11 września - ŹRÓDŁO MOCY

11 września - ŹRóDŁO MOCY, Z KTóREGO DUCHOWOŚĆ EUGENIUSZA DE MAZENODA CZERPAŁA SWóJ DYNAMIZM

Jeśli mówię o centralnym elemencie naszej duchowości odnosząc się do kluczowego doświadczenia Boga, niektórzy mi odpowiadają, że nigdy takiego nie przeżyli. Mówiąc o doświadczenie, nie mam na myśli objawienia czy specjalnej wizji, ale moment świadomości lub wyczucia czegoś, co odkrywam, czego doświadczam lub jeszcze w pełniejszy sposób dostrzegam; w pewien sposób jestem pewien obecności czegoś świętego. Niejednokrotnie cofając się w przeszłość, dostrzegam, co się wydarzyło. Im więcej nad tym myślę, tym więcej rozumiem.

Siedem lat po doświadczeniu Wielkiego Piątku Eugeniusz nadal zastanawia się nad ty, co się stało, w jaki sposób widok krzyża doprowadził go do uświadomienia sobie miłości Boga, którą wcześniej inaczej pojmował. Zawsze widział, jakie znaczenie ma krzyż, ale tym razem łaska dotknęła go osobiście. To był kluczowy moment jego życia.

To dlatego wybrałem ten emblemat lub symbol, aby towarzyszył naszej refleksji nad duchowością Eugeniusza de Mazenoda. Właściwie ukazuje to źródło zadziwienia, które będzie źródłem mocy w ciągu całego jego życia.

Konsekwencją tego wydarzenia jest patrzenie i rozumienie wszystkiego oczyma Chrystusa Zbawiciela. Wybór krzyża do powyższego logo ma swe źródło we wskazówce, której Eugeniusz udzielał oblatom:

Nie będą mieli żadnego innego znaku wyróżniającego jak tylko krzyż, który jest właściwym znakiem ich posługi, który ciągle będą nosili zawieszony na szyi, opadający na ich pierś, podtrzymywany pasem i sznurem, do którego będzie przytwierdzony.

Reguła z 1818 roku, część druga, rozdział pierwszy, O innych obowiązkach.

Dzisiaj jedynym znakiem wyróżniającym jest oblacki krzyż (C 64), ponieważ dla Eugeniusza był jedynym możliwym znakiem wyróżniającym.


10 września - DUCHOWOŚĆ - ZBAWCZE PROMIENIE BOGA OGARNIAJĄ ŻYCIE

10 września - DUCHOWOŚĆ - ZBAWCZE PROMIENIE BOGA OGARNIAJĄ ŻYCIE

Duchowość jest owocem konkretnego ogniska, które rzuca specyficzne światło i nadaje konkretne znaczenie osobie lub grupie. Duchowość zatem odnosi się w całości do wyrażenia ognia i jego skutków.

W szkole zawsze byłem zafascynowany ideą soczewki i sposobem, w jaki białe światło, przechodząc przez centralny punkt pryzmatu wychodzi kolorowe z drugiej strony. W moim dalszym życiu, dzięki tej fascynacji, otrzymałem klucz, aby móc zrozumieć dynamikę, która nadawał sens życiu Eugeniusza. To urzeczywistnianie miłości, jaką Bóg miał ku niemu, miłości zrozumianej i wyrażonej wówczas, gdy w pewien Wielki Piątek spoglądał na krzyż. To było jasne światło, które jaśniało w jego życiu, które w ciągu 55 kolejnych lat jego życia i 200 lat misji oblackiej przybrało rozmaite kolory.

Czy mogę zapomnieć te gorzkie łzy, któ­re popłynęły w jeden Wielki Piątek z moich oczu na widok krzyża...? Nigdy dusza moja nie była bardziej zadowolona i nigdy nie doświadczyła większego szczęścia. Pośród tego potoku łez, pomimo bólu, lub właśnie dzięki niemu, moja dusza wzniosła się ku swemu ostatecznemu celowi, ku Bogu, jej jedynemu dobru, którego utratę żywo odczuwała... Niech wszystkie moje działania, myśli zmierzają tylko ku temu celowi. Czy jest jakieś chwalebniejsze zajęcie, niż działać we wszystkim i przez wszystko dla Boga, kochać Go nade wszystko, kochać Go bardziej, dlatego że pokochało się Go tak późno.

Notatki rekolekcyjne z grudnia 1814 roku, w: EO I, t. XV, nr 130.

To centralne wydarzenie w życiu Eugeniusza, pryzmat jego życia. Kiedy otrzymywał to światło, stawało się ono centralnym punktem poprzez który wyrażał wielokolorowe wymiary zbawienia i wielu innych ludzi do niego podprowadzał.

Proszę zmienić zakończenie naszej litanii. Zamiast Jesu sacerdos trzeba mówić Christe salvator. Powinniśmy kontemplować naszego Bo­skiego Mistrza jako Zbawiciela. Przez nasze szczególne powołanie jeste­śmy w specjalny sposób związani ze zbawieniem ludzi...

List adresowany do naszych drogich braci misjonarzy w Aix, czerwiec 1816 roku, w: EO I, t. 6, nr 12.

W naszej Regule czytamy: Oczyma ukrzyżowanego Pana patrzymy na świat, Krwią Jego odkupiony, żywiąc pragnienie, żeby ludzie, w których nadal trwa Jego męka, poznali także moc Jego zmartwychwstania (por. Flp 3, 10).

Przypatrując się kluczowemu doświadczeniu w życiu Eugeniusza, jakie jest moje kluczowe doświadczenie Boga? Co jest źródłem światła, które rozbłyska w moim i poprzez moje życie?

Skupcie wszystkie wasze myśli na pracy będącej w zasięgu ręki. Promienie słońca nie parzą zanim nie staną się ogniem. Alexander Graham Bellm


9 września - DUCHOWOŚĆ - WYRYĆ OBRAZ JEZUSA W NASZYM SERCU

9 września - DUCHOWOŚĆ - WYRYĆ OBRAZ JEZUSA W NASZYM SERCU

W naszej refleksji, jak wzrastać w jeszcze większej zażyłości z Jezusem ukrzyżowanym, Eugeniusz podsuwa nam następującą metodę:

Podobieństwo do malarza, który naśladuje wzór. Ustawia go w najlepszym świetle, uważnie na niego spogląda, zatrzymuje na nim swoje spojrzenie, w swoim duchu stara się wycisnąć obraz, następnie na papierze lub na płótnie czyni kilka linii, które zbliża do oryginału, poprawia je, jeśli doskonale nie pasują, w przeciwnym wypadku kontynuuje...

Niepublikowana księga ćwiczeń, Archiwum Domu Generalnego w Rzymie

Eugeniusz w ciągu całego swego życia, w swej duchowej wędrówce wykorzystywał wszystkie działania artysty. Swój model ustawiał tam, gdzie mógł go najlepiej widzieć, badał go, jego obraz utrwalał w swoim sercu. W jaki sposób? Ułozył dla siebie plan dnia i to już od samego rana:

Całkowicie ubrany, przejdę do mego oratorium, aby oddać się świętej czynności modlitwy, którą rozpocznę modlitwą ustną...

W przekonaniu, że kapłan może się uświęcić jedynie poprzez modlitwę oraz że od modlitwy zależy owoc mej posługi, każdego dnia na to święte ćwiczenie przeznaczę przynajmniej godzinę.

Gdyby przez przypadek zdarzyło się, że nie mogę tego ćwicze­nia w całości odprawić rano, wiernie uzupełnię je w ciągu dnia.

Będę się starał, aby każdego dnia odmawiać różaniec, ale na to ćwiczenie przeznaczę czas potrzebny na przejście z jednego miejsca do drugiego, rozpoczynając rano aż do mego powrotu z kościoła po mszy świętej... Po powrocie do domu... przez pół godziny będę czytał Pismo Święte.

Regulamin po powrocie do Aix, 1812, w:EO I, t. XV, nr 107.

Dwadzieścia pięć lat później pokazuje, że jego pierwszy plan stanowił integralną część jego życia, gdy został mianowany biskupem Marsylii. (zob. EO I, t. XV, nr 186). Jedyna różnica polegała na tym, że obecnie przeznaczał jedna godzinę dziennie na czytanie Biblii, co było źródłem pokarmu dla jego życia osobistego i posługi.

Jeśli w naszej duchowości chcemy dać pierwsze miejsce Jezusowi Chrystusowi, także i my, w potrzebujemy czasu na modlitwę indywidualną i czytanie Pisma Świętego. Nie liczy się czas, ale nawyk, aby każdego dnia być artystą, który Jezusa Zbawiciela czyni swym celem, przypatruje się Mu, na ni się koncentruje, starając się wyryć Jego obraz w swoim sercu.

Duchowość jest procesem, który poprzez spojrzenie na innych upodabnia nas do obrazu Jezusa Chrystusa. M. Robert Mulholland


8 września - DUCHOWOŚĆ JEST JAK ARTYSTA, KTÓRY BADA MODEL

8 września - DUCHOWOŚĆ JEST JAK ARTYSTA, KTóRY BADA MODEL

Duchowość Eugeniusza zawsze skupiała się na osobie Jezusa Chrystusa, Zbawiciela. To wizja, którą starał się przełożyć na życie codzienne. Jako seminarzysta, posługując się obrazem malarza, napisał:

Upodobnić się do Jezusa Chrystusa: podobieństwo do malarza, który naśladuje wzór. Ustawia go w najlepszym świetle, uważnie na niego spogląda, zatrzymuje na nim swoje spojrzenie, w swoim duchu stara się wycisnąć obraz, następnie na papierze lub na płótnie czyni kilka linii, które zbliża do oryginału, poprawia je, jeśli doskonale nie pasują, w przeciwnym wypadku kontynuuje...

Niepublikowana księga ćwiczeń, Archiwum Domu Generalnego w Rzymie

Eugeniusz nie zamierza być dokładną, fotograficzną reprodukcją Jezusa, Zbawiciela. To byłoby niemożliwe i utopijne. Podobnie jak w przypadku malarza, duchowość Eugeniusza polega na dokładnym skupieniu się na wzorze, który mówi sam przez się dzięki wizji doświadczenia i rozumienia przez artystę osoby ludzkiej i świata, w którym żyje. Różni artyści, malarze ikon, Michał Anioł czy Picasso, czy też rzeźbiarze, poeci, aktorzy i reżyserzy poznają model, ale ukazują go z własnej pespektywy. Od każdego z nich uczymy się i jesteśmy wzbogaceni.

Kiedy badamy duchowość mazenodowską, bardzo lubię posługiwać się tym obrazem, aby zastanawiać się nad faktem, że Eugeniusz był duchowym artystą i w jaki sposób odwzorowywał swój model – Jezusa ukrzyżowanego. Jaki jest twój obraz lub model, który jest wyrazem twej własnej duchowości i duchowego wzrostu?

Specyficzna duchowość chrześcijanka to ta, która skupia się na doświadczeniu Boga, który w sobie Jezusa Chrystusa jest Zbawicielem... W każdej sytuacji naszą zdolnością jest patrzenie na Jezusa (Hbr 12, 2). Od początku do końca formą duchowości jest naśladowanie Chrystusa. Luke Timothy Johnson


7 września - DUCHOWOŚĆ JAKO CIĄGŁE SPOTKANIE Z JEZUSEM CHRYSTUSEM

7 września - DUCHOWOŚĆ JAKO CIĄGŁE SPOTKANIE Z JEZUSEM CHRYSTUSEM, KTóRY PROWADZI NA SPOTKANIE Z INNYMI

Podstawą każdej duchowości chrześcijańskiej jest spotkanie z Jezusem Chrystusem. W życiu Eugeniusza w tej materii nie ma cienia wątpliwości, na co wskazuje jego zaangażowanie.

Mój Boże, czynię to odtąd i na całe me życie. Ty sam będziesz jedynym obiektem, ku któremu będą zmierzać wszystkie me uczu­cia i działania. Tobie się podobać, działać dla Twojej chwały, to będzie mym codziennym zajęciem przez wszystkie dni mego ży­cia. Chce żyć jedynie dla Ciebie, chcę jedynie Ciebie kochać, a wszystko inne w Tobie i przez Ciebie. Gardzę bogactwami, dep­czę honory, Ty jesteś wszystkim, Ty zastępujesz mi wszystko. Mój Boże, moja miłości i moje wszystko: Deus meus et omnia.

Rekolekcje przed przyjęciem święceń kapłańskich, 1-21.12.18.11, w: EO I, t. XIV, nr 95.

Celem Eugeniusza było przeżywanie każdego wymiaru jego egzystencji w odniesieniu do jego ideału: żyć tylko dla Boga dzięki ślubom, które nazywał oblacją. Jako oblat wyrażał to swoim sposobem życia w służbie dla innych.

Fernand Jetté, były Superior Generalny, pięknie opisał tę relację:

Przywiązanie do Jezusa Chrystusa cechowało całe życie Eugeniusza. Było to doświadczalne spotkanie z Osobą Jezusa Chrystusa i nieustannie wyrażany żywy z nią kontakt. Ta przy- jaźń przejawiała się stosownie do wydarzeń i rozwijała się poprzez udręki i radości życia.

Jezus Chrystus, w: Słownik Wartości Oblackich

Duchowość jest pojmowana jako bycie drogą życia ludu, natchnieniem bożego Ducha i zakorzenieniem w tożsamości chrześcijańskiej w każdej okoliczności życia. Orientation Pastorale Nationale pour le ministere hispanique – USCCB


4 września - METODA, KTÓRĄ WYKORZYSTUJEMY

4 września - METODA, KTóRĄ WYKORZYSTUJEMY W ZGŁĘBIANIU NASZEJ MAZENODOWSKIEJ DUCHOWOŚCI

Kiedy zgłębiamy rozumienie duchowości mazenodowskiej, muszę postawić pytanie: Co rozumiem posługując się słowem duchowość? Eugeniusz udziela nam odpowiedzi, gdy pisze:

Ty sam będziesz jedynym obiektem, ku któremu będą zmierzać wszystkie me uczu­cia i działania. Tobie się podobać, działać dla Twojej chwały, to będzie mym codziennym zajęciem przez wszystkie dni mego ży­cia. Chce żyć jedynie dla Ciebie, chcę jedynie Ciebie kochać, a wszystko inne w Tobie i przez Ciebie.

Rekolekcje przed przyjęciem święceń kapłańskich, 1-21.12.18.11, w: EO I, t. XIV, nr 95.

Jedynie Ciebie chcę kochać, a wszystko inne w Tobie i dla Ciebie – oto nasza metoda. Duchowość Eugeniusza skupia się na Bogu. Jego duchowość możemy nazwać sposobem, w jaki jego doświadczenie i rozumienie Boga, samego siebie i świata odzwierciedlają się w działaniu.

Korzystając z poniższej definicji Philipa Sheldrakea, naszego przewodnika, możemy powiedzieć, że zgłębianie duchowości Eugeniusza polega na zbadaniu, w jaki sposób jego doświadczenie Boga, osoby i świata znajdowało odzwierciedlenie w systemie wartości, stylu życia, duchowych praktykach i w misji.

Jedynie Ciebie chcę kochać, a wszystko inne w Tobie i dla Ciebie – to treść duchowości Eugeniusza i kierunek, w jakim należy podążać. W nadchodzących tygodniach będziemy zgłębiać doświadczenie Boga w życiu Eugeniusza i w jaki sposób ono przekładało się na wszystko inne, w każdym aspekcie jego życia skupionego w Bogu i dla Boga.

Aby mieć pełen obraz duchowości mazenodowskiej, przeżywanej przez 200 lat, musimy przyjrzeć się, w jaki sposób pojmowali i przeżywali ją zakonnicy i świeccy z mazenodowskiej rodziny.

Jedynie Ciebie chcę kochać, a wszystko inne w Tobie i dla Ciebie – jak ja rozumiem moją duchowość – to także pytanie dla nas.

W chrześcijańskim rozumieniu duchowość odnosi się do sposobu, w jaki nasze podstawowe wartości, nasz sposób życia i nasze praktyki religijne ukazują szczególne rozumienie Boga, ludzkiej tożsamości i materialnego świata jako kontekstu do ludzkiej przemiany. Philip Sheldrake


3 września - CZY ISTNIEJE DUCHOWOŚĆ MAZENODOWSKA

3 września - CZY ISTNIEJE DUCHOWOŚĆ MAZENODOWSKA?

Przez pięć lat w sposób chronologiczny studiowaliśmy listy Eugeniusza de Mazenoda. Gdy przygotowujemy się do obchodów 200. rocznicy naszego istnienia sam siebie zapytałem, na czym możemy skupić się w naszych codziennych refleksjach, aby w głębszy i bardziej odkrywczy sposób móc skorzystać z tej rocznicy.

Jestem znużony, gdy słyszę, że ludzie są zdania, iż nie istnieje coś takiego, jak oblacko-mazenodowska duchowość. Zupełnie nie zgadzam się z tym stwierdzeniem i chciałbym poświęcić jakiś czas, aby zastanowić się nad naszą duchowością, w jaki sposób wyrażała się i była przeżywana w ciągu 200 lat naszego istnienia.

Co mamy na myśli mówiąc duchowość? To współczesne pojęcie i wydaje mi się, że jest tyle definicji tego słowa ilu jest ludzi, którzy posługują się nim w rozmaitych kontekstach. Duchowość zasadniczo dotyczy naszego rozumienia i doświadczenia Boga, który jest fundamentem i zasadą naszego codziennego życia. Ona jest duchem, która nadaje sens naszemu życiu.

Eugeniusz był świadomy obecności tego ducha w swym osobistym życiu i w życiu oblatów. Pisząc do swych najbliższych współpracowników, wyjaśnia:

Mój pierwszy towarzyszu, od pierwszego dnia naszego zjednoczenia ojciec pojął ducha, który powi­nien nas ożywiać i którego powinniśmy przekazać innym.

List do Henryka Tempier, 15.08.1822, w: EO I, t. VI, nr 86.

Podążając z Eugeniuszem poświęćmy dzisiaj nieco czasu na zastanowienie się nad pytaniem: Jaki jest duch, który mnie ożywia? Co spaja wszystkie sprawy mego życia?

Duchowość dotyczy naszego doświadczenia Boga, dzięki któremu zmiana naszego sumienia i naszego życia biorą się z tego doświadczenia. Richard McBrien


2 września - ODKRYĆ OSOBĘ JEZUSA

2 września - ODKRYĆ OSOBĘ JEZUSA I DRŻEĆ Z POWODU ATRAKCYJNOŚCI JEGO ORĘDZIA

Odwiedzając nowicjuszów w Marsylii Eugeniusz zwierzył się ojcu Tempier, że chociaż było ich niewielu, to byli wartościowymi ludźmi.

Tutaj wszystko jest godne podziwu, oprócz liczby. Można jęczeć, zastanawiając się jak słabo duchowni rozumieją ducha Boskiego Założy­ciela i zamykają uszy na jego rady. Skoro nie może już być inaczej, zado­wólmy się tym, co mamy. Wydaje mi się, że tak jest dobrze...

List do Henryka Tempiera, 21.10.1828, w: EO I, t. VII nr 313.

Obecnie w naszej Regule przedłużenie znajduja uczucia wyrażone przez Eugeniusza dotyczące powołań ze Zgromadzenia Oblatów.

Chrześcijańskie rodziny, grupy młodych, wspólnoty chrześcijańskie, parafialne i inne, stanowią środowiska sprzyjające rozwojowi powołań. Tam właśnie wielu młodych odkrywa osobę Jezusa i odczuwa urok Jego orędzia. Tam także zaczynają oni ćwiczyć swoje talenty animatorów i apostołów. Głównie więc w tych środowiskach powinniśmy im pomagać w odkryciu powołania i towarzyszyć im w rozwoju.

Nasze domy chętnie przyjmą tych, którzy pragną przyjść zobaczyć i doświadczyć naszego życia. Po bratersku pomożemy im rozpoznać, czego Pan od nich oczekuje i jaką specjalną łaskę ofiaruje im w swoim Kościele. K 53

Nie mogę zmienić kierunku wiatru, ale moge tak ustawić me żagle, aby zawsze dotrzeć do swego celu. Jimmy Dean


1 września - TO NIE DLA OJCA, TO DLA KOŚCIOŁA

1 września - TO NIE DLA OJCA, TO DLA KOŚCIOŁA

Ojciec Courtes był kapelanem w szkole w Aix. W związku z antyreligijnymi ustawami rządu doszło do tego, że został pominięty przy rocznej ceremonii wręczania nagród. Eugeniusz odpisał:

...Jeżeli w przyszłym roku posiedzeniu będzie musiał przewodni­czyć ten sam człowiek, będziesz miał wystarczający powód, aby powstrzy­mać się od nudy uczestniczenia w nim. Mam nadzieję, że publiczne obu­rzenie odda sprawiedliwość tej zniewadze, która sprawiła, że z litości podniosłem ręce.

List do Hipolita Courtesa, 26.08.1828, w: EO I, t. VII nr 312.

Faktem oczywistym jest, że Eugeniusz nie oczekiwał wyróżnień dla oblatów ani dla siebie. Wobec narastającej atmosfery wrogości do Kościoła Eugeniusz chciał, aby doceniono odpowiedzialność i rolę kapelana a nie jego osobę. Courtes zapomniał o tym, co reprezentował – religijny aspekt szkoły. Dlatego Eugeniusz wspomina, że publiczne oburzenie odda sprawiedliwość tej sprawie.

Yvon Beaudoin w przypisie zanotował: Ojciec Courtes był kapelanem w liceum w Aix. Mógł się żalić, że podczas procedowania o przydział nagród pominięto go. Założyciel pisząc kilka zdań, pociesza go. Ojciec Rey (I, 452) przepisując ten list zmienia inny fragment, w którym mowa o ojcu Suzanne, który przez Fortunata de Mazenoda został mianowany kanonikiem. Rey napisał, że Założyciel z uznaniem przyjął tę nominację pod warunkiem, że nic nie ulegnie zmianie ani w ubiorze ani w zwyczajach życia i że na pierwszy znak superiora, bez mrugnięcia okiem, zrzeknie się tego, na co jedynie z posłuszeństwa wyraziło się zgodę, i ze względu na znaczenie sprawy dla wspólnego dobra. Każde wyróżnienie Oblatów powinno być postrzegane jako wkład dla dobra Kościoła a nie poszczególnej osoby.

Kiedy zostaniecie prezydentem, pojawią się wszystkie te sprawy jak honory, 21 salw honorowych i wszystkie te sprawy. Powinniście pamiętać, że to nie dla was, to dla urzędu prezydenta. Harry S Truman


31 sierpnia - PORUSZAĆ SIĘ W LABIRYNCIE BARDZO ZAJĘTEGO ŻYCIA

31 sierpnia - PORUSZAĆ SIĘ W LABIRYNCIE BARDZO ZAJĘTEGO ŻYCIA

Poruszony nagłą i następującą po sobie śmiercią dwóch oblatów Eugeniusz pisze do zbyt rozentuzjazmowanego i porywczego Honorata, aby uważał na siebie, rozsądnie i z wiekszą uwagą planował prace.

Dostosowują okoliczności do naszych własnych sytuacji pozwólmy Eugeniuszowi, aby nam przypomniał, abyśmy te same środki ostrożności podjęli w naszym codziennym życiu.

Nie mam ci nic bardzo pilnego do powiedzenia, oprócz zrobienia ci wyrzutów z powodu nadmiaru pracy, jakiej się oddałeś. Zwracasz uwagę tylko na czas wyjazdu, ale trzeba także ocenić pobyt i rozważyć całość tego, co było wcześniej i co powinno nastąpić. Pod tym względem popeł­niłeś błąd w kierowaniu, które przecież także jest zaletą. Teraz w czasie wypoczynku, proszę w zaciszu zająć się przestrzeganiem Reguły i przygo­towaniem materiałów. Trzeba, abyś pisał, a inni też. Niech każdy najpierw zaopatrzy się w materiały na rekolekcje. To znaczy przygotujcie tematy, które zwykle porusza się w tego rodzaju ćwiczeniach. Jeśli idzie o ciebie, ograniczaj się, aby nie przekraczać godziny. W tej chwili bardzo potrzebu­jesz, aby twój organ głosowy odpoczął. A zatem nie zgadzaj się na głosze­nie kazań.

List do Jean Baptiste Honorata, 15.08.1828, w: EO I, t. VII nr 310.

Ten, kto codziennie rano sporzadza plan dnia i zachowuje go niesie nić życia, która przeprowadzi go przez labirynt najbardziej zabieganego życia. Victor Hugo