Obra: Parafialny turniej FIFA

Z okazji czasu ferii zimowych proboszcz oblackiej parafii w Obrze zaprosił dzieci i młodzież do udziału w parafialnym turnieju popularnej gry sportowej FIFA. To seria komputerowych gier sportowych o tematyce piłki nożnej. Możemy zdradzić, że również wśród obrzańskich profesorów i domowników są fani rozgrywek piłkarskich w przestrzeni wirtualnej.

(pg/zdj. G. Rurański OMI)


Andrzej Madej OMI: Krzyż to jest cena za jedność.

Wśród wizytówek podarowanych mi przez różne osoby, mam także wręczoną mi przez brata Stanisława Celestyna Napiórkowskiego, wspaniałego syna duchowego św. Franciszka. Na odwrocie tejże wizytówki napisał, co następuje:

Jezus  umarł, "aby rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno" (J 11,52).

Odmówię codziennie jedno: OJCZE NASZ o jedność chrześcijan i jedność międzyludzką.

Pozwólcie, że skomentuję to, co wyżej.

Na spotkania ekumeniczne do Kodnia nad Bugiem przyjeżdżała siostra Stanisława z Lublina.

Pamiętam jej świadectwo: czekała na coś dość długo. Na jej biurku leżała Ewangelia. Otworzyło jej się na słowach: Jezus umarł, aby rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Wtedy jakby doznała olśnienia... Jezus oddał życie, aby zgromadzić rozproszone, abyśmy byli jedno... tyle razy to czytała, ale tylko teraz to do niej dotarło: Krzyż to jest cena za jedność. Jeżeli Jezus umarł za jedność, to  znaczy, że JEDNOŚĆ jest czymś bardzo ważnym, najważniejszym!

Wtedy postanowiła, że będzie codziennie się modlić o jedność chrześcijan. I tak zaczęło się również jej apostolstwo na rzecz jedności chrześcijan. Zaczęła rozdawać karteczki, na których była prosta prośba - by jedno "Ojcze  nasz" codziennie odmówić za jedność chrześcijan. Jednym z tych, kogo o to prosiła, był brat CELESTYN.

Może dzisiaj i ty dołączysz do tych, którzy codziennie odmawiają jedno "Ojcze nasz" w intencji jedności chrześcijan?

 

o. Andrzej Madej OMI - Superior Misji Sui Iuris w Turkmenistanie.


Kanoniczna instalacja nowego Superiora Delegatury Ukraińskiej

W dniach 19-21 stycznia 2022 r. w Obuchowie spotkali się oblaci z Delegatury Ukraińskiej, wraz z prowincjałem Polskiej Prowincji, o. Pawłem Zającem i ekonomem prowincjalnym, o. Józefem Czerneckim. 20 stycznia wysłuchali sprawozdania o. Pawła Wyszkowskiego z 3 minionych lat misyjnego zaangażowania oblatów na Ukrainie i w Rosji. W ten sposób superior Delegatury zakończył trzecią kadencję posługi przełożonego, którą pełnił od 2013 r. Wydarzenie to poprzedził dzień skupienia i modlitwy, zakończony wieczerzą wigilijną, z tradycyjnym opłatkiem i wspólnym śpiewaniem kolęd. Nauki i homilię podczas dnia skupienia wygłosił oraz mszy św. przewodniczył bp pomocniczy diecezji kijowsko-żytomierskiej, Ołeksandr Jazłowecki. Prawie wszyscy oblaci z Delegatury zdołali przybyć do centralnego domu w Obuchowie k. Kijowa, aby wziąć udział we wspólnym świętowaniu i ważnych wydarzeniach związanych z przekazaniem urzędu superiora. Zabrakło kilku ojców aktualnie chorych, nie zdołali także przybyć współbracia posługujący na Krymie oraz jeden ze współbraci pracujący w Rosji.

Rzecz oczywista, posługę oblatów w kończącym się 3-leciu naznaczyła pandemia koronawirusa. Wspólnota przeżyła bardzo boleśnie nagłą śmierć brata Jana Matuszyka OMI, którego pokonała ta nieznana wcześniej choroba – w pełni misjonarskich sił i zaangażowania. Kilku współbraci odczuło poważne konsekwencje zdrowotne, spowodowane przez Covid. Pośród tych nieraz bardzo wielkich zmartwień kontynuowano jednak pracę duszpasterską, systematycznie wspierając ubogich – duchowo i materialnie – oraz podejmując liczne inicjatywy misjonarskie. Do najważniejszych należało otwarcie nowej placówki w Rokitnem na Wołyniu, w miejscu związanym z posługą Sługi Bożego o. Ludwika Wrodarczyka OMI, a także stałe zaangażowanie medialne, które stało się tym potrzebniejsze w czasie pandemii. Ważnym przedsięwzięciem oblatów było wyprodukowanie fabularnego filmu pt. “Wierzyć”, o prześladowaniu chrześcijan na Ukrainie. Film spotkał się z bardzo dobrym odbiorem widzów w całym kraju, zdobywając nawet wyróżnienia podczas festiwali filmowych. Radością minionych lat było ustanowienie sanktuariów w dwóch miejscach oblackiej posługi – św. Józefa w Gniewaniu oraz Matki Bożej w Tywrowie, gdzie także znajduje się ważny dla całego kraju Memoriał męczenników za wiarę na Ukrainie. Pożar organów w kościele św. Mikołaja w Kijowie, od wielu lat wykorzystywanym jako sala koncertowa, na nowo ożywił dyskusję o wyczekiwanym przez wspólnotę parafialną powrocie kościoła do wyłącznej funkcji sakralnej, dla której został przed 100 laty wybudowany. Pojawiła się na nowo nadzieja, że te oczekiwania spotkają się z powszechnym zrozumieniem i pozytywną dla katolików decyzją osób odpowiedzialnych.

Eucharystia pod przewodnictwem prowincjała w Obuchowie

O godz. 12:00 w kościele parafialnym w Obuchowie rozpoczęła się Eucharystia, której przewodniczył o. prowincjał Paweł Zając. W czasie homilii wypowiedział słowa wdzięczności pod adresem kończącego 9-letnią posługę superiora Delegatury, o. Pawła Wyszkowskiego. Troska o tak różnorodną wspólnotę misjonarską jest ogromną odpowiedzialnością, której o. Paweł przez prawie dekadę starał się sprostać z oddaniem i gorliwością. W świetle słowa Bożego o. prowincjał z nadzieją spojrzał na przyszłość Delegatury. Rozpoczynający dziś posługę przełożonego o. Witalij Podolan będzie cały czas otoczony życzliwością współbraci oraz niezbędnym wsparciem Polskiej Prowincji, aby mógł owocnie kierować oblacką misją na Ukrainie i w Rosji.

Prowincjał Polskiej Prowincji

Objęcie urzędu superiora Delegatury przez o. Witalija Podolana odbyło się podczas wspólnotowego nabożeństwa o 15:30. Po złożeniu wyznania wiary przez nominata, o. prowincjał odczytał dekret ustanawiający o. Witalija wyższym przełożonym. Wszyscy życzyli o. Witalijowi Bożego błogosławieństwa, darów Ducha Św., opieki Matki Bożej. Jeszcze tego samego popołudnia, z udziałem o. prowincjała odbyło się pierwsze spotkanie nowej administracji Delegatury – superiora oraz radnych, którymi zostali: o. Paweł Tomys, o. Paweł Wyszkowski, o. Krzysztof Buzikowski.

Wyznanie wiary o. Witalija Podolana OMI – nowego Superiora Delegatury na Ukrainie

Prowincjał Polskiej Prowincji z Superiorem Delegatury na Ukrainie

Nowa rada delegatury z prowincjałem i ekonomem prowincjalnym.

Niech Bóg błogosławi nowemu superiorowi i nowej administracji Delegatury, wszystkim należącym do niej oblatom oraz ludziom, którym posługują, niech umacnia na drodze powołania kleryków, nowicjuszy i prenowicjuszy, niech darzy nowymi powołaniami!

o. Paweł Zając OMI – prowincjał


Ghana: Dobry początek w Abenoxoe

W niedzielne popołudnie 28 listopada postawiliśmy pierwszy raz nasze stopy na ziemi ghańskiej. Ten lot z Rzymu przez Lizbonę zapewne zapamiętamy do końca życia – to wielki krok ku nowej misji oblackiej na Czarnym Lądzie. Po prawie dwumiesięcznym przygotowaniu w Rzymie, Lourdes i Aix nasza pionierska ekipa rozpoczyna nowe dzieło w tym prawie trzydziesto milionowym kraju w zachodniej Afryce.

Pionierska wspólnota oblacka w Ghanie. Pierwszy z lewej br. Rafał Dąbkowski OMI z Polskiej Prowincji (zdj. autora)

Abenoxoe znaczy “miejsce do życia”

Ghana skolonizowany przez Wielką Brytanię odzyskała swą niepodległość zaledwie 64 lata temu. Najbardziej znanym Ghańczykiem jest chyba były sekretarz generalny ONZ Kofi Annan.

To tutaj nad największym sztucznym jeziorem na świecie – jeziorem Wolta, i nad główną rzeką tego kraju, także Woltą, w małej wiosce o wdzięcznej nazwie Abenoxoe (tłumaczenie z lokalnego języka Ewe to: „miejsce do życia”) będziemy posługiwać miejscowej wspólnocie katolików oraz opiekować się jednym z nielicznych w tym kraju sanktuarium maryjnym – Pani z Groty – Matki Bożej z Lourdes.

(zdj. autora)

To misja naprawdę oblacka, wśród najbardziej ubogich, dla których schronienie to małe domki, często oblepione gliną z blaszanym dachem chroniącym zwłaszcza w porze deszczowej. To misja w naszym maryjnym charyzmacie, w miejscu, do którego licznie pielgrzymują Ghańczycy i odwiedzający to miejsce turyści. To misja naprawdę na krańcu świata, bo do pobliskich kaplic dojazdowych można dotrzeć tylko łodziami. To misja w duchu naszego Założyciela, bo otwarta na prośbę lokalnego biskupa, który widzi w diecezji potrzebę nowego zgromadzenia maryjnego.

(zdj. autora)

Dobry początek to połowa sukcesu, czyli tętniąca życiem wspólnota

Okres pandemiczny związany z Covid-19 nie pozwolił na otwarcie tej misji wcześniej, a już w 2019 diecezję Ho odwiedzili członkowie administracji generalnej na zaproszenie miejscowego biskupa, aby następnie podjąć decyzję o otwarciu nowej misji – podległej bezpośrednio ojcu generałowi.

Oblacka wspólnota z bp. Emmanuelem Fianu SVD (zdj. autora)

Nową wspólnotę tworzy trzech oblatów, trzech narodowości (Nigeria, Polska, Senegal). Od 1 października oficjalnie przynależymy do wspólnoty przy administracji generalnej. Przed rozpoczęciem tego nowego dzieła mieliśmy wspaniały czas przygotowania, w Rzymie, Lourdes, Aix i samej Ghanie. Konferencje, wykłady, spotkania, przeżyte rekolekcje, czy wreszcie doświadczenie i pobyt w miejscu przyszłej posługi pozwolił dobrze przygotować się do pracy w Dolnej Wolcie, we wschodniej części Ghany. Misja w Ghanie jest pierwszą oblacką misją w nowym tysiącleciu chrześcijaństwa, a także pierwszą w trzecim stuleciu istnienia Zgromadzenia. Stąd bardzo bogaty program ku jej otwarciu. Mogliśmy w naszym domu generalnym brać udział w sesjach na temat interkulturowości, międzynarodowości, budowaniu nowej wspólnoty, historii misji. Wspólnie przeżywaliśmy rekolekcje w Lourdes, a także odwiedziliśmy wspólnotę w naszym domu macierzystym w Aix. W Ghanie na zaproszenie biskupa diecezji Ho, Emmanuela Fianu SVD mogliśmy przyjrzeć się pracy w wielu parafiach, a co najpiękniejsze wziąć udział w odpuście w sanktuarium, którego będziemy kustoszami. To doświadczenie jeszcze bardziej umocniło w nas świadomość o właściwie podjętej decyzji, a także o wielkich potrzebach Kościoła Misyjnego w Afryce.

Rafał Dąbkowski OMI – misjonarz w Ghanie.


Siedlce: Ten dom działa

W uroczystość Założyciela misjonarzy oblatów, 21 maja 2021 roku, przy oblackiej parafii w Siedlcach zainaugurowano działalność Domu św. Eugeniusza. Wydarzenie zgromadziło wielu parafian oraz świeckich stowarzyszonych z oblatami. Ideą powstania takiego miejsca była próba integracji wielopokoleniowej. Minęło ponad pół roku od otwarcia placówki i trzeba przyznać, że prężnie się rozwija.

To miejsce ma być takim miejscem integracyjnym o charakterze wielopokoleniowym: dla młodych, dla starszych, dla młodzieży – mówił podczas otwarcia proboszcz parafii pw. św. Teresy w Siedlcach – Cieszę się, że jest poradnia rodzinna, bo to jest też taka bardzo konkretna odezwa w kierunku ludzi, którzy będą potrzebowali wszelakiego rodzaju pomocy czy konsultacji.

Otwarcie Domu św. Eugeniusza w Siedlcach

Dom jest dostępny od poniedziałku do soboty. Dodatkowo w I i II niedzielę miesiąca przez cały dzień stanowi okazję do integracji wspólnoty parafialnej – można tutaj wypić kawę i zjeść coś słodkiego. W listopadzie zeszłego roku odbył się konkurs szachowy o puchar proboszcza, który cieszył się dużym zainteresowaniem ludzi w różnym wieku.

Podobnie zainaugurowano spotkania seniorów, dając okazję do spędzenia wolnego czasu, rozmów i… karaoke.

Oprócz propozycji okazjonalnych, związanych z konkretnymi wydarzeniami czy wspomnieniami, cyklicznie działa tutaj biblioteka parafialna, oferująca pozycje książkowe dla czytelników w różnym przedziale wiekowym. Dużym zainteresowaniem cieszą się warsztaty rękodzieła czy cykliczne zajęcia biblioteczne dla dzieci “Poduszkowce”. Dom ma służyć również lepszemu poznaniu postaci św. Eugeniusza, działa na zasadzie wolontariatu.

(pg)


Święty Krzyż: 86. rocznica przybycia oblatów na Święty Krzyż

Kazanie okolicznościowe z tej okazji wygłosił o. Krzysztof Jamrozy OMI – mistrz nowicjatu na Świętym Krzyżu.

o. Krzysztof Jamrozy OMI (zdj. poglądowe/OMI Obra)

Nie będą więcej mówić o tobie “Porzucona”, nie powiedzą “Spustoszona” o twojej krainie. Raczej cię nazwą “Moje w niej upodobanie”, a krainę twoją – “Poślubiona”.

Siostry i Bracia!

Jakże szczególnego znaczenia nabierają dziś właśnie te słowa zaczerpnięte z Księgi proroka Izajasza. Bo to dzisiaj przypada kolejna, 86. rocznica przybycia nas, misjonarzy oblatów na Święty Krzyż. 16 stycznia 1936 r. w samo południe o. Jan Kulawy OMI przekroczył zrujnowane bramy tego najstarszego polskiego sanktuarium, otwierając nowy etap w 1000 letniej historii łysogórskiego opactwa, a zarazem nowy, jakże chlubny rozdział w dziejach polskich oblatów.

Kościół i klasztor znajdował się w takiej ruinie, że przybyli to w 1920 r. benedyktyni wycofali się po niespełna trzech latach.

A przecież mogło do tego wcale nie dojść. Kościół i klasztor znajdował się w takiej ruinie, że przybyli to w 1920 r. benedyktyni wycofali się po niespełna trzech latach. Aby rozwiać wątpliwości naszych przełożonych, ks. prałat Stefan Świetlicki tak pisał do ówczesnego generała Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Rzymie:

Piszę w imieniu wielu kapłanów diecezji sandomierskiej z prośbą o zatwierdzenie na tym miejscu wspólnoty Ojców Oblatów. Istnieje niebezpieczeństwo, że jeśli jakiś nowy zakon nie obejmie troski o to miejsce, pójdzie ono z czasem w zapomnienie. Niemalże wszyscy duchowni zgromadzeni przez Biskupa wnieśli postulat uratowania z ruin sanktuarium oraz przywrócenia go do pierwotnego stanu. Na Świętym Krzyżu znajduje się więzienie, gdzie przebywa około 700 więźniów. Jeśli zatem istnieje Zgromadzenie, które przez Założyciela zostało naznaczone [między innymi] do pracy wśród więźniów, to powinno ono osiedlić się na Świętym Krzyżu i założyć tam dom zakonny.

Góra morderców, czyli mroczna historia Świętego Krzyża [zdjęcia]

Umowa zawarta 2 stycznia 1936 r. pomiędzy administratorem diecezji sandomierskiej, a prowincjałem o. Janem Nawratem OMI, stanowiła, iż oblaci obejmują zarządzanie kościołem na Łysej Górze, biorą pod opiekę relikwie Drzewa Krzyża Świętego, będą głosić misje i rekolekcje w diecezji sandomierskiej oraz czynić będą starania, by z dawnych budynków klasztornych usunąć więzienie i wszystkie pomieszczenia przekazać na cele kultu.

Jak wyglądał wówczas Święty Krzyż? Nazajutrz po przybyciu na to miejsce o. Jan Kulawy OMI pisał:

Trzeba się zabrać do olbrzymiego dzieła odrestaurowania zapadłego i zrujnowanego zabytku.

A w kronice domowej czytamy:

Z tej sławnej świątyni pozostała już tylko ruina. Mury i sklepienie kościoła przesiąkły całe wilgocią. Niszczeją ołtarze i liczne malowidła. Zostaliśmy prawie bez mebli, gdyż posiadamy tylko dwa stoły należące do więzienia i 5 krzeseł. A jednak, jeszcze tego samego roku pokryto blachą najbardziej zniszczoną wysadzeniem wieży, południową stronę kościelnego dachu, w 1938 r. przeprowadzono remont wnętrza kościoła do którego wróciły obrazy Franciszka Smuglewicza, a w roku 39 otynkowano wschodnią cześć klasztoru.

Niestety, postęp prac przerwał wybuch wojny. Na świętokrzyski klasztor spadły bomby, w więziennych zabudowaniach okupant urządził obóz zagłady, zaś wielu naszych współbraci, tak zasłużonych dla ratowania tego miejsca zginęło w hitlerowskich katowniach i obozach koncentracyjnych. Po zakończeniu wojny dzieło odbudowy Świętego Krzyża trzeba było podjąć od nowa. I ten stan trwa właściwie do dziś, o czym świadczą rusztowania stojące obecnie w Kaplicy Oleśnickich.

Dobiega końca remont bazyliki świętokrzyskiej [zdjęcia]

Siostry i Bracia,

Nie czas tu i miejsce, by szczegółowo wymieniać zakres wykonanych prac, remontów, rewitalizacji, ale nie sposób też, przy okazji dzisiejszej rocznicy nie podziękować Bogu za dobro, które na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci dokonało się w tym miejscu, za ludzi, którzy dla Świętego Krzyża poświęcali swój czas, wysiłek, zdrowie i życie. Nie sposób nie podziękować za wszystkich przybywających tu pielgrzymów i turystów, za tych, którzy swoimi ofiarami wspierają funkcjonowanie tego miejsca i przeprowadzane remonty.

Choć nasze starania spotykają się ze powszechnym zrozumieniem, to jednak boli, że w takiej czy innej gazecie czy internetowym portalu zarzuca się nam rzekomą chciwość czy chęć zniszczenia środowiska przyrodniczego.

O co chodzi w medialnej narracji wokół Świętego Krzyża?

Z pewnością wiecie, Siostry i Bracia, że od wielu lat staramy się o to, by zachodnie skrzydło opactwa, ciągle będące we władaniu Świętokrzyskiego Parku Narodowego, mogło powrócić do swej pierwotnej religijnej funkcji stając się z powrotem częścią klasztoru, służącą zarówno zakonnikom jak i przybywającym tu pielgrzymom i turystom. I choć nasze starania spotykają się ze powszechnym zrozumieniem, to jednak boli, że w takiej czy innej gazecie czy internetowym portalu zarzuca się nam rzekomą chciwość czy chęć zniszczenia środowiska przyrodniczego. Trudno o bardziej absurdalne zarzuty stawiane tym, którzy własnymi siłami podnosili to miejsce z ruin, a dziś ponoszą koszty bieżącego funkcjonowania tego bezcennego zabytku.

Święty Krzyż to nie skansen, ale tętniące życiem Sanktuarium promieniujące wartościami duchowymi oraz historycznymi i kulturowymi. To miejsce spotkania ludzi z Bogiem, sprawowania sakramentów świętych i obecności bezcennych relikwii Drzewa Krzyża Świętego. To, podobnie jak Galilejska Kana z dzisiejszej Ewangelii, miejsce objawiania się Bożej chwały, Bożej łaski i miłosierdzia. To wreszcie miejsce realizacji wielu szlachetnych inicjatyw jak chociażby zorganizowanego 10 dni temu koncertu charytatywnego na rzecz zmagającej się z chorobą nowotworową pani Beaty samotnie wychowującej kilkoro dzieci.

Święty Krzyż: Charytatywny koncert na rzecz walczącej z chorobą matki

Nie będą więcej mówić o tobie “Porzucona”, nie powiedzą “Spustoszona” o twojej krainie. Raczej cię nazwą “Moje w niej upodobanie”, a krainę twoją – “Poślubiona”.

Od 86 lat świętokrzyscy oblaci podejmują wszelkie możliwe starania, by te Izajaszowe słowa z dzisiejszego pierwszego czytania mogły w całej pełni zrealizować się w tym miejscu, które od wieków jaśnieje blaskiem Chrystusowego Krzyża. Dziękujemy, że w tych staraniach jesteście z nami i wyrażamy nadzieję, że dzieło to uda się przeprowadzić do końca. Amen.


Gdańsk: Ekumeniczna modlitwa jazzem

W niedzielę 16 stycznia w Oblackim Centrum Edukacji i Kultury w Gdańsku odbył się kolejny wieczór uwielbienia “Jazzuj Panu cała ziemio”. Wydarzenie o charakterze ekumenicznym wpisuje się w trwający w Kościele Powszechny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Projekt trwa od dwóch lat, gromadząc coraz większe rzesze uczestników. Jak humorystycznie podkreślają organizatorzy, warunkiem uczestnictwa jest chęć chwalenia Boga oraz zdolność znoszenia jazzu.

(pg/zdj. profil Jazzuj Panu Cała Ziemio)


Wieczór kolędowy w Łebie

Zespół muzyczny “Stella Maris” działa przy oblackiej parafii w Łebie. Od wielu lat angażuje się w różne wydarzenia parafialne. Z okazji tradycyjnego czasu kolędowania, który w polskiej tradycji rozciąga się do święta Ofiarowania Pańskiego, grupa muzyków w poszerzonym składzie zorganizowała kameralny wieczór świąteczny. Śpiew kolęd został ubogacony oprawą artystyczną zaczerpniętą z jasełek i przedstawień świątecznych.

(pg/zdj. OMI Łeba)


Obra: Ferie z oblatami

W oblackim scholastykacie w Obrze gości kilkunastu młodych ludzi, którzy postanowili spędzić czas odpoczynku od zajęć szkolnych we wspólnocie misjonarskiej. Pobyt został zorganizowany przez Sekretariat Powołań Polskiej Prowincji. Uczestnicy, obok możliwości przyjrzenia się codziennemu życiu w seminarium, mają okazję poznać profesorów i… zakosztować miejscowej kuchni. Podczas konferencji poznają postać Sługi Bożego kleryka Alfonsa Mańki OMI oraz maryjny wymiar oblackiego charyzmatu.

Z podobnych rekolekcji w czasie ferii zimowych można skorzystać jeszcze na Świętym Krzyżu (25-29 stycznia), w Iławie (31.01.-04.02.), Kokotku (06-10.02.), Grotnikach (16-20.02.) i Kodniu (22-26.02.).

(pg/zdj. Sekretariat Powołań)