życiu.

(pg/zdj. Siedlce – profil parafii; Kędzierzyn-Koźle – Adam Liszka; Wrocław – Ania Zawłodzka)


Jak oblaci głoszą misje parafialne we Włoszech?

W połowie listopada zakończyła się misja parafialna w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Palermo. Prowadzili ją misjonarze oblaci z Prowincji Śródziemnomorskiej. Zgodnie z oblacką tradycją głoszenia misji parafialnych, wśród nauk znalazły się spotkania m.in. dla dzieci i młodzieży, osób chorych i w podeszłym wieku, a także odwiedziny rodzin w domach po poprzednim umówieniu takiej wizyty. Parafia liczy cztery tysiące wiernych, misję rozpoczął abp Corrado Lorefice – arcybiskup Palermo.

Na czym polegają oblackie misje parafialne?

Druga misja parafialna w tym samym czasie odbyła się w Santa Maria a Vico w Kampanii. Wspólnotę głoszących misjonarzy wsparli oblaccy scholastycy z Vermicino i Rzymu. Około 30 osób świeckich zostało wcześniej przygotowanych do ewangelizacji w domach. Ich celem było odwiedzanie wiernych rozproszonych po wiejskich częściach parafii. Ważnym elementem misji były odwiedziny w szkołach. W jednej z nich powstał specjalny stolik, przy którym z misjonarzami rozmawiali nauczyciele i uczniowie. W sumie spotkania misyjne odbyły się w 60 klasach. Oblaci udali się w miejsca, gdzie młodzi ludzie spędzają czas: bary, siłownie, skwery, place zabaw czy przystanki autobusowe.

Na czym polega metoda misji parafialnych według św. Eugeniusza?

Głoszenie misji parafialnych i rekolekcji to pierwsza posługa, której podjęli się Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej w początkach istnienia rodziny zakonnej. Przepowiadanie charakteryzuje się prostotą języka i przebiega w różnych formach – to nie tylko głoszenie podczas liturgii. Ważną częścią misji parafialnej są apele i uroczystości misyjne oraz spotkania z poszczególnymi grupami w parafii.

W Polskiej Prowincji misje parafialne mogą głosić oblaci, którzy otrzymali obediencję (dekret) na misjonarza ludowego. Jest ich ponad trzydziestu.

Lista misjonarzy ludowych Polskiej Prowincji

(pg/zdj. Prowincja Śródziemnomorska)


Oblaci dla misjologii: o. Robert Streit OMI (1875-1930)

Misjologia jako dziedzina nauki ma stosunkowo krótką historię. Krytyczna refleksja nad działalnością ewangelizacyjną rozpoczęła się pod koniec XIX wieku w środowisku protestanckim (Graul, Duff i Warneck). Grupę pierwszych misjologów katolickich stanowili Rudolf Cornely, Anton Huonder, Friedrich Schwager oraz dwaj główni protagoniści: Robert Streit, OMI, i Józef Schmidlin. Większość opracowań historycznych na pierwszym miejscu wymienia Schmidlina jako ojca misjologii katolickiej i najważniejszego przedstawiciela pierwszego jej okresu, od powstania do II wojny światowej. Niektórzy autorzy nadają o. Streitowi tytuł pioniera misjologii katolickiej. Większość posługuje się określeniem go jako jednego z fundatorów, choć inny wybitny misjolog posoborowy, o. A. Seumois, OMI utrzymuje, że tytuł ojca misjologii katolickiej należy się wyłącznie Streitowi.

Urodził się on w 1875 r. w ówczesnym Fraustadt (obecnie Wschowa -Polska). Żywe zainteresowanie misjami pozwoliło mu w młodości zebrać bardzo bogaty zbiór dokumentów dotyczących historii działalności ewangelizacyjnej. Wykorzystał je w licznych artykułach opublikowanych w latach 1907-1910 w różnych pismach teologicznych na terenie Niemiec. Jego pionierskie zastosowanie egzegetycznego, patrystycznego i historycznego spojrzenia na misje dało silny impuls rozwojowi zainteresowania systematyczną refleksją nad misyjną działalnością Kościoła katolickiego. Każdy jego artykuł był podbudowany solidnym fundamentem bibliograficznym. R. Streit dał tym sposobem podwaliny pod powstanie misjologii katolickiej. W 1907 r. opublikował w piśmie "Der katholische Seelsorgen" artykuł uznany za programowy dla powołania nowej dziedziny teologii, zajmującej się aktywnością misyjną. Literatura misyjna, jeszcze nie tak dawno lekceważona przez świat nauki, obecnie zaczęła zwracać na siebie coraz częściej uwagę w etnologii, lingwistyce i studiach nad religiami. Należy, uważał Streit, spojrzeć na tę literaturę przez pryzmat nauk teologicznych. Kościoły protestanckie zajęły się tym zagadnieniem już kilkanaście lat wcześniej i zaczęły publikować prace naukowe dotyczące systematycznej refleksji nad misjami. Ze strony Kościoła katolickiego brakowało ciągle rzetelnej i pogłębionej analizy przeszłości misyjnej, aby móc skierować się ku przyszłości.

Pierwszy katolicki zarys misjologii

Widząc pozytywny oddźwięk swoich prac, R. Streit przeszedł do działania konkretnego. Na Kongresie katolików niemieckich we Wrocławiu w 1909 r., niektórzy spośród przełożonych zakonów misjonarskich i przyjaciół misji powołali do życia komisję misyjną w łonie Zarządu Centralnego Kongresu. Na kolejnym zebraniu w Berlinie w 1910 r. o. Streit przedstawił raport o konieczności rozwoju nauki o misjach, udokumentowany bogatą bibliografią. Na jego podstawie napisał memorandum o naturze i stanie misji, proponując zebranie możliwie jak najdokładniejszej bibliografii wszystkich dokumentów z historii działalności ewangelizacyjnej. To memorandum zostało rozesłane do wszystkich biskupów Niemiec, do profesorów wydziałów teologii, rektorów wyższych seminariów instytutów zakonnych o charakterze misyjnym. Dokument ten stanowi pierwszy katolicki zarys misjologii. Znalazły się tam wyraźne wpływy literatury protestanckiej, zwłaszcza Warnecka. Streit wyróżnił w nowej dziedzinie nauki dwa podstawowe kierunki: teologię misji i historię misji. Teologia misji ma za zadanie studium nad motywacją misji, definicją i kierunkami działalności ewangelizacyjnej. Ma odpowiedzieć na pytania: kto jest zobowiązany i kto winien zajmować się misjami? Musi zająć się metodologią, wymiarem pastoralnym i prawnym. Autor wzywa, na zakończenie, do powołania czasopisma naukowego o charakterze misjologicznym.

Memorandum o. Streita zostało poddane analizie w czasie Kongresu katolików w Augsburgu 24 sierpnia 1910 r. Na tym samym spotkaniu Joseph Schmidlin, profesor historii Kościoła na Uniwersytecie w Münster, przedstawił raport o animacji misyjnej na swojej uczelni, gdzie udało mu się przeprowadzić serię wykładów na temat historii misji katolickich na terenach kolonii niemieckich. Zaproponował, aby powołać do życia uniwersyteckie stowarzyszenie misyjne, rozpocząć regularne wykłady nauk misyjnych i stworzyć czasopismo misjologiczne. W czasie Kongresu postanowiono powołać komisję, która miałaby zająć się propozycjami Streita i Schmidlina. Owocem pracy komisji było ustanowienie na kolejnym kongresie katolików w Mainzu w dniu 10 sierpnia 1911 r. Internationale Instytüt für Missionswissenchaftliche Forschungen. 4 października 1911 r. Schmidlin został wybrany prezydentem Instytutu, a o. Streit objął funkcję sekretarza, którą sprawował do 1924 r., kiedy został wezwany do Rzymu. Rok 1911, w którym powołano do życia Instytut, pierwszą katedrę misjologii na uniwersytecie w Münster i nowe pismo "Zeitschrift für Missionswissenschaft", uważany jest za oficjalny rok powstania misjologii katolickiej.

Bibliotheca Missionum

Niewątpliwie największym dziełem R. Streita było zainicjowanie publikacji Bibliotheca Missionum. Było to realizacją jednego z postulatów wysuniętych w czasie prac Komisji Misyjnej. O. Streit skierował prośbę o współpracę do największych bibliotek i archiwów w Europie, wysłał kwestionariusz do licznych współpracowników i rozpoczął gromadzenie materiału bibliograficznego. W odpowiedzi na jego apel nadeszły liczne opisy publikacji kompletnie nieznanych szerszemu gronu badaczy. Wiele dokumentów źródłowych zostało sklasyfikowanych po raz pierwszy. W 1916 r. opublikował pierwszy tom dzieła liczący 877 stron i 2078 cytatów bibliograficznych. R. Streit z jednej strony nie chciał tworzyć zwykłego katalogu książek, z drugiej zaś nie zamierzał umieszczać długich streszczeń i opracowań cytowanych dokumentów. Wybrał drogę pośrednią: w kilku zdaniach ukazywał treść i podstawową, istniejącą bibliografię na temat danego dokumentu. Do śmierci, która miała miejsce 19 lipca 1930 r., zdołał wydać jeszcze pięć kolejnych tomów ukazujących bibliografię dotyczącą Ameryki (tomy 2 i 3), pierwsze wieki ewangelizacji Azji (tomy 4 i 5). Zebrany przez niego materiał pozwolił jego następcom na kontynuację wydawania kolejnych tomów, aż do 1974 r. Zamierzeniem R. Streita było zawarcie całego materiału w 21 tomach: tom 1: literatura ogólna, teoria, koncepcje pastoralne, prawo misyjne; tomy 2-3: Ameryka; tomy 4-14: Azja; tomy 15-20: Afryka; tom 21: Australia i Oceania. W ciągu prac redakcyjnych po śmierci fundatora podjęto decyzję o uzupełnieniu materiału i dodano jeszcze 9 tomów obejmujących lata 1909-1940 dla Afryki, 1909-1950 dla Australii, 1909-1960 dla Ameryki i 1909-1970 dla Azji. (W 30 woluminach obejmujących 30 tomów, na 25.258 stronach autorzy zebrali 69.869 opisów bibliograficznych).

Rok Jubileuszowy 1925: Wystawa Misyjna i powstanie Papieskiej Biblioteki Misyjnej

Na uwagę zasługuje ostatni etap życia o. Streita, kiedy w lutym 1924 r. został wezwany do Rzymu w celu podjęcia prac przygotowawczych do Wystawy Misyjnej, stanowiącej część obchodów Roku Świętego 1925. Dziesięć miesięcy wcześniej, 3 maja 1923 r. kardynał van Rossum, prefekt Kongregacji Rozkrzewiania Wiary („de Propaganda Fide”), skierował list okólny do prefektów, wikariuszy apostolskich i przełożonych zakonów i instytutów prowadzących działalność misyjną, z prośbą o oddanie do dyspozycji organizatorom Wystawy publikacji i przedmiotów dotyczących misji. 5 stycznia 1925 r. zamianował R. Streita odpowiedzialnym za część dotyczącą księgozbioru.

W odpowiedzi na apel kardynała napłynęło do Rzymu ponad 30.000 vol. z całego świata. Przedstawiały one wielką wartość naukową, bowiem po raz pierwszy wiele z nich znalazło się w Europie i mogło posłużyć jako źródło do badań w dziedzinach historii, teologii, geografii, etnografii, etnologii, socjologii etc. Nigdy dotąd nie zgromadzono razem takiego księgozbioru o tematyce misyjnej.

Rok Święty 1925 powoli dobiegał końca i papież przedstawił projekt założenia stałej biblioteki o tematyce misyjnej, która mogłaby w przyszłości służyć badaniom naukowym. Zwrócono się więc z prośbą do wszystkich, którzy udostępnili na Wystawę swoje księgozbiory, aby przekazali je Kongregacji Rozkrzewiana Wiary jako zaczątek Papieskiej Biblioteki Misyjnej. Odpowiedź przerosła wszelkie oczekiwania. W ten sposób zgromadzono księgozbiór, nieustannie powiększany i ubogacany, który obecnie stanowi jedyną tego rodzaju kolekcję na świecie. Pierwszym dyrektorem został zamianowany o. Robert Streit i funkcję tę pełnił do swej śmierci w 1930 r.

 

Tekst w oparciu o artykuł o. M. Rostkowskiego: "Wkład Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w powstanie i rozwój misjologii" w: Zając, P. (ed.), Od rewolucji francuskiej do nowej ewangelizacji. Wokół osoby i charyzmatu św. Eugeniusza de Mazenoda (1782-1861) w 150 rocznicę śmierci. (Colloquia disputationes; 20). Poznań, 2012, s. 243-263


Komentarz do Ewangelii dnia

W Królestwie Jezusa nie ma bólu, płaczu, cierpienia, jest za to wieczna radość, szczęście i miłość. Wszystko w takiej pełni, że człowiekowi trudno to sobie nawet wyobrazić. Łotr z krzyża kieruje do Jezusa ufną prośbę, na którą Jezus odpowiada obietnicą raju. Ukrzyżowany człowiek pewnie nie spodziewał się, że Jezus okaże mu aż takie wiele, że zostanie obiecane mu przebywanie w raju jeszcze tego samego dnia. Zdawał sobie sprawę, że cierpi i umiera za przestępstwa, których się dopuścił. Doświadcza jednak miłosierdzia, przebaczenia i miłości bezinteresownej. Jezus pragnie każdemu człowiekowi dać doświadczenie właśnie tej miłości bezinteresownej, bo przecież umarł za każdego z nas. W ludziach jest pragnienie szczęścia, nie wszyscy jednak uświadamiają sobie, że dawcą prawdziwego szczęścia jest Bóg. Nie każdy prosi Go o łaskę przebywania z Nim w niebie. Bóg, który dla nas przygotował miejsce w swoim domu, chce, żebyśmy mieli szczęśliwą wieczność. Czy wierzysz, że Jezus kocha cię bezwarunkowo i chce wziąć cię do Swego Królestwa? W tą ostatnią niedzielę roku liturgicznego, wieńczącą kolejny etap „podróży” przez nasze życie, nie lękajmy się wołać jak ów „dobry” łotr: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Tak nasz Panie, Mesjaszu - Jezusie Chrystusie, Królu Wszechświata, zbaw nas ode złego.


Biskup Jan Kopiec poświęcił kościół parafialny w Kokotku

W parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej w Lublińcu-Kokotku odbyła się wyjątkowa uroczystość. Kościół parafialny został poświęcony przez biskupa gliwickiego Jana Kopca. W wydarzeniu wzięli udział parafianie i przyjaciele wspólnoty, misjonarze oblaci z wielu placówek w Polsce na czele z prowincjałem, o. Pawłem Zającem, przedstawiciel franciszkanów, którzy posługiwali w parafii w latach 2005-2008 oraz prezbiterzy diecezjalni na czele z dziekanem dekanatu lublinieckiego – ks. Konradem Mrozkiem.

Po rozpoczęciu liturgii, w pogrążonym w mroku kościele, zebranych przywitał proboszcz – o. Piotr Bednarski OMI.

Bardzo się cieszę z obecności was wszystkich w Kokotku w tym szczególnym dniu, szczególnym dla całej naszej wspólnoty parafialnej. Ten dzisiejszy dzień jest bardzo ważny i cieszymy się, że tutaj jesteśmy, cieszymy się waszą obecnością. Kokotek to jedna z najmniejszych parafii w diecezji gliwickiej, liczy nieco ponad trzysta osób, ale – jak to mówią – to co małe, jest piękne. I to piękno parafii w Kokotku wynika przede wszystkim z parafian, z życia parafii, z życia mieszkańców Kokotka, z historii, którą tworzą.

Duszpasterz przypomniał dzieje wspólnoty parafialnej i jej duszpasterzy.

Po pokropieniu wodą święconą murów kościoła i wiernych, rozpoczęła się Liturgia Słowa. Kazanie wygłosił bp Jan Kopiec.

Fundamentem, na którym budujemy wszystko w naszym życiu, jest sam Bóg. Potrzeba nam tego stwierdzenia i tej świadomości, żeby nie sądzić, że wszystko czynimy z własnej mądrości, z własnych przemyśleń, ale pokornie wypełniamy wolę Pana, byśmy stali się Jego najbliższymi współtowarzyszami, gdzie On poucza nas, obdarza łaską i prowadzi do zbawienia, a my tworzymy coraz dojrzalszą wspólnotę, która rzeczywiście zakochuje się w Bożej prawdzie, w Bożych wszystkich tajemnicach. To towarzyszy także tym wszystkim naszym refleksjom, które się wiążą ze świątynią, która jest wprawdzie wzniesiona naszymi ludzkimi rękami, ale przecież wprowadza nas w tajemnicę przekraczającą wszystkie nasze możliwości – mówił biskup Kościoła gliwickiego.

Hierarcha nawiązał do czytań mszalnych, przywołując sytuację Narodu Wybranego, który stanął wobec odbudowanej świątyni. Nie była ona tak okazała jak ta wybudowana przez Salomona, ale wdzięczność ludu za miejsce święte objawiała się wzruszeniem i chęcią poznawania oraz trwania w prawie Boga.

Liturgia poświęcenia uroczystego każdego kościoła od czasów średniowiecznych zawierała przede wszystkim aspekt tej tajemnicy, nawet takiego troszkę przestrachu, że dotykamy – mimo że to dom wzniesiony ludzkimi rękami – ale dotykamy tajemnicy, która może przerażać, bo ona jest tajemnicą samego Boga Wszechmogącego, z ręki którego wyszliśmy i do którego wrócimy. I to nie jest tylko i wyłącznie nasza praca, to nie jest tylko nasz pomysł, to jest wszystko działanie samego Boga, by On mógł być blisko nas. Odpowiadajmy więc – taka jest myśl liturgii świętej z tej okazji – żeby do tej tajemnicy się – jak najbardziej przygotowanym będąc – zbliżać i z niej korzystać. (…) A my tak bardzo często odbieramy: no muszę już iść do kościoła, muszę już wypełniać Jego przykazania, muszę rachunek sumienia czynić i traktujemy to jako obciążenie, jako nasze niemalże zniewolenie. A przecież w Bożym słowie i w Bożej łasce mieści się cała radość naszego rozwoju, cała radość naszego budowania prawdziwego fundamentu – zachęcał kaznodzieja.

Pasterz Kościoła gliwickiego podkreślił, że chociaż Kokotek jest jedną z najmniejszych parafii w diecezji, to jednak wpisuje się w jej historię i dzieje budowania wiary na tym terenie jeszcze przed jej powstaniem.

Życzę wam, moi kochani, mimo jak słyszeliśmy: należycie do jednych z najmniejszych wspólnot parafialnych w naszej diecezji, to jednak to jest miejsce Boga i tu jest miejsce dla każdego, kto do Boga się zbliża, by dojrzewać i stawać się coraz bardziej odpowiedzialnym człowiekiem (…). Niech Boża łaska, oświecona światłem Ducha Świętego i wzmacniana ustawicznie pouczeniem, które przez Kościół do nas dociera, niech towarzyszą wam i niech przynosi to wszystko bardzo pożyteczne owoce. Niech dobry Pan to sprawi – konkludował kaznodzieja.

Posłuchaj całego kazania bp. Jana Kopca:

Po kazaniu odbyła się modlitwa Litanią do Wszystkich Świętych. Po modlitwie poświęcenia biskup namaścił ołtarz oraz ściany świątyni. Następnie rozpalono węgielki, które zasypano kadzidłem na znak uwielbienia Boga. Dym kadzidła symbolizuje również modlitwę Kościoła, która wznosić się będzie przy nowym ołtarzu.

Następnie ołtarz został przygotowany do Liturgii Eucharystycznej. Na koniec diakon zapalił świece ołtarzowe od Paschału oraz rozświetlił zacheuszki na murach kościoła. Dopiero teraz w świątyni włączono wszystkie światła.

Na zakończenie liturgii padły słowa podziękowania. Złożył je proboszcz oraz przedstawiciele parafii. Wśród wyrazów wdzięczności nie zabrakło tych skierowanych do wieloletniego proboszcza wspólnoty – ks. Ludwika Koniecznego.