Lubliniec: Jubileusze kapłaństwa

W Lublińcu świętowano 70 i 40 rocznicę święceń kapłańskich. Jubilatom towarzyszył Prowincjał Polskiej Prowincji – o. Marek Ochlak OMI. 70 rocznicę święceń kapłańskich obchodzili: o. Antoni Lesz OMI oraz o. Brunon Wielki OMI.

70 lat temu przyjęli święcenia kapłańskie

40 rocznicę święceń obchodzili: o. Bernard Briks OMI – superior wspólnoty zakonnej w Lublińcu, o. Roman Kępa OMI – misjonarz w Szwecji, o. Wiesław Nazaruk OMI – domownik komunitetu w Lublińcu oraz o. Klaudiusz Hermański OMI – przebywający na oblackiej infirmerii w Lublińcu.

Szwecja: Za księdzem tutaj tęsknią. Rozmowa z o. Romanem Kępą OMI

Po celebracji liturgicznej odbył się okolicznościowy poczęstunek.

Zdjęcia w większej rozdzielczości:

(pg/zdj. J. Król OMI)


Bruksela: Studium KUL dla Polonii i Polaków za granicą

W polonijnym duszpasterstwie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Brukseli odbyła się gala, podczas której ponad 50 uczestników studium Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego otrzymało certyfikaty odbytego kształcenia.

Cieszę się, że Bruksela i nasza wspólnota polonijna w Belgii dołącza do mapy miejsc współpracy z KUL – mówił podczas uroczystości o. Damian Kopyto OMI, koordynator Duszpasterstwa Polskiego w Belgii.

W uroczystości wziął udział rektor uczelni – ks. prof. Mirosław Kalinowski. Zapowiedział czwartą edycję kursów w ramach Centrum Polonijnego KUL.

Centrum Polonijne KUL powstało w październiku 2022 roku. Skierowane jest do Polonii, oferując kształcenie w blokach tematycznych, m.in.: teologia i nowa ewangelizacja, nowe media i komunikacja, promocja kultury polskiej, opieka nad pacjentem przewlekle chorym i paliatywnym czy podstawy zarządzania i kurs skutecznego managera oraz lidera zespołu. Do tej pory odbyły się trzy edycje kursów.

(pg/zdj. Centrum Polonijne KUL)


Święty Krzyż: Spotkanie Przyjaciół Misji

W niedzielę 9 czerwca świętokrzyska bazylika i klasztor wypełniły się Przyjaciółmi Misji Oblackich. Regionalny Zjazd Przyjaciół Misji animowali dyrektor Prokury Misyjnej – o. Wiesław Chojnowski OMI oraz o. Stanisław Oler OMI – misjonarz z Madagaskaru, który głosząc słowo Boże dzielił się swoim doświadczeniem ponad 40 lat pracy misyjnej na Czerwonej Wyspie. Uczestnicy zjazdu oraz turyści i pielgrzymi mogli porozmawiać z misjonarzami oraz zakupić pamiątki przywiezione z krajów misyjnych. Po uroczystej sumie Przyjaciele Misji spotkali się na wspólnym posiłku oraz wysłuchali prezentacji na temat misyjnego dzieła naszego Zgromadzenia.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium narodowe. Klasztor benedyktyński miał tutaj ufundować Bolesław Chrobry w 1006 roku. W opactwie na szczycie Łysicy przechowywane są relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Najpierw byli tutaj obecni benedyktyni. W wyniku kasaty na wniosek zaborcy rosyjskiego majątki kościelne zostały przejęte przez państwo pozostające pod protektoratem carskiej Rosji. W 1936 roku do opieki nad sanktuarium zostali zaproszeni Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Objęli część zabudowań klasztornych z bazyliką, które podnieśli z ruiny. Od upadku reżimu komunistycznego w Polsce nieprzerwanie starali się o powrót do sakralnego charakteru: skrzydła zachodniego, w którym mieściło się najpierw więzienie carskie, a potem więzienie polskie, a także tzw. szpitalika pobenedyktyńskiego. W 2023 roku obiekt klasztorny na Świętym Krzyżu powrócił do swoich pierwotnych granic i przeznaczenia. Wraz z reintegracją zabudowań klasztornych na Świętym Krzyżu nie zmienił się dotychczasowy prawny zakres ochrony przyrody na tym obszarze, jak również ochrona zabytków.

Zamieszanie wokół Świętego Krzyża – Q&A

W klasztorze na Świętym Krzyżu znajduje się dom nowicjatu Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

(kj)


Z listów św. Eugeniusza

OPRZYJ SIĘ W PEWNYM SENSIE NA WASZYM OJCU WRAZ Z WASZYM SUPERIOREM, ABY TWORZYĆ Z NIM TYLKO JEDNO SERCE, JEDNEGO DUCHA, JEDNĄ WOLĘ

Ojciec Lavigne skarżył się na swojego superiora. Eugeniusz mu odpowiedział:

Nie ufajcie ukrytemu wrogowi, który niepostrzeżenie się wślizga, prawie niezauważalnie, aby wzburzyć duszę i zmylić ducha: to miłość własna. Drogi członku rodziny, oprzyj się w pewnym sensie na waszym ojcu, waszym superiorze, aby tworzyć z nim tylko jedno serce, jednego ducha i jedną wolę. Przekonacie się, czy Bóg wam nie błogosławi, jeśli nie będziecie szczęśliwi tym szczęściem, które jest związane jedynie do tego stopnia miłości.

 List do ojca Josepha Lavigne w N.-D. de L'Osier, 27.10.1848, w: PO I, X, nr 991.

 Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę (Dz 4,32-33)

Zachowajmy w pamięci te słowa (wspaniałe streszczenie naszej Reguły): złączeni najczulszą miłością pod kierunkiem naszych przełożonych, tworzą jedno serce i jedną duszę (Eugeniusz de Mazenod 1850).

(tł. R. Tyczyński OMI)


Komentarz do Ewangelii dnia

Tuż po śmierci Pana Jezusa otwarto Jego bok pchnięciem włóczni centuriona. „Natychmiast wytrysnęła krew i woda” (J 19,34). To straszna scena, ale jakże bardzo wymowna! Nie pozostawia najmniejszej przestrzeni dla podtrzymania tezy kogoś, kto zakładałby pozorną śmierć: Pan Jezus zmarł na sto procent. Tajemnicza „woda”, która nie wypływa ze zdrowego ciała, wskazuje według współczesnej medycyny na to, że Chrystus prawdopodobnie zmarł na skutek zawału lub, jak mówili nasi przodkowie, przez rozerwanie serca. Tylko w takim przypadku obserwuje się oddzielenie osocza od czerwonych krwinek. To wyjaśnia owo nienormalne wypłynięcie „krwi i wody”. Chrystus naprawdę umarł i to z powodu naszych grzechów lub z powodu najżarliwszego pragnienia zgładzenia naszych grzechów. „Moją śmiercią zwyciężyłem śmierć i wyniosłem człowieka na wyżyny nieba” - wypowiada te słowa Pan Jezus objawiając się Melitonowi z Sardes). Bóg, który spełnił obietnicę wskrzeszenia Syna, spełni również i tą obietnicę: wskrzesi nas i wyniesie nas do swojej prawicy. Stawia tylko minimalny warunek: wierzyć w Niego i pozwolić Mu się zbawić. Bóg nikomu nie narzuca swojej miłości, aby nie czynić uszczerbku na ludzkiej wolności.

W końcu na człowieka, który odniósł ranę przebicia włócznią „Będą patrzeć na Tego, którego przebili” (J 19,37), a w Apokalipsie potwierdza się: „Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili” (Ap 1, 7). Jest to święty warunek boskiej sprawiedliwości: na końcu nawet ci, którzy go odrzucili, będą musieli Go uznać. Każdy, nawet samozwańczy tyran, bezlitosny morderca, dumny ateista, wszyscy bez wyjątku zostaną skłonieni do uklęknięcia przed Nim i uznania Go za prawdziwego i jedynego Boga.

(S. Stasiak OMI)


Z listów św. Eugeniusza

MOJE OJCOWSKIE SERCE BYŁO PEŁNE MIŁOŚCI DO WAS, PONIEWAŻ W DWOJAKI SPOSÓB JESTEŚCIE MOIM SYNEM

Ojciec Joseph Henri Lavigne, od chwili przyjęcia święceń kapłańskich, które przyjął sześć lat wcześniej, posługiwał w Notre-Dame de L'Osier. Był doskonałym kaznodzieją na tym obszarze, ale miał problemy z przełożonymi. Napisał do Eugeniusza, aby poskarżyć się na swego obecnego superiora. Oto odpowiedź Eugeniusza:

Mój drogi przyjacielu, wasz list mocno mnie smuci. Pozwala mi zauważyć zadawnione niezadowolenie wobec waszego superiora, dobrego o. Vincensa, którego wszyscy kochają i szanują, jak na to zasługuje. Chętnie wam wybaczyłem tę odrobinę kaprysu, jaką okazaliście mi, sprzeciwiłem się bowiem kilku waszym ideom. Moje ojcowskie serce było pełne miłości do was, ponieważ w dwojaki sposób jesteście moim synem. Wasz list jest dla mnie zagadką.

List do ojca Josepha Lavigne w N.-D. de L'Osier, 27.10.1848, w: PO I, X, nr 991.

Eugeniusz uważał się za ojca każdego ze swoich oblatów, a szczególnie wtedy, gdy był biskupem i udzielał święceń kapłańskich jednemu ze swoich synów. Eugeniusz zawsze postrzegał zgromadzenie jako rodzinę odznaczającą się duchem ofiarności, który wyrażał się poprzez miłość i zapał misyjny. Ten sam ideał żyje dzisiaj w wielkiej rodzinie zjednoczonej wokół jego charyzmatu i duchowości.

"Ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie" (1Kor 4,15).

(tł. R. Tyczyński OMI)


Komentarz do Ewangelii dnia

Słyszymy szczere i jakże sensowne pytanie uczonego w Piśmie. Które przykazanie jest najważniejsze? Od dziecka właściwie znamy odpowiedź i próbujemy ją, raz lepiej, raz gorzej, stosować w swoim życiu. Sprawdzianem naszej miłości do Pana Boga jest nasz stosunek do innych ludzi. Z drugiej strony tylko wtedy będę wiedział, jak skutecznie kochać bliźniego, gdy Bóg będzie w centrum mojego życia, gdy będzie na pierwszym miejscu w mojej hierarchii wartości. „Pierwsze jest: słuchaj, Izraelu”. To znaczy: wsłuchuj się i bądź posłuszny.

Pan Bóg czeka na odpowiedź od każdej osoby, na pełne oddanie „całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą” (Mk 12,30). Pan Jezus komentując reakcję uczonego w Piśmie stwierdza: „niedaleko jesteś od królestwa Bożego” (Mk 12,34). Dla Jezusa Chrystusa, kto potrafi kochać innych, jest niedaleko od Królestwa Bożego. Do takiego należy świat. Miłość stanowi więź doskonałości, jak podpowiada św. Paweł. „Jako wybrańcy Boży, święci i umiłowani, obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy. Na to zaś wszystko obleczcie się w miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliśmy wezwani, w jednym ciele. I bądźcie wdzięczni” (Kol 3,12-15).

(S. Stasiak OMI)


Poznań: Świeccy misjonarze w RPA i Etiopii

W ramach comiesięcznego Misyjnego Wtorku przy klasztorze misjonarzy oblatów w Poznaniu odbyło się spotkanie z małżeństwem Adeli i Tobiasza Lemańskich z Suchego Lasu. Mszy św. przewodniczył o. Dariusz Buczek OMI, ekonom Prokury Misyjnej. Po modlitwie liturgicznej miało miejsce spotkanie w Domu Misyjnym, podczas którego świeccy misjonarze dzielili się doświadczeniami z pracy misyjnej w RPA i Etiopii. Zebrani mieli również okazję poznać ich syna – Beniamina.

(pg/zdj. A. Wasiak AM)


Zima w Lesotho [ZDJĘCIA]

Śnieg w Lesotho to normalny widok. Ten afrykański kraj doświadcza zimy szczególnie w górach i wysokich partiach terenu. Jednak, jak informują misjonarze oblaci z Prowincji Lesotho, w tym roku zima zawitała do całego kraju.

To błogosławieństwo – podkreślają.

Lesotho związane jest z misyjną działalnością bł. o. Józefa Gérarda OMI. Był pionierem misji wśród Basutosów. Został wyniesiony na ołtarze przez św. Jana Pawła II w 1988 roku.

„Dziewczyna śniła, że ​​przyszedł stary ksiądz i położył ręce na jej oczach” – niesamowite cuda bł. Józefa Gérarda OMI

W momencie przybycia misjonarza oblata na terenie Basutosów nie było ani jednego katolika, w chwili śmierci ojca Gérarda było już 15 000 wiernych. Grób błogosławionego oblata otaczany jest ogromną czcią wśród mieszkańców Lesotho.

(pg/zdj. OMI Lesotho)


Obra: Akcja czereśnie w seminarium

Dzięki dobroci ofiarodawców oblackie seminarium w Obrze otrzymało czereśnie. Klerycy pod czujnym okiem br. Zdzisława Cieśli OMI ruszyli na zbiory. Akcja wspólnotowa przyniosła obfite plony, które z pewnością zostaną zagospodarowane przez klasztorną kuchnię.

(pg/zdj. Pasieka Klasztorna)