PRZEŻYĆ WIELKI TYDZIEŃ ZE ŚWIĘTYM EUGENIUSZEM WIELKI CZWARTEK I MISJONARSKA WSPÓLNOTA, KTÓRA RZECZYWIŚCIE GROMADZI SIĘ W WIECZERNIKU.

Wspólnota oblacka dla Eugeniusza, za każdym razem, gdy przebywał poza nią, była stałym punktem odniesienia. Jej wzorem w naszym życiu zakonno-misjonarskim była wspólnota Jezusa z Apostołami. Dla niego nasze wspólnoty powinny być wieczernikami, takimi jak prawdziwy Wieczernik, sala na górze, gdzie w pierwszy Wielki Czwartek Jezus przebywał z uczniami, gdzie oni przygotowywali się na przyjęcie Ducha Świętego.

Po okropnym doświadczeniu liturgii Wielkiego Czwartku w pałacu królewskim, napisał do swej wspólnoty, która była z nim zjednoczona

 Aby się pocieszyć, przeniosłem się duchem do tej Sali, prawdziwego Wieczernika, w którym uczniowie przygotowani nieustannymi lekcjami otrzymanymi w Stowarzyszeniu, przejęci duchem Zbawiciela, jaki w nim panuje, zbierają się w imię swego Mistrza i grają rolę apostołów, o których Jezus mógł powiedzieć vos mundi estis (J 13, 10), oczekując w milczeniu i skupieniu, że występujący w roli Mistrza – po wysłuchaniu przez nich polecenia Pańskiego, mandatum – pochylił się do ich nóg, umył je i pocałował te stopy, które przed tysiącami lat były błogosławione i wysławiane przez proroka, ponieważ są to stopy zwiastunów dobra, głosicieli pokoju, aby z szacunkiem przyłożył usta do tych stóp, z których trafiają do jego serca rozpalające go płomienne strzały. Jest to źródło wody żywej, które napawa go rozkoszą i przelewa się przez jego oczy. Co za powszechne poruszenie! Co za uczucia! Co za zapał!
 List do Hipolita Courtèsa, 27.03.1823, w: EO I, t. VI, nr 98.