Madagaskar: Zbliża się konsekracja kościoła i otwarcie szkoły w oblackiej misji

11 września 2022 r. w Misokitsy na Madagaskarze odbędzie się uroczystość konsekracji kościoła pod wezwaniem Matki Kościoła i otwarcie szkoły, które są darem Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej za 50. lecie jej istnienia. Budowa rozpoczęła się wmurowaniem kamienia węgielnego pochodzącego z fundamentów kaplicy mariackiej szczecińskiej Bazyliki Archikatedralnej pw. św. Jakuba – 1 grudnia 2019 r.

Madagaskar: Uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod kościół – dar Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

Wmurowania kamienia dokonał w imieniu księdza arcybiskupa Andrzeja Dzięgi – Metropolity Szczecińsko-Kamieńskiego, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji – ks. kan. dr Paweł Płaczek, w obecności przedstawiciela Kapituły Katedralnej ks. prałata Romana Garbicza, przedstawicieli szczecińskich mediów oraz lokalnej społeczności z ich misjonarzem o. Markiem Ochlakiem OMI.

Na frontowej ścianie świątyni zostały namalowane herby: Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, ks. abp. Andrzeja Dzięgi i bp. Marii Fabiana Raharilamboniaina OCD – ordynariusza diecezji, na terenie której znajduje się Misokitsy.

(zdj. ks. Paweł Płaczek)

We wnętrzu, w prezbiterium króluje obraz Matki Bożej Częstochowskiej oraz portrety świętych: Jana Pawła II i s. Faustyny. W kościele namalowano także obrazy św. o. Bejzyma, św. Ottona z Bambergu – ewangelizatora Pomorza Zachodniego oraz stacje Drogi Krzyżowej.

Przeczytał w gazecie o misji na Madagaskarze. Namalował obraz

Budowa szkoły w Misokitsy na Madagaskarze również została zakończona. Jest to drugi, po budynku kościoła, dar Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej dla diecezji Murondawa. Budynek szkolny składa się z dwóch klas i będzie służył miejscowym dzieciom i lokalnej społeczności. Szkołę wyposażono w nowe drewniane ławki i krzesła. Dach szkoły koloru zielonego i kolor ścian nawiązują do kolorystyki świątyni, która stoi tuż obok.

Kościół i szkoła, jako nasze szczecińskie wotum za 50-lecie istnienia Archidiecezji, powstało dla kościoła misyjnego w Afryce w tak krótkim czasie – dla mnie osobiście to wyjątkowy i ważny znak. Szczecin ma swoją „Ambasadę Serca” na Madagaskarze. Stworzyliśmy duchowy most oddalonych od siebie Kościołów, ale przecież tu nie o kilometry chodzi, tylko o solidarność, wzajemną modlitwę i wsparcie. Misje są przecież kwestią wiary. Uczyniliśmy to dla Chrystusa – mówił dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, ks. kan. dr Paweł Płaczek.

(zdj. ks. Paweł Płaczek)

Można dziś śmiało powiedzieć, że misyjny projekt Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej dla Madagaskaru został zakończony – Dar serca – kościół i szkoła już służy dla Kościoła misyjnego w diecezji Murondawa.

Konsekracja kościoła i otwarcie szkoły pod przewodnictwem ks. arcybiskupa Andrzeja Dzięgi oraz Przewodniczącego Episkopatu Malgaskiego była planowana w połowie października 2020 r. Z przyczyn panującej na świecie epidemii, data ta została przesunięta na 11 września 2022 roku.

(ks. Paweł Płaczek/RadioMaryja.pl)


Ministranci z Lublińca pakowali pomoc na Ukrainę [zdjęcia]

Ministranci z oblackiej parafii w Lublińcu, wraz ze swoim opiekunem – o. Mariuszem Piaseckim OMI, od środy przebywali w Bieszczadach. Wypoczynek i modlitwę spontanicznie połączyli z pomocą na rzecz Ukrainy. Dziś wracają na Śląsk.

Byliśmy właśnie na kolacji, ojciec Karol nam powiedział, że przyjechał ojciec Andrzej Rak i czy możemy pomóc pakować dary na Ukrainę. Wszyscy chcieli zaangażować się, stwierdzili, że jest to dobry pomysł i pomogliśmy – wyjaśnia duszpasterz z Lublińca.

W klasztorze w Zahutyniu koło Sanoka znajduje się centralny magazyn oblackiej pomocy na Ukrainę. Przyjeżdżają tutaj współbracia zza wschodniej granicy, aby odbierać wciąż potrzebną pomoc.

(pg/zdj. M. Piasecki OMI)


Więźniowie z Wrocławia na Pielgrzymce Żywego Różańca

Do Henrykowa na Dolnym Śląsku pielgrzymowali czciciele Matki Bożej należący do wspólnoty Żywego Różańca. Wśród pielgrzymów byli obecni osadzeni w Zakładzie Karnym we Wrocławiu wraz ze swoim kapelanem - o. Robertem Żukowskim OMI.

Bł. Bartolo Longo ma w więzieniu szczególnie gorliwych czcicieli – mówi kapelan o. Robert Żukowski OMI. – Tam ludzie mają czas, żeby odmawiać Nowennę Pompejańską; mają też bardzo konkretne intencje, które chcą Bogu powierzać.

Matka Boża Kodeńska we wrocławskim więzieniu (zdj. P. Gomulak OMI)

Wziąłem wszystkich

Oblat od kilku lat posługuje wśród wrocławskich więźniów. Każda historia osadzonego jest różna, różny jest również czas, jaki spędzają za kratkami. Duszpasterz stara się ich przybliżyć do Boga, organizuje wiele inicjatyw integracyjnych, ale również na polu duchowym.

Niektórzy siedzą dwa miesiące, pół roku, ale niektórzy nawet 25 lat. Wśród tych z długimi wyrokami regularność modlitwy jest, jak sądzę, dużo większa… – uważa ojciec Robert Żukowski OMI. – Dziś jesteśmy tu ze wszystkimi. Chcemy włączyć się w różańcowe dzieło.

Oblat rozważa utworzenie grupy Żywego Różańca wśród swoich podopiecznych.

“Zacheuszki” w więzieniu – Wrocław
(zdj. P. Gomulak OMI)

Świadectwa mocy modlitwy

Kapelan przyznaje, że w swojej posłudze doświadczył, jak modlitwa i relacja z Bogiem resocjalizuje osadzonych. Niekiedy dzieje się to w sposób spektakularny.

Znam świadectwa kilku osób, które opowiadały o mocy tej modlitwy. Niedawno nawet spotkałem jednego z więźniów, który szedł ze swoimi rzeczami. Myślałem, że go gdzieś przenoszą, a on mówi: Po uroczystości Wniebowstąpienia zacząłem, jak ksiądz mówił, odmawiać Nowennę Pompejańską; dziś jest 54. dzień tej modlitwy i dziś wychodzę na wolność. Nie jadę od razu do domu, ale najpierw prosto na Jasną Górę, do Matki!

Wrocław: Dzień Dziecka i Dzień Matki w zakładzie karnym

Posługa w więzieniu jest mocno wpisana w charyzmat oblacki – św. Eugeniusz na początku swojej drogi kapłańskiej chętnie udawał się do osadzonych w zakładzie karnym w Aix. Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej są duszpasterzami więziennymi we Wrocławiu, Iławie, Lublińcu i Zabłociu k. Kodnia.

(pg/cyt. za Gość Wrocławski)


Święty Krzyż: Nocne czuwanie

W sierpniowy trzeci piątek miesiąca pielgrzymi po raz kolejny mogli przeżyć nocną modlitwę w najstarszym polskim narodowym sanktuarium. Poprzedziło ją nabożeństwo drogi krzyżowej, którą przeżywano wchodząc na Święty Krzyż. Rozważania przygotował o. Bogusław Harla OMI ze świętokrzyskiego komunitetu zakonnego. Po dojściu na górę miało miejsce nabożeństwo eucharystyczne. Była również okazja do skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania w tym wyjątkowym miejscu. Czuwanie zakończyła Eucharystia o godzinie 22.00 i adoracja relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Modlitwę poprowadził o. Krzysztof Jamrozy OMI, mistrz nowicjatu na Świętym Krzyżu. Kolejne czuwanie planowane jest na 16 września.

(pg/OMI Święty Krzyż)


Kaszuby: Obóz ministrancki

W Centrum Wypoczynkowo-Szkoleniowym w Garczynie nad Jeziorem Garczyn kończy się pięciodniowy obóz dla ministrantów z siedmiu oblackich parafii. Wypoczynek został zorganizowany przez Sekretariat Powołań Polskiej Prowincji przy udziale duszpasterzy z poszczególnych wspólnot parafialnych. W przebiegu wypoczynku pomagają klerycy wyższego seminarium w Obrze. W piątek do grupy dołączył prowincjał.

Obok modlitwy uczestnicy wypoczynku chętnie korzystają ze strzeżonego kąpieliska nad jeziorem. Zorganizowano wiele atrakcji, m.in. nocne podchody, przeprawę przez bagna czy grę paintballową. To forma docenienia najbardziej zaangażowanych ministrantów z oblackich parafii.

(pg)


Co takiego powiedział papież oblatom w Kanadzie?

Nigdy, przenigdy nie zapomnę tych pięknych słów, które nasz Ojciec Święty Franciszek powiedział do mnie po tym, jak ofiarował mi różaniec:

Dziękuję za służenie ubogim.

Parafia Pierwszych Narodów – pierwsze takie miejsce w Kanadzie

Cieszy mnie to, że uznał, że nasza parafia jest miejscem dla wszystkich, takim, jakim powinien być Kościół katolicki. Papież Franciszek powiedział później:

Cieszę się, że w tej parafii, gdzie ludzie z różnych społeczności Pierwszych Narodów, Metysów i Inuitów spotykają się z nierdzenną ludnością z okolicy i wieloma naszymi braćmi i siostrami imigrantami. Proces ten już się rozpoczął. To miejsce jest domem dla wszystkich, otwartym i integrującym, takim, jakim powinien być Kościół, ponieważ jest to rodzina dzieci Bożych, w której gościnność i przyjęcie drugiego człowieka, typowe wartości kultury rdzennej, są niezbędne.

Jak powstała parafia Pierwszych Narodów w Edmonton?
(zdj. OMI Lacombe)

Nasz Kościół Najświętszego Serca zawsze był przyjazny i otwarty. Od pierwszych dni mojej obecności w kościele Najświętszego Serca starałem się jak najlepiej pielęgnować ducha gościnności i integracji. Z całego serca dziękuję wszystkim członkom naszej parafii za utrzymanie tego ducha gościnności i integrowania, podstawowych wartości naszej parafii. Chociaż Jezus powiedział, że zawsze będziemy mieć ubogich z nami, aż do końca czasów, zaprasza nas do służenia ubogim i potrzebującym. W ciągu ostatnich pięciu lat tutaj w Najświętszym Sercu nauczyłem się, że służenie biednym i potrzebującym nie jest opcją ani moim osobistym wyborem – jest to raczej mój duchowy obowiązek, oczekiwany ode mnie, ponieważ oni są moimi własnymi braćmi i siostrami.

Wieki temu św. Grzegorz Wielki nauczał, że troszcząc się o potrzeby biednych, dajemy im to, co do nich należy, a nie z naszego. Nie tylko wykonujemy uczynki miłosierdzia, ale raczej spłacamy dług sprawiedliwości. Życie nie polega na posiadaniu, ale na dzieleniu się tym, co posiadamy z innymi. Dobra ziemi zostały dane wszystkim. Dzięki Bogu za wszystkich hojnych i oddanych wolontariuszy, którzy poświęcają swój cenny czas i ofiarują swoją prawdziwą miłość, aby służyć ubogim, potrzebującym i mniej szczęśliwym w kościele Najświętszego Serca.

Dom Pojednania

Papież Franciszek wzywa nas do bycia Domem Pojednania. Uznając naszą służbę ubogim i potrzebującym, papież Franciszek wezwał także nas wszystkich do praktykowania ducha pojednania między sobą, jako rdzennych i nierdzennych mieszkańców Kanady. Wyjaśnił nam, że prawdziwym źródłem pojednania jest krzyż Jezusa. Jak zobowiązaliśmy się w naszym powitalnym przemówieniu Ojca Świętego, zobowiązujemy się do „reconcili-ACTION” [aktywnego działania na rzecz pojednania – przyp. tł] w nadchodzących miesiącach i latach.

(zdj. OMI Lacombe)

Po pierwsze, uznając krzywdy i nadużycia wyrządzane rdzennej ludności przez niektórych członków Kościoła katolickiego, musimy otworzyć nasze serca i prosić się o przebaczenie. Po drugie, chcemy pomóc przywrócić tradycje kulturowe, które wyrażają podstawowe wartości Ewangelii: sprawiedliwość, miłość i współczucie. Po trzecie, pod kierunkiem starszych, będziemy wspierać rewitalizację języka oraz tradycyjnych aktywności kultur rodzimych. Po czwarte, będziemy szukać osób, które zmagają się z gniewem lub są pogrążone w żałobie i nie są w stanie iść naprzód, oferując warsztaty z zakresu wewnętrznego uzdrowienia i towarzysząc w ich drodze do uzdrowienia i pojednania. Wreszcie będziemy dążyć do jak najpełniejszej realizacji zaleceń Komisji na rzecz Prawdy i Pojednania, dla której prosimy wszystkich o wsparcie i pomoc.

Relacja z pobytu papieża Franciszka w oblackiej parafii w Edmonton

Jako parafia będziemy kontynuować posługę docenioną przez papieża Franciszka, ale chcemy również wykorzystać rozmach i entuzjazm wokół jego wizyty, aby pogłębić i rozwinąć naszą pomoc ubogim i potrzebującym. Dziękujemy wszystkim za wsparcie i modlitwy.

o. Susai Jesu OMI – proboszcz parafii Pierwszych Narodów w Edmonton.

(źródło: omilacombe.ca/tł. pg)


System szkół rezydencjalnych w Kanadzie został stworzony przez rząd Kanady, prowadzenie placówek powierzono w dużej mierze wspólnotom wyznaniowym: katolickim i protestanckim. Podstawą ideologiczną ich funkcjonowania był ówczesny pogląd kolonialny asymilacji ludów rodzimych do świata białego człowieka. Na mocy rozporządzenia rządu Kanady dzieci siłą odbierano rodzicom i umieszczano w szkołach, w których często panowały złe warunki sanitarne i żywieniowe. Wsparcie finansowe rządu dla placówek było niewystarczające, co odbijało się na warunkach życia. Duży problem stanowiły też choroby i epidemie, szczególnie te, na które ludność rdzenna Kanady nie była uodporniona. W szkołach występowały przypadki przemocy wobec uczniów. Przy szkołach rezydencjalnych funkcjonowały również cmentarze, wiele z nich uległo zatarciu po zamknięciu placówek i braku troski o miejsce pochówku. W 1991 roku podczas pielgrzymki Pierwszych Ludów nad Jezioro św. Anny kanadyjscy oblaci przeprosili za udział w systemie szkół rezydencjalnych. Nadal pracują wśród rdzennej ludności na terenie całej Kanady, działając na rzecz sprawiedliwości i pojednania.


Misjonarki oblatki świętują 25. rocznicę powstania

W 1997 roku dziewięć kandydatek zaczęło życie wspólnotowe w Pozuelo w Hiszpanii, dając początek Oblatkom Maryi Niepokalanej. Zaczęły od rozważania konstytucji oblatów, przeredagowując je na potrzeby wspólnoty żeńskiej oraz wyboru spośród siebie przełożonej. Dzień rozpoczynały wspólną modlitwą, po czym każda udawała się na uczelnię na studia. Po nauce siostry oddawały się pracy w domu rekolekcyjnym, katechizowaniu dzieci i młodzieży w parafii. Dzień kończył się Eucharystią w miejscowej wspólnocie oblackiej. Rok później nowe zgromadzenie uzyskało aprobatę Kościoła. W tym roku przypada 25. rocznica powstania oblatek.

Z tej okazji misjonarki oblatki udały się na szczególną pielgrzymkę po śladach św. Eugeniusza. Obecnie wspólnota przebywa w Palermo, gdzie mieszkał młody Eugeniusz w czasie tułaczki migracyjnej. Oblatki Niepokalanej będą zgłębiać charyzmat Założyciela oblatów oraz przyglądać się pracy wśród migrantów duchowych synów św. Eugeniusza. Będzie to również czas rekolekcji z okazji jubileuszu istnienia.

Więcej o Misjonarkach Oblatkach Maryi Niepokalanej – KLIKNIJ

(pg/zdj. Misjonarki oblatki)


"Ewangelizacja w Europie jest znacznie trudniejsza, niż w innych miejscach świata"

W czeskiej miejscowości Tábor-Klokoty odbyło się spotkanie młodych oblatów Prowincji Środkowoeuropejskiej. Towarzyszył im prowincjał – o. Felix Rehbock OMI. Pośród poruszanych tematów, rozmawiano m.in.: o nadziejach, jakie niesie ze sobą prowincja, coraz trudniejszej sytuacji ewangelizacyjnej w Europie, odnowie misjonarki ludowej – głoszenia misji parafialnych oraz pracy z młodzieżą.

Prowincjał zwrócił uwagę, że szczególnie młodych oblatów powinna cechować gorliwość. Misja w Kościele niemieckim, jak i europejskim, jest znacznie bardziej wymagająca, niż wyjazd na misje zagraniczne. Dlatego entuzjazm i poświęcenie, które towarzyszą tym, którzy wyjeżdżają na misje zagraniczne, muszą być również obecne, a nawet mocniejsze wśród misjonarzy pozostających w Europie. Bez wątpienia można mówić, że misja ewangelizacji w Europie jest znacznie trudniejsza, niż w innych miejscach świata – relacjonuje o. Piotr Depta OMI, uczestnik spotkania.

Do Klokot przyjechali oblaci pochodzący z różnych krajów, m.in.: Niemiec, Czech, Polski, Indii. Aktualnie posługują w Prowincji Środkowoeuropejskiej. Spotkanie było okazją do wymiany doświadczeń nie tylko z bieżącej posługi, ale również Kościoła krajów, z których pochodzą misjonarze Niepokalanej. Ubogacającą rzeczywistością była obecność młodych, z którym współpracują czescy oblaci, prowadząc wiele inicjatyw ewangelizacyjnych.

(pg/zdj. V. Kadlec OMI)