W obrzańskim scholastykacie dobiegają końca rekolekcje przed złożeniem ślubów wieczystych przez kleryków, którzy zostali do nich dopuszczeni przez Zgromadzenie. Przewodnikiem duchowym tego czasu był bp Edward Dajczak – biskup koszalińsko-kołobrzeski.

Chciałem w tych rekolekcjach skoncentrować się właściwie tylko i wyłącznie na relacji z Panem w różnych aspektach. Dlatego, że to jest jedyny sposób, to jest jedyna metoda Kościoła istniejąca przez wieki, to jest On obecny w nas, nie my – mówił w jednej z nauk.

Jeżeli chcemy drugiego człowieka zrozumieć, to trzeba podejść blisko, tak, jak robił to Jezus. Spojrzeć w oczy, dać się, jak to papież mówi, wybrudzić. Ja nie wiem, czy my w Kościele za często nie chcemy mieć czystych rąk. Niewybrudzonych ludzką biedą. Tacy sterylni, myślimy, że wtedy będzie sterylny Kościół, sądzę, że nie. (…) Nie bójmy się tego, nie chciejmy być tacy sterylni, chciejmy być bardzo naznaczeni Jezusową miłością. (…) Żeby Kościół był przydatny, musi służyć jak Jezus – motywował alumnów kaznodzieja.

Polecamy kazanie biskupa Edwarda o sytuacji Kościoła współczesnego:

(pg)