MINĘŁO 200 LAT: MŁODZIEŻ – DZIEŁO NAD DZIEŁAMI

Eugeniusz, angażując się w głoszenie Ewangelii najbardziej opuszczonym i będąc narzędziem miłosierdzia Bożego w sakramencie pokuty, w Regule wyjaśniał posługę misjonarzy:

Kierowanie młodzieżą. Kierowanie młodzieżą będzie postrzegane jako podstawowe zadanie naszego Instytutu. Do tego zadania Superior generalny wyznaczy specjalnie jednego lub kilku misjonarzy, w które na tyle gorliwie się zaangażuje, na ile pozwolą mu inne obowiązki jego urzędu.

Pięć lat wcześniej kierownik duchowy Eugeniusza zachęcił go, aby prowadzenie młodzieży było dziełem nad dziełami: poświęćcie mu wszystkie wasze wysiłki, dołóżcie całą waszą gorliwość, aby ich dobrze uformować (A. Rey, dz. cyt., t. 1, s. 151). Faktem oczywistym jest, że Eugeniusz dobrze zrozumiał tę naukę, skoro napisał:

Będzie sobie zdawać sprawę ze stanu Stowarzyszenia Młodzieży, które powinno istnieć przy wszystkich naszych domach z taką samą troską i tak szczegółowo jak sam nowicjat.

Reguła z 1818, rozdział pierwszy, §3 Prowadzenie młodzieży

Każdy misjonarz miał obowiązek znać po imieniu każdego członka Stowarzyszenia. Mając na uwadze fakt, że w czasie, kiedy Eugeniusz pisał te słowa było prawie 300 członków, nie było to wcale łatwe zadanie. Podkreślał także bliskość misjonarzy z młodzieżą, zwracając uwagę także na częste kontakty z ich rodzinami. Praca z młodzieżą z pewnością nie była jakimś dodatkiem do innych już istniejących form posługi i nie była uzależniona od tego, czy misjonarze mieli czas (por. refleksje od 5.10-8.11.2010 i od 28.01-3.05.2012).