Informacja o oblatach uwięzionych na Białorusi

Przez miniony tydzień Polska Prowincja Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, do której należy Misja na Białorusi, starała się dowiedzieć o faktycznym stanie prawnym dwóch misjonarzy zatrzymanych przez władze na Białorusi. Troska, wyrażana także przez Superiora Generalnego Zgromadzenia i opinię międzynarodową, dotyczy również stanu zdrowia osadzonych w białoruskim areszcie zakonników.

Osadzonym oblatom udało się przekazać kilka drobnych rzeczy. Za oficjalnym stanowiskiem kurii Diecezji Witebskiej możemy potwierdzić, że oblaci odbywają areszt administracyjny: ojciec Andrzej – 15 dni, o. Paweł – 10 dni.

Trwamy na modlitwie i zachęcamy do niej wszystkich ludzi dobrej woli. Prosimy także o modlitwę za wspólnotę parafialną w Szumilinie, która została pozbawiona opieki duszpasterskiej.

o. Paweł Gomulak OMI

Koordynator Medialny Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (rzecznik)

(data publikacji: 16 maja 2024 roku)



Brazylia: Nowi proboszczowie zaczęli od umycia nóg swoich parafian

Dystrykty misyjne Ternura de Deus i São Paulo Apóstolo leżące w archidiecezji Manaus w brazylijskiej Amazonii mają dwóch nowych proboszczów: o. George’a Linsa OMI i o. João Vítora OMI. Pierwszy z nich został kanonicznie zainstalowany 9 maja, drugi – 11 maja. Obu uroczystościom przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji – bp Edmilson Tadeu Canavarros dos Santos SDB. Nowi proboszczowie po złożeniu wyznania wiary obmyli nogi przedstawicielom swoich dystryktów misyjnych.

Brazylia: Tutaj Kościół tworzą młodzi

Archidiecezja Manaus została erygowana w 1952 roku w miejscu istniejącej od 1892 roku Diecezji Amazonii. Liczy ponad 90 000 kilometrów kwadratowych. Zamieszkuje ją ponad 2 miliony ludzi, z czego ponad 74% stanowią katolicy. W jej strukturach działa 92 parafie, w których posługuje 72 prezbiterów diecezjalnych i 120 zakonnych. Wśród nich są obecni Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.

(pg/zdj. OMI Brasil, J. Ferreira OMI)


Komentarz do Ewangelii dnia

W ostatnich dniach okresu paschalnego rozważamy arcykapłańską modlitwę Chrystusa. Pan Jezus modli się o jedność swoich uczniów. Widzimy niesamowitą aktualność tej prośby w dzisiejszych czasach, a jednocześnie misję dla każdej i każdego z nas. Naszym zadaniem jest dbać o jedność i być apostołem jedności. Oznacza to jednocześnie bycie siewcą dobroci, miłości i życzliwości międzyludzkiej.
„Nie ma chorego, który zostałby pozbawiony zwycięstwa krzyża, ani nikogo, komu nie pomogłaby modlitwa Chrystusa. Bo jeśli pomogła tym, którzy uczyli się z Nim, o ile więcej korzystna będzie dla tych, którzy stają się Nim?” (św. Leon Wielki). Wzorem w dążeniu do jedności dla nas niech będzie patron dnia: św. Andrzej Bobola, którego papież Pius XII nazwał niezmordowanym atletą Chrystusa.

(S. Stasiak OMI)


Zahutyń: "Dziękuję Ci Jezu, że mogłem Cię przyjąć do mego serca" [ZDJĘCIA]

Dzieci pierwszokomunijne z oblackiej parafii w Zahutyniu przygotowały wyjątkowe podziękowania za możliwość przyjęcia Eucharystii.


Lubliniec: Cebula Cup

W dniach 13-15 czerwca br. w Lublińcu odbędzie się oblacki turniej tenisowy - Cebula Cup. W tym roku zmagania sportowe związane będą z propagowaniem postaci bł. o. Józefa Cebuli OMI. W Polskiej Prowincji trwa jubileusz 25. lecia beatyfikacji oblata-męczennika.


Hongkong: Instalacja nowego superiora

W Delegaturze Chińskiej odbyła się instalacja nowego zarządu oblackiej jurysdykcji. Na uroczystości obecny był prowincjał Prowincji Australii, do której należy oblacka misja w Hong Kongu. Misjonarze z delegatury rozpoczęli czas dorocznych rekolekcji zakonnych.

Pierwszy Chińczyk z Honkongu został oblatem-kapłanem

Misjonarze oblaci przybyli do Hongkongu w 1967 roku. Prowadzą tutaj parafie i szkoły. Obecnie personel zakonny liczy kilkunastu oblatów.

(pg/zdj. OMIWorld)


NINIWA: Młodzież, góry i zorza...

10 maja w piątek do późnych godzin nocnych w Żabnicy-Kolonii przy domu u gościnnych gospodarzy rozbijali swoje namioty uczestnicy grupy NINIWA Team. Ta barwna mozaika osób z Warszawy, Iławy, Poznania, Wrocławia, Krakowa, Podbeskidzia i Śląska jest znakiem rozpoznawczym grupy NINIWA.

To była pierwsza okazja, by poznać się z innymi jeszcze nieznajomymi idącymi na Wiosnę Ludów. Jednak zimny wieczór sprawiał, że ludzie chcieli zadbać o siebie, by się nie wyziębić. A nad rozbitymi namiotami w Żabnicy, wśród skosów na horyzoncie, które wyznaczały linie gór, na niezachmurzonym niebie rozbłyskała tej nocy piękna zorza…

W tym samym czasie w chatce na Hali Boraczej rozgościli się absolwenci duszpasterstwa ojców dominikanów. W Krzyżowej natomiast zbierali się młodzi z DA Gniazdo razem z obu ojcami Pawłami OP. Jeden z nich to duszpasterz Gniazda, drugi to duszpasterz młodzieży. Tak minął wieczór dnia pierwszego.

Sobotni poranek dla wielu przyszedł zbyt szybko – dla jednych o 4:00, dla innych nieco później – i nie zabrakło momentów, by bić się z myślami: „po co się na to zgodziłem?”. Jednak udało się, wygrali swoje małe walki! Ten poranek uruchomił dwie kolejne grupy. Grupa młodych z o. Kryspinem OFM reprezentujących duszpasterstwo Trzej Towarzysze z Chorzowa i DA Centrum oraz Ciemne Typy z ks. Krzysztofem Nowrotem na czele. Ta grupa wniosła relikwie bł. Pier Giorgio Frassatiego.

Grupa NINIWA Team, czyli sporo ludzi, o. Patryk Osadnik OMI i ja ruszyliśmy rano z Żabnicy łatwym podejściem prosto do schroniska PTTK na Rysiance. Pogoda kształtowała się ciekawie, bo choć niebo było trochę zachmurzone, do 17:20 nie spadła z ani jedna kropla deszczu. W szampańskich nastrojach wchodziliśmy na górę i cieszyliśmy się widokami Żywiecczyzny od pierwszych wzniesień.

Msza Święta w samo południe to ten moment gdy wszystkie grupy były już zebrane nieopodal schroniska i przy śpiewie zaczęliśmy spotkanie z Bogiem. Spotkanie, które jest prawdziwe, dobre i piękne. Okoliczności przyrody, gór, zmagania fizycznego i połączonych wspólnot potęgowały tylko to wewnętrzne odczucie piękna. Jeśli coś spełnia te trzy powyższe założenia to dobry wstęp do medytacji.

Materiału do rozmyślania dostarczył nam głosząc Słowo Boże ks. Marek Studenski, wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej. Mówił o psychologii jako narzędziu do poznania siebie oraz swoich mechanizmów, ale jednocześnie wzmocnił potrzebę budowania relacji z Bogiem. Ponieważ to ta relacja z Bogiem może dać nam całkowite spełnienie, które ostatecznie ufamy i wierzymy jako chrześcijanie, będzie po drugiej stronie życia. Ks. Marek powiedział również, że to relacja z Bogiem jest lecząca w przeżywaniu różnych życiowych doświadczeń.

Po Eucharystii i uczczeniu relikwii bł. Pier Giorgrio Frassatiego jedni poszli na żurek do schroniska, inni gotowali sami na polu namiotowym, by potem wspólnie tańczyć na polanie i śpiewać piosenki z repertuaru poezji śpiewanej, tej górskiej, piosenek harcerskich. Ten śpiew i grę poprowadziliśmy z o. Patrykiem, a kto nie był – niech nie żałuje, bo będzie okazja znowu śpiewać już 26 maja w Kokotku.

Po wszystkim pożegnaliśmy się. Część osób schodziła z gór, by wrócić do domu, część jeszcze w drodze na górskiego grilla, a sporo uczestników pozostało w schronisku. Grupka śmiałków poszła na Romankę, ale zawrócił ich deszcz. Wśród gier planszowych, modlitwy i rozmów minął nam kolejny dzień, który dla niektórych zakończył się przed świtem.

Niedzielny wschód słońca pozostawię bez komentarza, to był sztos – obejrzyjcie zdjęcia! Potem Msza św., śniadanko, widokowy marsz w kierunku Hali Boraczej, w pełnym słońcu, niespieszny… i pożegnanie na parkingu.

Dziękuję wszystkim kolegom księżom, ojcom, z którymi zabieramy młodych w góry. Chciałbym, żeby to nasze relacje sprawiały, że to, co będziemy robić razem z młodymi było prawdziwe, dobre i piękne. Dziękuję Wam wszystkim uczestnikom tegorocznej Wiosny Ludów. Dzięki serdeczne Michałowi, który koordynował absolwentów. Serdecznie dziękuje również gospodarzom czyli Maćkowi i Natalii ze schroniska, którzy przyjęli całe wydarzenie u siebie.

o. Dominik Ochlak OMI (niniwa.pl)


Konrad Stolarek OMI - kapłan, komandos, duszpasterz polskich lotników [cz. II]

Zawsze - z obowiązku - przychodzą: dowódca stacji i lekarz; zawsze również przychodzi nasz kapelan, choć nie ma takiego przepisu, który nakładałby na niego ten obowiązek. Kapelan jednak uważa, iż jest tu z a w s z e potrzebny: błogosławi odlatującym załogom, dziękuje Bogu za ich szczęśliwy powrót lub udziela sakramentów umierającym. Jakkolwiek obaj z Zygmuntem nie jesteśmy zbyt religijni (…) - to jednak zgadzamy się, że istotnie kapelan jest potrzebny, bo nie ma tu nikogo na całej stacji, kto by go nie lubił; nie ma nikogo wśród nas, Polaków, komu by ten zacny ksiądz nie pomógł, kogo by nie pocieszył, komu byłby obojętny - bez względu na wyznanie i na stosunek do religii. Poza tym nasz kapelan nie prawi nam zbyt wiele morałów, natomiast chętnie nas rozgrzesza i z pobłażaniem odnosi się do niedoskonałości natury ludzkiej - wspomina Karol Meissner „L-jak Lucy”.

o. Konrad Stolarek OMI (zdj. parafia w Rychtalu)

Przez Gibraltar z dużym konwojem, na pokładzie statku „Aquitania”, dobiłem do brzegów Szkocji. W drodze konwój został zaatakowany przez niemieckie łodzie podwodne, ale ani jedna torpeda nie trafiła w cel. Jedyną konsekwencją tego ataku było duże opóźnienie z jakim wpływaliśmy do portu, niedaleko Glasgow - tak ojciec Konrad Stolarek OMI opisuje swoje pierwsze chwile drogi, która zaprowadziła go do niezwykłych „przygód” bojowych.

Pomoc w ucieczce polskim generałom z terenów okupowanej Francji, o których pisałem w poprzednim artykule, okazała się „drobnym” epizodem w porównaniu do tego, jakie misje wojskowe ojciec Konrad wypełnił na polecenie m.in. generała Sikorskiego i służb kontrwywiadowczych aliantów. Najlepszym odzwierciedleniem postawy kapłańskiej, kapelańskiej i służby wojskowej o. Stolarka jest jego pseudonim, który otrzymał od służb kontrwywiadowczych, tj. „Samson”.

Kawaler Orderu Virtuti Militari – o. płk Konrad Stolarek OMI [cz. I]

Ojciec Stolarek na Wyspy Brytyjskie trafił w kwietniu 1941 roku, tutaj od bliska miesiąca funkcjonowało duszpasterstwo Polskich Sił Powietrznych przy Centrum Wyszkolenia Ziemnego w Blackpool. Ojciec Konrad został kapelanem jednostki polskich lotników - 302 Dywizjonu „Poznańskiego” oprócz tego współpracował z Sekcją Polską Radia BBC w Londynie.

Kapelan 133 Skrzydła Myśliwskiego (zdj. parafia w Rychtalu)

Swoją posługę i podjęte zadania pełnił do wiosny 1943 roku. Wtedy decyzją władz polskich wojskowych i aliantów został przeznaczony do służby w kontrwywiadzie na terenie Francji. Ojciec Konrad został wcielony do Samodzielnej Kompanii Grenadierów, jednostki, która przygotowywała tajnych agentów, konspiratorów oraz słynnych „Cichociemnych”. Celem jednostki było przygotowanie agentów, którzy w wyznaczonych miejscach znajdujących się pod okupacją niemiecką mieli organizować ruch oporu. Ojciec Konrad Stolarek zaliczał się do grupy tajnych agentów, którzy brali udział w tak zwanej „Akcji Kontynentalnej” na terenie Francji. Podstawowy kurs, jaki przeszedł oblat odbywał się w bazie Zarządu Operacji Specjalnych w Fort William na terenie Szkocji. Kurs obejmował: strzelanie z różnych typów broni, minerstwo, zajęcia z terenoznawstwa, maskowania, pokonywanie specjalnego toru przeszkód, prowadzenie pojazdów mechanicznych, sztuki walki oraz technik cichego zabijania. W tym miejscu należy zrobić małą dygresję, czy o. Konrad - kapłan zakonnik - przeszedł wszystkie etapy szkolenia, łącznie z obsługą broni? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, we wspomnieniach oblata próżno szukać dokładnych informacji na ten temat. Z drugiej strony trudno byłoby nie zakładać przeszkolenia zakonnika również i w zakresie samoobrony, czym innym jest wyszkolenie, a czym innym korzystanie ze zdobytych umiejętności… Trzeba pamiętać, że początkowo do tajnej jednostki brano nie tylko żołnierzy; było to spowodowane brakiem czasu nauki języka francuskiego. Ojciec Konrad był kandydatem „doskonałym”: znał język i kraj, posiadał szerokie kontakty, a przede wszystkim miał doświadczenie w pracy konspiracyjnej. Szkolenie kończyło się dwutygodniowym kursem spadochroniarskim w brytyjskim ośrodku Ringway koło Manchesteru.

Bogusław Harla OMI: Wspomnienia kapelana Dywizjonu 303. Był oblatem…

Ojciec Stolarek zakończył kurs i razem  z telegrafistą Janem Miką ps. „Jasiek” w ramach tajnej operacji  o kryptonimie „Shawl 1”, ojciec Konrad wykonał spadochronowy skok bojowy w nocy z 14 na 15 maja 1943 roku. Oblat i żołnierz zostali zrzuceni w rejonie Saint-Etienne niedaleko Craponne blisko Lyonu.

Ich zadaniem był rekonesans oraz z polecenia gen. Władysława Sikorskiego skontaktowanie się z kardynałem Augustem Hlondem, który znajdował się w Lourdes.  Misja zakończyła się powodzeniem. Za to działanie ojciec Konrad Stolarek został odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy 15 października 1943 roku. Medal odebrał z rąk ministra obrony gen. Mariana Kukiela. Ojciec Konrad otrzymał również Złotą Bojową Odznakę Spadochroniarską. Tym sam ojciec Konrad w historii tych dwóch odznaczeń zapisał się jako pierwszy kapelan, który został nimi udekorowany.

Po powrocie do Anglii objął stanowisko szefa duszpasterstwa 1. Brygady Spadochronowej w Szkocji , a następnie ( 1943-1944 rok). W marcu 1944 roku wrócił do lotnictwa i został kapelanem 2 Skrzydła Myśliwskiego, w którego skład wchodziły Polskie Dywizjony 306,309 i 315- tę posługę pełnił do kwietnia 1945 roku. W międzyczasie, w marcu 1994 roku, został harcmistrzem Związku Harcerstwa Polskiego. Od maja do sierpnia 1945 roku był kapelanem Myśliwskiego Nocnego Dywizjonu 307 „Lwowskich Puchaczy”.

Aż 28 oblatów służyło polskiemu wojsku w czasie II wojny światowej

Ostatnim wojennym epizodem o. Konrada Stolarka był skok spadochronowy na teren Francji. Jako pełnomocnik Wydziału Spraw Specjalnych Ministerstwa Obrony Narodowej miał za zadanie zbadać stan przygotowania i gotowości bojowej oraz morale Polskiej Organizacji Walki o Niepodległość (POWN). Po zakończonej misji wrócił do Anglii i złożył bezpośredni raport ministrowi obrony gen. Marianowi Kukielowi.

Właściwie w tym miejscu należy zakończyć opowiadanie o losach wojennych o. Konrada Stolarka OMI - jednak z wojną nie kończy się lista zasług dla „sprawy polskiej”.

Spotkanie oblackich duszpasterzy Dystryktu Polskiego w Bethune (Francja) - o. Stolarek siedzi trzeci z lewej (zdj. parafia w Rychtalu)

Po demobilizacji w 1946 roku wrócił do Francji i razem z o. Karolem Kubszem OMI zakupił posiadłość na wschód od Paryża w La Ferté-sous-Jouarre. W tym miejscu powstał pierwszy dom zakonny polskich oblatów we Francji. W tym miejscu Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej prowadzili liczne rekolekcje oraz inne wydarzenia dla Polonii francuskiej. Ponadto Ojciec Konrad był pierwszym przełożonym Dystryktu Polskich oblatów Maryi Niepokalanej we Francji i krajach Beneluksu. Z inicjatywy o. Konrada powstały we Francji domy formacyjne. Zajął się również wydawaniem modlitewników, śpiewników kościelnych oraz innych materiałów religijnych. W końcu w 1954 roku założył i prowadził redakcję miesięcznika „Niepokalana”- czasopisma w języku polskim dla rodaków we Francji i w Kanadzie. Dwa lata później został dyrektorem tygodnika „Głos Katolicki”, oficjalnej gazety Polskiej Misji Katolickiej we Francji. Nie zapomniał też o żołnierzach. Należał do Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, Stowarzyszenia Lotników Polskich, Legion Francraise des Combattants oraz był kapelanem Związku Rezerwistów i Byłych Wojskowych RP we Francji.

Jako pierwszy kapłan modlił się w Katyniu… Historia o. płk. Wilhelma Kubsza OMI

To tylko kilka zdań o Jego powojennej historii życia, jeden z badaczy losów ojca Konrada trafnie powiedział, że „jego życiorysem można by obdzielić kilku ludzi, a na podstawie dokonanych czynów napisać niezły scenariusz do filmu sensacyjnego”.

Z racji swojej działalności nie był mile widziany  w Polsce Ludowej. Do kraju przyjechał po raz pierwszy w roku 1988, z okazji 50-lecia kapłaństwa. Jednak nigdy nie zapomniał o swoim rodzinnym Rychtalu.

Ojciec Konrad zmarł  w nocy 2 lutego 2007 r w Maisnil-les-Ruitz we Francji. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 7 lutego 2007 roku w Lens, został pochowany  w Vaudricourt.

Konrad Stolarek z Orderem Virtuti Militari V klasy na piersi (zdj. parafia w Rychtalu)

Pamięć o ojcu Konradzie jest wciąż żywa środowiska patriotyczne i militarne dbają o jego grób (LINK), natomiast najmłodsi mieszkańcy Rychtala już od najmłodszych lat spotykają się z jego postacią. Od 12 czerwca 2019 roku Szkoła Podstawowa w Rychtalu nosi imię o. płk. Konrada Stolarka OMI (ZOBACZ). Uczniom o patronie przypomina również pomnik o. Konrada oraz mural na którym są godła dywizjonów myśliwskich, których oblat był kapelanem.

Rychtal: szkoła podstawowa otrzymała imię o. płk. Konrada Stolarka OMI

Ojciec Konrad został za liczne zasługi został awansowany  do stopnia pułkownika. Najważniejsze odznaczenia jakie otrzymał to: Order Virtuti Militari V klasy (nr 8408), dwukrotnie Krzyż Walecznych, Krzyż Komandorski Orderu Zasługi RP, srebrna odznaka Orderu Zasługi RP, Złoty Krzyż Zasługi, dwukrotnie Medal Lotniczy, Medal Wojska, odznaka Weterana Walki o Niepodległość, Złota Bojowa Odznaka Spadochroniarską, honorowa odznaka Stowarzyszenia Lotników Polskich, francuski Croix de Guerre z gwiazdą i Croix de Combattant oraz brytyjski Defence Medal, War Medal oraz France and Germany Star.

(o. Bogusław Harla OMI)


Komentarz do Ewangelii dnia

W drugiej części tak zwanej Modlitwy Arcykapłańskiej Pan Jezus modli się za swoich uczniów. Prosi Ojca o jedność swoich uczniów, o ustrzeżenie ich od złego i zachowanie od skażenia światem. Jezus kończy tę modlitwę prosząc Ojca, aby uświęcił uczniów w prawdzie. „Cóż to jest prawda?” - pytał Piłat, który poszukiwał „prawdy filozoficznej” na drodze powątpiewania. Tymczasem w Ewangelii św. Jana prawda rozumiana jest w sensie teologicznym – jest nią sam Bóg. Co znaczy „uświęcić”? To znaczy oddzielić coś od użytku codziennego i oczyścić, aby było zdatne do służby Bożej. A więc prośbę Pana Jezusa za uczniów, aby „uświęcić ich w prawdzie” można przetłumaczyć tak: „Spraw, Ojcze, żeby należeli do Ciebie, który jesteś Prawdą”. Być „uświęconym w prawdzie”, to pragnąć tylko Boga, który jest Prawdą. I znaleźć tę Prawdę w Panu Jezusie. Przybądź Duchu Święty i napełniaj nasze serca świętą prawdą. W nasze serca świętą miłość wlej.

(S. Stasiak OMI)


Kokotek: Spotkanie oblackich przełożonych regionu europejskiego

W Oblackim Centrum Młodzieży w Lublińcu-Kokotku trwa spotkanie przełożonych oblackich jurysdykcji regionu europejskiego. Obejmuje ono prowincjałów, superiorów delegatur, misji i dystryktów. Oprócz przełożonych biorą w nim również udział odpowiedzialni za dzieła na poziomie regionu, w tym za świeckich stowarzyszonych z oblatami.

W ramach Polskiej Prowincji w spotkaniu bierze udział ordynariusz – o. Marek Ochlak OMI. Są także obecni: o. Witalij Podolan OMI – superior Delegatury Polskiej Prowincji na Ukrainie, o. Damian Kopyto OMI – superior Delegatury Francja-Beneluks oraz o. Piotr Pisarek OMI – superior Dystryktu Szwedzko-Norweskiego. Niestety na spotkanie nie dotarł superior Misji na Białorusi, który został zatrzymany przez władze białoruskie. Oblatów na Białorusi reprezentuje o. Piotr Bielewicz OMI. Dodatkowo w spotkaniu biorą udział: br. Adam Petelczyc OMI – Generalny komitet oblatów-braci i o. Patryk Osadnik OMI – Europejska komisja ds. duszpasterstwa powołań i młodzieży.

Do uczestników dołączył Radny Generalny na Europę – o. Alberto Gnemmi OMI.

Tematem jest restrukturyzacja regionu europejskiego oraz przyszły kształt posługi misjonarzy oblatów w Europie. Spotkanie zakończy się w najbliższy czwartek.

Zobacz zdjęcia w większej rozdzielczości:

(pg)