Ameryka Południowa: Śluby wieczyste [ZDJĘCIA]

W oblackiej parafii Jezusa Zbawiciela w Aucayacu w Peru odbyła się uroczystość profesji wieczystej dwóch młodych oblatów. Dla nowej jurysdykcji Zgromadzenia to bardzo ważne wydarzenie. Z powodu zmniejszania się liczby misjonarzy w dawnych: Prowincji Boliwii oraz Delegatury Peru, w czerwcu 2022 roku zarząd generalny podjął decyzję o połączeniu obu w Delegaturę Boliwia-Peru (BOLPER).

Nowa jurysdykcja w Zgromadzeniu – BOLPER

Ceremonii przewodniczył o. Roberto Carrasco OMI, przełożony Delegatury. Śluby wieczyste złożyli: Luis Alberto Bustamante Espejo OMI i Yvanis Canchari Davalos OMI. Obaj profesi wieczyści pochodzą z Peru.

(pg/zdj. parafia Jezusa Zbawiciela w Aucayacu)


Sri Lanka: Święto niepodległości

Oblaccy klerycy w Kandy na Sri Lance świętowali dzień niepodległości. Obchody mają szczególne znaczenie ze względu na niepewną sytuację polityczną i gospodarczą w kraju.

Tegoroczny dzień niepodległości obchodzimy z nadzieją na lepszą przyszłość przed nami – napisali oblaci z Kandy.

Shanil Jayawardena OMI o sytuacji na Sri Lance

Pierwszych czterech misjonarzy oblatów posłał na Cejlon (dziś Sri Lanka) św. Eugeniusz de Mazenod w 1847 roku. Na przestrzeni lat pracowali tutaj także oblaci z Polski: brat Józef Andrzejewski OMI i ojciec Andrzej Cierpka OMI, obaj pochodzili z Wielkopolski.

Z Holandii na Cejlon – misja brata „Whisky”

Dziś w kraju funkcjonują dwie oblackie prowincje: Jaffna i Kolombo. W sumie posługuje tutaj przeszło 260 zakonników. W Wyższym Seminarium Duchownym w Kandy kształci się 30 kleryków (Prowincja Kolombo).

Z Wielkopolski na Cejlon – niezwykła historia o. Andrzeja Cierpki OMI

Sri Lanka odzyskała niepodległość 4 lutego 1948 roku. Została wyzwolona spod rządów kolonizatorów, którzy przebywali na wyspie przez 443 lata.

(pg/zdj. OMI Kandy, Sri Lanka)


Dzień życia konsekrowanego w Tywrowie

W tywrowskim klasztorze misjonarzy oblatów odbyło się spotkanie zakonników i zakonnic z okazji Światowego Dnia Życia Konsekrowanego. W bieżącym roku w diecezji kamieniecko-żytomierskiej takie wydarzenie odbyło się w dwóch miejscach: Tywrowie i Chmielnickim. Decyzja spowodowana była czasem wojny i trudnością w przemieszczaniu się. Gospodarzami spotkań byli odpowiednio: oblaci i marianie. Modlitwie w Tywrowie przewodniczył bp Radosław Zmitrowicz OMI – biskup pomocniczy diecezji. Eucharystię poprzedziła adoracja Najświętszego Sakrementu, modlitwa różańcowa oraz konferencja o. Antona Litwinova OMI z Gniewania.

Takie spotkania wskazują, że życie poświęcone Bogu przypomina nam niebo. Każdy mnich, życie monastyczne może nam przypominać, że niebo może już być na ziemi. Rozpoczyna się modlitwą i wspólnotą braterską. Życie konsekrowane polega na zwracaniu mniejszej uwagi na materialne aspekty życia, a większej na służbę ludziom – mówił organizator spotkań w diecezji kamieniecko-żytomierskiej.

(pg/zdj. credo.pro)


Kongo: Oblacki uniwersytet wita papieża [WIDEO]

Podczas trwającej pielgrzymki Ojca Świętego do Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego, następcę św. Piotra na ulicach Kinszasy witali studenci oblackiego Uniwersytetu de Mazenoda.

Uczelnia powstała w 2018 roku, prowadzona jest przez Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej Prowincji Kongo. Pomimo faktu, że jest to placówka prywatna, oblaci troszczą się, aby na uniwersytecie mogli kształcić się także ubodzy.

Co robił oblat na pokładzie papieskiego samolotu?

(pg/zdj. M. N. Darly OMI)


Komentarz do Ewangelii dnia

Potrzeba odpoczynku wynika z naszej ludzkiej kondycji, ale także z wzorca pozostawionego nam przez akt stwórczy Boga, kiedy to siódmego dnia odpoczął On po stworzeniu Wszechświata. Pan Jezus w swoim dynamicznym działaniu i nauczaniu zaprasza swoich uczniów do odpoczynku. Aby po trudzie głoszenia i posługi względem potrzebujących poszli na osobne miejsce, dla nabrania sił i dystansu do wszystkiego. Taki jest nasz Bóg, który pomimo „zmęczenia”, ujmując tak w ludzkim myśleniu, sam pozostaje do dyspozycji człowieka. On daje się nam cały, jak mówią słowa jednej z pieśni liturgicznych. On dobry Pasterz wie czego potrzebujemy, dlatego wychodzi na przeciw i działa. Dzielić z nami wygnanie Jego rozkosze są, niechże z Nim przebywanie będzie radością mą. On wie, co udręczenie, On zna, co smutku łzy, Powiem Mu swe cierpienie, bo serce z bólu drży. Ten dalszy ciąg owej pieśni podkreśla istotę naszego Boga. Niech nie braknie i nam tej ufności, że możemy wszystko w Tym, który nas umacnia!


Morondava: Pomoc wydawana na Madagaskarze

W Morondava po przejściu cyklonu Cheneso wydawana jest pomoc. Zorganizowali ją misjonarze oblaci, którzy w mieście prowadzą parafię pw. św. Jana Pawła II. Jest to na razie pomoc doraźna, głównie żywność.

Pomagamy biednym po cyklonie, który przeszedł przez nasze miasto, Morondava, kilka dni temu. Wielu z nich straciło swoje domy – informuje o. Paweł Petelski OMI, proboszcz parafii.

Pozostaje pomoc w odbudowaniu zniszczonej infrastruktury oraz zabezpieczenie dalszej egzystencji ludności. Zniszczone zostały pola uprawne, które trzeba teraz odtworzyć. Prokura Misyjna Polskiej Prowincji organizuje pomoc, która przesyłana jest do oblackich placówek na Madagaskarze – KLIKNIJ

(pg/zdj. P. Petelski OMI)


Ukraina: Pomimo wojny oblaci prowadzą telewizję

Stacja EWTN – ang. Eternal Word Television Network [pol. Sieć Telewizyjna Wiecznego Słowa] powstała w 1981 roku. Założycielką stacji była klaryska klauzurowa Matka Angelica. Ukraińska EWTN zaczęła nadawać 8 grudnia 2011 roku. Prowadzona jest przez Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Kanał dostępny jest przez całą dobę w sieciach kablowych, telewizji cyfrowej i Internecie. Ważnym elementem ramówki jest codzienna Eucharystia, katechizm oraz własne produkcje. Telewizja utrzymuje się z dobrowolnych ofiar widzów.

Wojna dokonała znaczących zmian w życiu każdego człowieka, a w szczególności w działalności naszego kanału telewizyjnego. Jednak nawet w tych okolicznościach staramy się nadal kręcić nowe projekty na chwałę Bożą – informuje EWTN Ukraine.

Obecnie zakończyły się prace nad autorskim projektem o. Pawła Wyszkowskiego OMI, proboszcza kijowskiej parafii św. Mikołaja, pt.: „Na Górę Błogosławieństw”.

Najważniejsze, aby nie stracić kontaktu z Panem, odczuwać Jego obecność i wsparcie – mówi ojciec Wyszkowski, uzasadniając jednocześnie cel działania kanału.

(pg/zdj. EWTN Ukraine)


Obra: Szkoła ikonopisarstwa

Szkoła Pisania Ikon L’ESPACE, Instytut Mazenodianum i Dom Rekolekcyjny Alma Mater w Obrze zapraszają do Szkoły ikonopisarstwa. Celem Szkoły Pisania Ikon jest zdobycie wiedzy o ikonie w kontekście praktycznym i teoretycznym wraz z pogłębioną formacją do życia wewnętrznego, życia modlitwy. Uczestnicy otrzymają na koniec dyplom oblackiego Instytutu Mazenodianum działającego we współpracy z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Kodeń: Teologia ikony [WIDEO]

Inicjatywa skierowana jest do osób, które:

  • będą chciały poznać kontemplacyjny charakter aktu pisania ikony jak i przestrzeni, w której powinna powstawać, wyrażony w umiłowaniu milczenia, ciszy i głębokiego skupienia w oparciu o jej teologiczne przesłanie;
  • prowadzą aktywne życie sakramentalne, życie modlitwy – chrześcijan;
  • charakteryzuje emocjonalna dojrzałość,  bezkonfliktowy stosunku wobec prowadzącego jak i pozostałych członków grupy, umiejętne radzenie sobie z trudnościami;
  • cechuje komunikatywność w prostym rozumieniu tekstu słyszanego i pisanego;
  • dbają o sumienność w wykonywaniu zadań;
  • pragną wypracować odpowiedni poziom warsztatu, pozwalający podjąć pracę na poziomie zaawansowanym, wyrażony: w umiejętnym i samodzielnym doborze koloru i ich wzajemnych relacji, myślenie kolorem i techniką, zdolność widzenia w szerokim tego słowa znaczeniu: proporcji, ruchu obiektów, wzajemnych powiązań w obrębie kompozycji…
Jarosław Kędzia OMI: „Wychowałem się w parafii, która przez kilka wieków była parafią unicką”

Szkoła Pisania Ikon w Obrze rozpocznie się 20 października 2023 roku. Program realizowany będzie w cyklu ośmiu zjazdów formacyjnych w trzecim tygodniu miesiąca. Szczegółowy program, wymagania i zapisy: KLIKNIJ

(pg/zdj. gł. poglądowe - wroclaw.oblaci.pl)


Befasy: Trzy dni po cyklonie [WIDEO]

Ojciec Stanisław Kazek OMI – proboszcz oblackiej misji w Befasy na Madagaskarze – wreszcie może przekroczyć rzekę Kabatomenę. Wody po cyklonie Cheneso powoli opadają. Dzień wcześniej w tym miejscu okresowa rzeka była nie do sforsowania autem terenowym. Misjonarz musiał wybrać się w długą drogę wzdłuż Kabatomeny, aby znaleźć bezpieczne miejsce do przeprawy. W przypadku misji w Befasy jest to naturalna droga dostępu do oblackiej placówki.

Madagaskar: Dramatyczna sytuacja po cyklonie [ZDJĘCIA]

(pg)


Najstarsi oblaci o życiu zakonnym [ŚWIADECTWA, AUDIO]

To bardzo wyjątkowy dom. Obecnie jest to najstarsza oblacka fundacja w Polsce. W 1922 roku misjonarze zakupili Zakład Grotowskiego w Lublińcu – okazały budynek wraz z przylegającym terenem. Przez wiele lat działało tutaj Niższe Seminarium Duchowne. Dziś dawna kaplica seminaryjna jest kościołem parafialnym, a klasztor spełnia szeroką gamę zaangażowania według oblackiego charyzmatu – misjonarka ludowa, duszpasterstwo parafialne, kapelania więzienna i szpitalna, prefektura w szkole katolickiej – czyli praca z dziećmi i młodzieżą, czy wreszcie praca w mediach… Paradoksalnie jednak najwięcej dzieje się na drugim piętrze, gdzie znajduje się oblacka infirmeria. Najstarsi oblaci, często schorowani, niosą w sobie bogate doświadczenie życia zakonnego…

Życie zakonne jest dla mnie drogą

Ojciec Antoni Lesz OMI jest najstarszym oblatem Polskiej Prowincji. W tym roku będzie obchodzić 74. lecie życia zakonnego. Przez wiele lat pracował w Niemczech, chyba jedyny zakonnik, który doskonale pamięta bł. o. Józefa Cebulę OMI. Spotkał go jako młody człowiek w Lublińcu. Teraz do Lublińca powrócił…

Życie zakonne jest dla mnie drogą. Drogą, która prowadzi ku Bogu – wyjaśnia w prosty sposób. – Najszczęśliwszy dzień to był dzień święceń kapłańskich, no i naturalnie – dzień ślubów wieczystych, bo to była decyzja zapadająca na całe życie. Trzeba było się dobrze na ten moment przygotować, bo to jest pewna odpowiedzialność nie tylko przed samym sobą, ale też przed Stwórcą.

Zapytany, czy kiedykolwiek żałował tej decyzji, od razu odpowiada:

Nie, nigdy nie żałowałem. Odwrotnie, zawsze byłem szczęśliwy, chociaż życie na tej drodze nie zawsze było łatwe. We wspólnocie zakonnej są też problemy, ale trzeba było te problemy jakoś strawić i z pomocą Bożą jakoś pokonać. W 1938 roku byłem juniorem i to najmłodszym, potem najmłodszym członkiem Polskiej Prowincji. Następnie przyszła wojna. Nasza droga powołania została zawieszona. I w tym czasie trzeba było wiele trudności niekiedy pokonać, aby na tej drodze pozostać. Kiedy wojna się zakończyła, starałem się ukończyć szkołę gimnazjalną, przejść do nowicjatu, z nowicjatu do Obry. To jest normalna droga dla każdego zakonnika i dla mnie też była normalna. Ja tego nie żałuję, ja się cieszę, ja Panu Bogu dziennie dziękuję, że na tej drodze jestem i na tej drodze wytrwałem – wyznaje senior Polskiej Prowincji.

(zdj. Archiwum OMI)

Brunon Wielki OMI: „Moje powołanie…” [wideo]

„Czuję się tutaj jak w domu”

Ojciec Jan Chmist OMI obchodzi w tym roku 70. rocznicę pierwszych ślubów zakonnych. Przez wiele lat związany z domami formacyjnymi, znawca pism św. Eugeniusza, tłumaczył je na język polski. Pomimo trudności w mówieniu, dzieli się swoimi przemyśleniami na temat życia zakonnego:

Uważam, że życie zakonne odgrywa ważną rolę w Kościele. Dotyka tych sfer, które są poza możliwościami księży diecezjalnych, często dlatego, że nie są do tego przygotowani, ani właściwie nie mają ku temu możliwości. Muszą zajmować się problemami parafii, na której pracują.

Zakonnik podkreśla pewną elastyczność zakonów w odpowiadaniu na najbardziej naglące potrzeby Kościoła.

o. Jan Chmist OMI (zdj. P. Gomulak OMI)

Teraz jestem już chory – wyznaje zakonnik – Dzięki zakonowi mam taką opiekę, jaką chory powinien mieć. Jak coś mi potrzeba, po prostu o to proszę. Tutaj jest aż trzech współbraci, którzy są oddelegowani do tego, żeby się troszczyli o chorych. Przyjechałem tutaj i czuję się jak u siebie w domu – dodaje ojciec Chmist.

Życie zakonne według oblata-brata zakonnego

Brat Józef Sprengel OMI za kilkanaście dni będzie obchodził 38. rocznicę pierwszej oblacji. Śluby składał 17 lutego w rocznicę Zatwierdzenia Zgromadzenia przez Stolicę Apostolską.

Życie zakonne to jest poznanie siebie i poznanie Pana Boga – odpowiada krótko.

„W życiu nie chciałbym być księdzem” – świadectwa oblatów-braci zakonnych
Kaplica zakonna na oblackiej infirmerii w Lublińcu (zdj. P. Gomulak OMI)

Na swojej drodze życia wylicza wielu oblatów, którzy pokazywali młodemu zakonnikowi piękne i normalne człowieczeństwo. Starsi współbracia uczyli swoim przykładem życia zakonnego.

W Markowicach spotkałem takich wspaniałych ludzi, jak ojciec Adamski, Łabiński – ludzie, którzy faktycznie byli takimi zakonnikami – wylicza.

Zapytany o powołanie oblata-brata zakonnego podkreślił, że wspólnota jest rodziną, wszyscy od siebie zależymy:

Jak na okręcie – jest kapitan, a drudzy są inni – i jeden od drugiego jest uzależniony. Tak samo jest w życiu zakonnym – dodaje brat Sprengel.

Życie zakonne jest drogą do szczęścia

Brat Józef Goleń OMI siedzi przy biurku. Przed nim otwarta księga Pisma Świętego. Jest trochę zaskoczony pytaniami, ale odpowiada krótko i dosadnie:

Człowiek, który decyduje się na pójście do zakonu, przeświadczony jest, że jest to szczególna służba dla Boga – mówi zakonnik, który w tym roku obchodzić będzie 43. lecie życia zakonnego.

Każdego wieczoru, wracając z kolacji do pokojów, w tym miejscu seniorzy zatrzymują się, aby wspólnie zaśpiewać tradycyjne oblackie antyfony (zdj. P. Gomulak OMI)
QUIZ: 10 faktów o życiu zakonnym oblatów. Sprawdź swoją wiedzę!

Schodzimy na pierwsze piętro – tam życie znowu przyspiesza. Wikariusze biegną do kościoła, korytarz przecina kapelan sióstr zakonnych. Na górze czas płynie wolniej, głębiej, bo nasiąknięty jest mądrością…

(pg)