JEZUS NADAL NAUCZA POPRZEZ ŚWIĘTEGO EUGENIUSZA DE MAZENODA.

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie (J 16,12).

Dzisiejsza Ewangelia jest kontynuacją mowy Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy, kiedy przygotowuje swoich uczniów na życie po Jego śmierci i zmartwychwstaniu. Wiele ich nauczał, ale nie wszystko byli w stanie przyswoić. Dlatego ich przewodnikiem będzie Duch Święty, aby pamiętali i zrozumieli wszystko, co Jezus uczynił i mówił.

Duch Święty tę sama role pełni także w naszych czasach. Powołuje ludzi i obdarza ich specjalną łaską (charyzmatem), aby służyli Ludowi Bożemu. Jutro będziemy obchodzili święto jednej z charyzmatycznych postaci – świętego Eugeniusza de Mazenoda. On był jednym z narzędzi, dzięki którym Duch Święty do Jezusa Zbawiciela prowadził zniszczony we Francji Kościół. Duch Święty już dwa wieki posługuje się charyzmatem świętego Eugeniusza i dzięki mazenodowskiej rodzinie w 67 krajach świata naucza, że ma nam jeszcze wiele do powiedzenia o Jezusie.

Ciągle motywują nas słowa zapisane przez Eugeniusza w 1818 roku:

Jest więc bardzo ważne i naglące przyprowadzić zbłąkane owce z powrotem do owczarni, nauczyć tych wykolejonych chrześcijan, kim jest Jezus Chrystus… sprawić, aby ludzie postępowali jak istoty rozumne, potem – jak chrześcijanie, a wreszcie dopomóc im stać się świętymi (Przedmowa).