Festiwal Życia: Kulinarny rachunek sumienia Wojciecha Modesta Amaro

Temat zakończonego w środę trzeciego dnia Festiwalu Życia w Kokotku – Razem – kierował uwagę młodzieży na postawę Maryi, gdy po narodzinach Jezusa – w obliczu niebezpieczeństwa ze strony Heroda – nie zwątpiła w Bożą wolę, ale weszła w posłuszeństwo Józefowi, do którego to tym razem zaczął mówić anioł. Przez to uratowała życie swoje i Boga.

Amaro: Nie ma szuflad dla Pana Boga

Gościem porannej konferencji był Wojciech Modest Amaro, popularny szef kuchni i restaurator, zaliczany do grona najlepszych kucharzy świata. Na spotkaniu z festiwalowiczami opowiadał o swoim nawróceniu i doświadczeniu Bożej miłości.

Nie ma szuflad dla Pana Boga. Trzeba zaprosić Go do każdej przestrzeni swojego życia, a nie tylko do tych, o których myślimy, że są dla niego przeznaczone – przekonywał Wojciech Modest Amaro.

Pytany przez festiwalowe media o kulinarny rachunek sumienia odpowiedział:

Najbardziej żałuję tego, że kuchnia i związany z nią sukces w pewnym momencie stały się dla mnie bożkiem.

Mocne słowa na koncercie Luxtorpedy

Po południu uczestnicy festiwalu kontynuowali zajęcia w ramach warsztatów i modlili się na kolejnym nabożeństwie nad stawem Posmyk, po którym każdy mógł przyjąć maryjny medalik. Mszy św. tego dnia przewodniczył bp Piotr Greger z diecezji bielsko-żywieckiej.

Tylko wtedy, gdy będziemy razem, mamy szansę zbudować coś sensownego. Coś, co będzie trwałe, cenne, co będzie przynosiło owoc teraz i w przyszłości – przekonywał w homilii bp Greger.

Wieczorem przed sceną ponownie zebrały się tłumy – tym razem na koncercie Luxtorpedy. W trakcie występu Robert „Litza” Friedrich wygłosił mocne przesłanie do młodzieży.

Jesteście najtrudniej doświadczanym pokoleniem w historii świata – powiedział, przestrzegając przed nieskrępowanym dostępem do wszystkiego, co proponuje współczesny świat, w tym – jak to określił – „mediów antyspołecznościowych”.

Czwartek znaczy: Bieg Festiwalowicza!

Dziś czwarty dzień festiwalu. Rano prelegentem na konferencji był ks. Marcin Paś z duszpasterstwa młodzieży Pełni Życia, a po południu 350 osób pobiegnie przez wodę, las i błoto w ekstremalnym Biegu Festiwalowicza. Na zakończenie dnia Mszy św. będzie przewodniczył bp Andrzej Iwanecki z diecezji gliwickiej.

Festiwal Życia w Kokotku potrwa do 10 lipca. Zainteresowani udziałem w wydarzeniu przez cały czas mogą kupować pakiety jednodniowe oraz wejściówki na wydarzenia wieczorne – dostępne są one w sprzedaży online oraz stacjonarnej (na miejscu możliwa jest tylko płatność gotówką). Wszystkie szczegóły i aktualności na www.festiwalzycia.pl.

(sz/zdj. G. Szpak)


Dariusz Galant OMI: Po co modlić się za kapłanów?

– Czym jest Apostolat Margaretka? Jak działa?

– Co wpływa na negatywne postrzeganie kapłaństwa przez świeckich? Dlaczego ludzi bardzo łatwo przekonać do wypaczonego – chociażby przez nieprzychylne media – obrazu osób wiodących życie konsekrowane?

– Jak obecnie rozeznawać powołanie do kapłaństwa, do zakonu?

– Jak pomóc młodym w rozeznawaniu powołania? Kto może pomóc?

– Jak zareagować na stwierdzenie młodego człowieka, że on z „czarnymi” nie chce mieć nic wspólnego?

Zapraszamy do wysłuchania audycji Katolickiego Radia Podlasie - KLIKNIJ

(pg)

 


Co młodzi poeci myślą o męczenniku - Ludwiku Wrodarczyku OMI?

Na początku grudnia rozstrzygnięty został Ogólnopolski Konkurs Poetycki o Słudze Bożym o. Ludwiku Wrodarczyku OMI. Na drugą edycję nadesłano utwory 32. młodych poetów w dwóch kategoriach wiekowych: 9-14 oraz 15-19 lat. Wiersze zostały przesłane ze Śląska, Podkarpacia, Mazowsza, Wielkopolski i ziemi łódzkiej. Spoza Polski nadesłano utwór z Norwegii. Jury konkursowe w składzie: Dagmara Nawratek – mgr filologi polskiej, poetka oraz o. Paweł Gomulak OMI – Koordynator Medialny Polskiej Prowincji, wyłoniło zwycięzców w kategoriach wiekowych oraz przyznając nagrodę im. śp. Marii Kielar-Czapli.

Laureaci i wiersze zwycięzców konkursu poetyckiego o Słudze Bożym o. Ludwiku Wrodarczyku OMI

Od udziału w konkursie co jakiś czas wzywam wstawiennictwa o. Ludwika Wrodarczyka w modlitwach prywatnych.

Dagmara Nawratek - koordynatorka konkursu zapytała uczestników o ich refleksje na temat postaci oblata-męczennika.

Od udziału w konkursie co jakiś czas wzywam wstawiennictwa o. Ludwika Wrodarczyka w modlitwach prywatnych. Możliwość poznania jego osoby i czynów też ubogaciła moją świadomość o wyjątkowego bohatera, którego z pewnością warto poznać. Miesiąc temu odbywałem rozmowę o heroizmie wielu kapłanów w historii Polski, oczywiście poruszyłem też temat o. Wrodarczyka. Konkursy poetyckie w duchu chrześcijańskim są ważne i potrzebne. Są bardzo dobrą metodą rozwijania wrażliwości artystycznej u dzieci i młodzieży. Gdyby nie ten konkurs, nie poznałbym osoby o. Ludwika i jego historii – stwierdza laureat pierwszego miejsca w kategorii B w pierwszej edycji naszego konkursu Karol Janiga z Radymna (woj. podkarpackie).

Karol Janiga (zdj. archiwum organizatorów konkursu)

Odpowiedzią na tak ważne pytanie, jakim jest wpływ wartości życiowych oraz męki o. Ludwika Wrodarczyka na moją twórczość i postawę niech będzie jeden z moich wierszy, którego nigdzie jeszcze nie publikowałam – mówi laureatka pierwszego miejsca w kategorii A w pierwszej edycji naszego konkursu oraz wyróżnienia w drugiej edycji Zofia Bałajewicz z Oświęcimia:

„Serce i umysł” 

Tak jak pomordowani byli

członkowie rodziny moi,

Tak ja ze łzą się wzruszyłam

Ojcze Ludwiku nad losem Twoim.

I choć oprawców przeminął czas,

Pamięć o Tobie została wśród nas.

Ważnem uważam pamiętać o tem,

że byłeś Ojcze człowiekiem złotem.

W sercu mym pamięć o Tobie zostanie,

O Twoich czynach w Chrystusie Panie.

Chciał choć jeden dzień być księdzem… Został męczennikiem: “Nie mogę zostawić Najświętszego Sakramentu”

Jego empatia skłoniła mnie do pomocy innym ludziom

Ojciec Ludwik swoją wiarą, zawierzeniem Bogu i Najświętszej Maryi Pannie, dał przykład, jak bezinteresowna miłość do bliźniego i niesiona pomoc może dowartościować i zmienić nasze ziemskie życie. Jego empatia, otwartość na ludzi, skłoniła mnie do pomocy innym ludziom, tym, którzy potrzebowali, wsparcia, życzliwości, zwyczajnej bliskości. Tylko tyle, ale aż tyle. Dało mi to wewnętrzną siłę i szczęście, kiedy widziałam uśmiech na twarzach innych bliźnich. Czas pandemii pokazał, jak bardzo jesteśmy samotni, jak nie zauważamy siebie nawzajem w pędzie codzienności. Musieliśmy się zatrzymać, aby odnaleźć w sobie pokłady dobra, które rozsialiśmy niczym ziarna na polu świętości i spełnieni zbieramy jego plony do dziś. Chciałabym, aby nasze serca i umysły pozostały zawsze otwarte na serca potrzebujących, aby nasz wzrok dostrzegał krzywdy, a dłonie łączyły się z innymi w niesieniu pomocy. Aby ludzie nie czynili sobie nawzajem okrucieństwa, a byli dla siebie braćmi, biorąc przykład z o. Ludwika Wrodarczyka, człowieka głębokiej wiary i wielkiego ducha – mówi laureatka drugiego miejsca w kategorii A w pierwszej edycji naszego konkursu Zuzanna Kopczyńska z Łodzi.

Uczniowie z Warzyc z pamiątkowymi dyplomami (zdj. archiwum organizatorów konkursu)

Uczestnictwo w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Sługi Bożego Ojca Ludwika Wrodarczyka OMI jest okazją do zaprezentowania twórczości poetyckiej inspirowanej postawą miłości do bliźniego, a także głębokim zaufaniem do Trójcy Świętej i Maryi Niepokalanej. To twórcze wsparcie Ducha Świętego pozwala przelewać na papier myśli i słowa towarzyszące nam każdego dnia, a postawa misjonarza pochodzącego z Radzionkowa jest dodatkowym bodźcem do uaktywnienia poetyckiej wrażliwości – mówi zdobywczyni wyróżnień w obydwóch edycjach konkursu w kategorii B Karolina Majorowska z Warszawy.

Głos rodziców i pedagogów

Inicjatywę docenili również rodzice młodych poetów oraz nauczyciele.

Ze swojej strony jako rodzice dorastającej nastolatki niezmiernie się cieszymy, że są poruszane tak ważne z punktu widzenia religijnego, społecznego i historycznego tematy nie tylko spajające te trzy płaszczyzny ale także rozwijające w naszym dziecku poczucie Chrześcijańskiej miłości, potrzeby bezkompromisowego udzielenia wsparcia i pomocy bliźniemu z jedynego słusznego powodu jakim jest dobroć i miłość wobec bliźniego. Ponadto jesteśmy dumni, że nasza córka swoją skromną twórczością może oddać hołd i cześć pamięci nie tylko o. Ludwikowi Wrodarczykowi ale także pośrednio dzięki pamięci o nim oddać hołd wszystkim bestialsko pomordowanym Polakom na utraconych ziemiach Polskich – stwierdzają Barbara i Sebastian Bałajewicz.

Niektóre dzieci po raz pierwszy miały okazję chwycić za pióro. Były jednak w stanie wspaniale przelać swoje myśli na papier, inspirując się wartościami duchowymi tego niezwykłego oblata. Informacja o konkursie poetyckim wywołała duże zainteresowanie wśród naszych uczniów, którzy chętnie czytali życiorys o. Ludwika, aby zainspirować się jego szlachetną postawą i miłością do bliźniego. Uczniów najbardziej poruszyło to, że o. Ludwik pozostał na posterunku do końca i wykonał swoją misję życiową, jaką otrzymał od Boga. To głębokie zaufanie Bogu i Maryi Niepokalanej zrobiło wielkie wrażenie na młodzieży. Takich wzorców potrzebujemy, trzeba opowiadać o nich młodemu pokoleniu Polaków, bo w nich nasza nadzieja. Dzięki udziałowi w konkursie młodzież mogła nie tylko spróbować swoich sił w dziedzinie poezji, ale również mogła zapoznać się z działalnością Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, którego herbem jest symbol krzyża oblackiego z rozchodzącymi się na zewnątrz promieniami oraz napisem „Evangelizare pauperibus misit me” i „Pauperes evangelizantur”, czyli odpowiednio „Głosić Ewangelię ubogim posłał mnie (Pan)” i „Ubodzy są ewangelizowani”. Uczniów ujęło w tym zgromadzeniu zwłaszcza to, że jego posłannictwem jest ukazywanie Chrystusa i głoszenie Dobrej Nowiny zwłaszcza wśród ludzi najbardziej ubogich i opuszczonych. Ciekawe nagrody z wydawnictwa Misyjne Drogi z pewnością pomogą młodzieży nie tylko pogłębiać wiarę, ale również poszerzać wiedzę na temat tego zgromadzenia. Czekamy na kolejną edycję tego konkursu, który jest nie tylko potrzebny, ale również niezwykle ważny zwłaszcza w obecnej sytuacji, kiedy trwa wojna u naszych sąsiadów na Ukrainie. To właśnie dzisiaj tak wiele możemy się od o. Ludwika nauczyć – stwierdza nauczyciel ze Szkoły Podstawowej im. Piotra Skargi w Warzycach Konrad Wiśniowicz.

(opr. pg/ na podstawie ogolnopolskikonkurspoetycki.blogspot.com)

 

 


Opole: Budowa oblackiego kościoła postępuje

W oblackiej parafii w Opolu postępują prace budowlane przy powstającej świątyni. Patronem kościoła będzie św. Jan Paweł II. Na chwilę obecną wylana już jest cała płyta główna pod kościołem i zakrystią. Wyprowadzono również zbrojenia i słupy ścian jak zaznaczono na poniższym rzucie architektonicznym.

Myślę, że wszyscy rozumiemy trudną sytuację na świecie. Pomimo tego pragnę gorąco podziękować za ofiarność parafii patronackich w diecezji opolskiej, parafii oblackich i wszystkich, którzy nas wspierają - mówi o. Damian Dybała OMI, proboszcz.

W tym roku planowane jest wykończenie murów pod dach, być może w przyszłym roku cały obiekt zostanie zamknięty - tak by Pasterka mogła być sprawowana już w nowej świątyni.

Jednocześnie Polska Prowincja ogłosiła konkurs na aranżację wnętrza nowego kościoła. Konkurs jest otwarty, jednoetapowy, skierowany głównie do projektantów, absolwentów kierunku architektura oraz studentów. Szczegóły w linku poniżej:

 

(pg)


Drugi dzień Festiwalu Życia w Kokotku przyciągnął tłumy

Jaki wybór podjąłem ostatnio z Bogiem? Jakie towarzyszyły temu znaki? I po czym rozpoznaję, że moje decyzje są słuszne? Nad tym zastanawiali się uczestnicy Festiwalu Życia drugiego dnia wydarzenia, śledząc drogę Maryi do Elżbiety. Wtorek przebiegał pod hasłem: Sprawdzam.

Boże obietnice i inne spojrzenie na różaniec

Macie takich ludzi, do których możecie dzisiaj pójść, aby opowiedzieć im, co się dzieje w waszym życiu? O tym, jak rozwija się wasza historia z Panem Bogiem, jakie ma swoje momenty wzlotu i jakie doliny? I kto tę opowieść przyjmie i nie będzie jej krytykował? – pytał w homilii abp Adrian Galbas, arcybiskup koadiutor archidiecezji katowickiej, który przewodniczył tego dnia Mszy świętej na festiwalu. Jednocześnie zachęcał, by takie relacje pielęgnować.

Arcybiskup, rozważając nazwę Festiwalu Życia, zastanawiał się też, „co trzeba zrobić, żeby życie było festiwalem”.

Nie chodzi o radość, jaką ma się w Disneylandzie, oglądając kabaret czy słuchając dowcipu. Tylko radość, która jest pewnością, że twoje życie jest w dobrym punkcie i w dobrych rękach, czyli w Bożych rękach – wyjaśnił.

Wcześniej konferencję o tym, jak Bóg wypełnia w jej życiu dane obietnice, poprowadziła Ania Bonk, autorka bloga @trzymam_cie_za_slowo na Instagramie, a nad stawem Posmyk młodzi spotkali się na różańcu, który miał przekonać ich, że nie jest to nudna modlitwa wyłącznie do „odklepania” przez starszych ludzi.

Kaligrafia, survival, Bible journaling…

We wtorek rozpoczęły się rokrocznie rozchwytywane kilkudniowe warsztaty, które są ważnym elementem każdej edycji festiwalu. W tym roku organizatorzy przygotowali sporo propozycji pełnych głębokiej, konkretnej treści, która pomoże młodym zdobyć wiedzę i większą świadomość swojej obecności w świecie. Prowadzący nakierowują uczestników do odpowiedzi na pytania m.in. o to, jak żyć z sensem, jak wejść w dorosłość i odkryć swoje powołanie, jak dzielić się wiarą. Ale nie brakuje również okazji do zdobywania rozmaitych umiejętności – są też np. warsztaty z komunikacji empatycznej, kaligrafii, survivalu, Bible journalingu czy improwizacji na scenie.

Ostatnio spodobało mi się aktorstwo i chciałam spróbować swoich sił. Kiedy przygotowujemy różne scenki w szkole czy grupach parafialnych, taka umiejętność improwizacji może być przydatna. Prowadząca co chwilę ma dla nas nowe zabawy integracyjne, a w kolejnych dniach będziemy już odgrywać scenki – relacjonuje Gosia, która na festiwal przyjechała ze znajomymi z pobliskich Tarnowskich Gór.

Na koniec dnia, mimo siąpiącego deszczu, festiwalowiczów rozgrzał do czerwoności występ Roksany Węgiel, który dodatkowo przyciągnął tłumy wielbicieli młodej wokalistki. Najbardziej zagorzałe fanki oczekiwały na wejście pod scenę na długo przed rozpoczęciem koncertu. W połowie koncertu Roxie spontanicznie zaśpiewała piosenkę „Nasz Bóg”, po której publiczność skandowała: Jezus! Jezus!

Dzisiaj Amaro i Luxtorpeda

Środa jest trzecim dniem Festiwalu Życia. W programie m.in. konferencja Wojciecha Modesta Amaro, znanego kucharza i restauratora, Msza św. pod przewodnictwem bp. Piotra Gregera z diecezji bielsko-żywieckiej, a wieczorem – koncert Luxtorpedy.

Festiwal Życia w Kokotku potrwa do 10 lipca. Zainteresowani udziałem w wydarzeniu przez cały czas mogą kupować pakiety jednodniowe oraz wejściówki na wydarzenia wieczorne – dostępne są one w sprzedaży online oraz stacjonarnej (na miejscu możliwa jest tylko płatność gotówką). Wszystkie szczegóły i aktualności na www.festiwalzycia.pl.

(sz/zdj. Grzegorz Szpak)


Grzegorz Krzyżostaniak OMI - "Niechciana"

Nakładem krakowskiego Wydawnictwa św. Stanisława ukazała się powieść o. Grzegorza Krzyżostaniaka OMI pt.: "Niechciana".

(Wydawnictwo św. Stanisława)

Powieść "Niechciana" zaczyna się w momencie, gdy gospodyni na plebani mylnie interpretuje list do księdza Żegockiego, wysłany przez niejaką Nathalie Moreau z Francji. Gospodyni jest przekonana, że Nathalie jest nieślubnym dzieckiem proboszcza. W małomiasteczkowej społeczności wybucha skandal. Zaskoczony proboszcz dostaje zawału i ląduje w szpitalu.

Następnie akcja przenosi się do wcześniejszych lat życia księdza - najpierw do Francji, a potem na malowniczy Madagaskar, gdzie ksiądz Żegocki pracuje jako misjonarz, spotykając się z kulturą Antambahoaków, dla których narodziny bliźniąt stanowią ogromne przekleństwo. Kiedy w jednej z wiosek rodzą się takie dzieci, ich los wydaje się z góry przesądzony.

Autor przez wiele lat posługiwał na Madagaskarze. Powieść osnuta jest na prawdziwej historii. Ojciec Krzyżostaniak maluje zapierającą dech w piersiach przyrodę Madagaskaru oraz uchyla rąbka tajemnicy z codziennego życia i kultury Malgaszy.

Książkę można nabyć TUTAJ

(pg)


Kijów: Ministerstwo wyznacza kolejną datę przekazania kościoła

Nie milkną tarcia w sprawie zwrotu kijowskiego kościoła św. Mikołaja wspólnocie katolickiej. Do Ministerstwa Kultury i Polityki Informacyjnej wpłynęło zapytanie ze strony narodowej agencji prasowej Ukrainy UNN o podanie terminu takiej decyzji. W odpowiedzi padła data końca 2023 roku. Resort podkreślił, że trwają prace nad odpowiednimi aktami prawnymi, ale wymaga to legislacyjnych kroków. Na przeszkodzie ma stać m.in. dekret prezydencki z 1995 roku, który zakazywał przekazywania budynków będących w posiadaniu państwa innym instytucjom.

Uroczystość z udziałem ministra - przedwczesna radość parafii

Proboszcz kijowskiej parafii nie kryje zaskoczenia

O decyzji ministerstwa nic nie wiedział proboszcz kijowskiej parafii. Dowiedział się o niej z mediów.

Treść wiadomości potwierdza nasze podejrzenia, że ​​niektórzy urzędnicy Ministerstwa Kultury nie mają informacji (lub udają, że nie mają) o decyzjach rządu podjętych w zeszłym roku i obietnicach ministra Ołeksandra Tkaczenko - powiedział ukraińskiej agencji Credo o. Paweł Wyszkowski OMI - Wydaje się, że nikt w ministerstwie nie widział podpisanego memorandum, zgodnie z którym władze miały zwrócić świątynię do 1 czerwca br. Organy, wokół których przez te wszystkie lata toczyły się dyskusje, spłonęły podczas próby Domu Muzyki Organowej i Kameralnej 3 września 2021 r. – od tego czasu „przedmiot sporu” fizycznie przestał istnieć. Wydawałoby się, że przedstawiciele władz powinni być zainteresowani jak najszybszym skompletowaniem niezbędnych dokumentów potrzebnych do zwrotu świątyni Kościołowi i zachowania zabytku architektury. Ale nie. Żadnych prawdziwych kroków w kierunku zdrowego rozsądku. Ile jeszcze znaków potrzebuje rząd od Boga? W zeszłym tygodniu, miesiąc po obiecanej dacie powrotu kościoła, świątynia omal nie spłonęła z powodu awarii linii energetycznej biegnącej przez wilgotne ściany - ujawnia proboszcz kijowskiej parafii.

Stan sieci elektrycznej w świątyni (zdj. agencja Credo)

Uroczystości, które odbyły się z udziałem ukraińskiego Ministra Kultury i Polityki Informacyjnej w dniu 1 czerwca br. miały zakończyć oczekiwania rzymskokatolickiej diecezji oraz oblackiej wspólnoty parafialnej. W jej trakcie symbolicznie przekazano klucze do świątyni biskupowi miejsca. Niemniej jednak ministerstwo szybko zdementowało fakt oddania kościoła, ponawiając warunek przeniesienia Narodowego Domu Muzyki Organowej i Kameralnej do nowej lokalizacji. Jako dodatkowy problem w procedowaniu decyzji teraz ministerstwo wymienia toczącą się wojnę między Federacją Rosyjską a Ukrainą.

Procedura przekazania obiektu nieruchomego - budowli kościoła św. Mikołaja dla organizacji wyznaniowej „Wspólnota religijna parafii św. Mikołaja Diecezji Kijowsko-Żytomierskiej Kościoła Rzymskokatolickiego w mieście Kijów” zostanie ukończona po odpowiednich zmianach w ustawodawstwie i przeniesieniu Gmachu Narodowego Muzyki Organowej i Kameralnej Ukrainy w równoważną przestrzeń - tak brzmi lakoniczny komentarz ukraińskiego resortu.

Ojciec Paweł Wyszkowski OMI nie kryje oburzenia i rozgoryczenia narracją władz:

Od 30 lat władze szukają powodów, a nie możliwości. Wierzymy, że jest tylko jeden problem – brak chęci i patologiczna bezczynność.

Kościół jest zagrzybiony - zobacz zdjęcia

To nie jedyne zmartwienie parafii

Widmo zażegnanego pożaru to nie jedyna troska parafian i duszpasterzy. Walczą z grzybem, który w najlepsze rozrasta się w budynku. Z dalszą destrukcją kościoła własnymi siłami walczy miejscowa wspólnota parafialna, choć jest to jednocześnie jeden z najbardziej cennych i charakterystycznych zabytków ukraińskiej stolicy. Według relacji o. Pawła Wyszkowskiego OMI, w takim stanie budynek nie przetrwa najbliższej zimy.

Wilgoć i grzyb w kijowskiej świątyni (zdj. agencja Credo)
Papież poświęcił figurę dla kijowskiej świątyni

Prośba do papieża

Proboszcz oblackiej parafii skierował list do Ojca Świętego Franciszka, który zapowiedział chęć odwiedzenia Ukrainy i Kijowa.

Ojcze Święty Franciszku,

W imieniu parafii św. Mikołaja z miasta Kijowa – stolicy długo cierpiącej Ukrainy, wyczerpanej 130 dniami wojny, o której wspominasz w prawie każdym wystąpieniu, proszę Cię o pomoc w zwrocie świątyni parafialnej prawowitym właścicielom – parafii rzymskokatolickiej pw. św. Mikołaja

Nasz kościół został zbudowany przez wiernych Kościoła rzymskokatolickiego na własny koszt na początku XX wieku i konsekrowany w 1909 roku. Ale w 1938 roku bolszewicy bestialsko zamordowali ostatniego księdza, barbarzyńsko splądrowali kościół i represjonowali parafian. Kościół początkowo służył jako magazyn i archiwum, a w latach 80. zamieniono go na salę organową, instalując organy w miejscu ołtarza głównego. Pod koniec rozpadu Związku Radzieckiego, kiedy ustały prześladowania Kościoła, parafianie wielokrotnie zwracali się do władz z prośbą o naprawienie błędów komunistycznej przeszłości i zwrot kościoła wspólnocie wyznaniowej. Dopiero w 1992 roku, kiedy Ukraina była niepodległa, otrzymaliśmy pozwolenie na odprawianie Eucharystii w kościele górnym, ale tylko w każdą niedzielę.

Wszyscy prezydenci Ukrainy zobowiązali się zrekompensować szkody wyrządzone przez zbrodniczy reżim komunistyczny i zwrócić kościół św. Mikołaja wiernym. Jeden z nich, Leonid Kuczma, w 2001 roku wprost złożył taką obietnicę papieżowi Janowi Pawłowi II. Gabinet obecnego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego także obiecał przywrócić sprawiedliwość dziejową i zwrócić kościół zajęty przez bolszewików.

Władze zobowiązały się do zwrotu sanktuarium wspólnocie wyznaniowej nie później niż 1 czerwca 2022 r. Oficjalne oświadczenie o tym zobowiązaniu znalazło się w memorandum podpisanym w listopadzie 2021 r. Uzgodniono także „mapę drogową” przekazania oraz harmonogram stosownych działań władz. Niestety żadne z obowiązków rządowych nie zostało do tej pory wypełnione, mimo że rząd mając większość w parlamencie, zobowiązał się do przygotowania wszelkich zmian legislacyjnych dla formalizacji prawnej przekazania kościoła parafialnego do stałego użytku parafii. Oczywiście możliwości rządu, który funkcjonuje w czasie wojny są nieco spowolnione, ale niszczenie kościoła św. Mikołaja niestety nie zwolniło, wręcz przeciwnie, przyspieszyło po pożarze, więc te zapisy wymagają zdecydowanych działań władz w celu sfinalizowania przekazania kościoła. Da to społeczności katolickiej możliwość bezpośredniego uczestniczenia w procesie ratowania swojej świątyni, a także zabytku kultury dla całego społeczeństwa. W przeciwnym razie wszyscy stracą.

Jako pasterze zdajemy sobie sprawę, że przede wszystkim musimy dbać o żywą wspólnotę Kościoła, o ludzi, co robimy w tym trudnym czasie wojny. Nieustannie staramy się być z ludźmi i dla ludzi, bez względu na to, do jakiego wyznania należą i czy w ogóle oddają cześć Bogu. Wychodzimy do wszystkich ludzi, którzy zwracają się do nas, udzielając pomocy duchowej i materialnej. Parafia wysłała ponad 300 ton pomocy humanitarnej do najbardziej dotkniętych wojną miast i wsi Ukrainy, a jednocześnie pukamy w progi urzędów, przekonując urzędników do zwrotu kościoła w celu rozpoczęcia renowacji i ratowania spalonej i zniszczonej świątyni z powodu złego zarządzania.

Od trzydziestu lat państwo uniemożliwia wierzącym opiekę nad kościołem św. Mikołaja. Od trzydziestu lat urzędnicy ignorują ustawę o wolności wyznania, opóźniając restytucję mienia kościelnego. Państwo nadal nielegalnie posiada kościoły, klasztory i inne budynki, wykorzystując je jako sale koncertowe, planetaria, kina itp. Od trzydziestu lat trwa nihilizm prawny, manipulacje, oszustwa i nadużycia, a pieniądze podatników są wydawane na iluzoryczne utrzymanie świątyni Mikołajowskiej, która coraz bardziej obraca się w ruinę i zgliszcza. Trzydzieści lat koncertów na ołtarzu...

Prosimy Cię, Ojcze Święty, abyś odwiedził nasz kościół, a także wstawił się za nami przed Prezydentem Ukrainy, od którego zależy ta historyczna i prawna decyzja - zwrot kościoła św. Mikołaja parafii. Wierzący z różnych stron świata nie przestają modlić się o powrót kościoła św. Mikołaja oraz o dotrzymanie słowa i przekazanie świątyni wspólnocie wyznaniowej przez władze ukraińskie.

(pg, na podst. Agencji Credo)


„Ważne, kiedy my zrobimy pierwszy krok”. Inauguracja Festiwalu Życia w Kokotku

Poniedziałek był pierwszym dniem Festiwalu Życia w Kokotku. Na polu namiotowym zakwaterowało się dotąd niespełna 800 uczestników – w większości młodzieży ze Śląska, ale przyjechało też sporo osób z dalszych regionów Polski, a także z zagranicy, jak np. 25-osobowa grupa z oblackiej parafii w Belgii. To rekord frekwencji w pięcioletniej historii festiwalu.

400 km na wolontariat

W wydarzeniu bierze udział również 200 wolontariuszy. Jedną z nich jest Ania z Lublina, która wcześniej przyjeżdżała już na rekolekcje do Oblackiego Centrum Młodzieży NINIWA w Kokotku, ale na Festiwalu Życia jest po raz pierwszy i od razu postanowiła zaangażować się w pomoc.

Poznałam, ile życia jest w NINIWIE i bardzo chciałam doświadczyć tego na festiwalu. Czekałam na ten czas, chociaż ciężko mi się czegoś spodziewać, bo wiem, że to będzie nieprzewidywalne wydarzenie. Jako wolontariuszka jestem odpowiedzialna za prowadzenie części social mediów oraz pisanie relacji z poszczególnych dni. To dla mnie jeszcze nieodkryte lądy, ale cieszę się i mam nadzieję, że podołam – przyznaje Ania.

„Tak dziwnie Bóg nas prowadzi”

Po południu wydarzenie oficjalnie rozpoczęła Msza św. z udziałem bp. Grzegorza Suchodolskiego, przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Młodzieży. W wygłoszonej homilii nawiązał do tematu pierwszego dnia festiwalu – Słucham – i historii Maryi, która w tym roku jest postacią przewodnią całego wydarzenia. Podzielił się też szczerym świadectwem swojej drogi do kapłaństwa, która naznaczona była ciągłym pytaniem i rozeznawaniem: „Ja?”.

Tak dziwnie Bóg nas prowadzi… Na nasze pytanie „Ja?” potrafi czasami bardzo długo zwlekać z pełną odpowiedzią. Ale ważne jest, kiedy to my zrobimy pierwszy krok – mówił w homilii do młodzieży bp Suchodolski.

Początek festiwalu to również czas integracji – nawiązywania nowych znajomości, ale też odnawiania relacji stworzonych w poprzednich latach. Chodząc po polu festiwalowym widać wielu młodych ludzi, którzy rozpoznają się i serdecznie witają, jakby przez cały rok czekali na te spotkania.

Na zakończenie dnia przełamaniu ostatnich barier i wejściu w klimat festiwalu służyła impreza integracyjna, którą poprowadził DJ i wodzirej Tomek Cichy. Młodzież przez trzy godziny bawiła się przed sceną. Z kolei po zmroku wiele osób odwiedzało kaplicę Świętych Młodzianków, gdzie przez wszystkie dni festiwalu trwa całodobowa adoracja Najświętszego Sakramentu.

Dzisiaj koncert Roxie

Dzisiaj, we wtorek, w programie m.in. konferencja i panel dyskusyjny prowadzony przez Anię Bonk (@trzymam_cie_za_slowo na Instagramie), początek warsztatów, Msza św. pod przewodnictwem arcybiskupa koadiutora archidiecezji katowickiej Adriana Galbasa oraz wieczorny koncert Roksany Węgiel.

Festiwal Życia w Kokotku potrwa do 10 lipca. Zainteresowani udziałem w wydarzeniu przez cały czas mogą kupować pakiety jednodniowe oraz wejściówki na wydarzenia wieczorne – dostępne są one w sprzedaży online oraz stacjonarnej (na miejscu możliwa jest tylko płatność gotówką). Wszystkie szczegóły i aktualności na www.festiwalzycia.pl.

(sz/zdj. Grzegorz Szpak)


Oblat i zakonnica w jednym pontonie

Upalny dzień nad Jeziorem Ostrowskim w Przyjezierzu pomiędzy Mogilnem a Strzelnem. Na zaproszenie Sportowego Klubu Narciarstwa Wodnego Sunal Przyjezierze, podopieczni Domu Chłopaków w Broniszewicach, który prowadzą siostry dominikanki, mogli skorzystać z bezpiecznego wypoczynku nad wodą. Zorganizowano m.in. przejażdżkę motorówką, ale można było również posmakować holowania za motorówką na pontonie. Wrażenia z tej opcji sprawdził… oblat i dominikanka. Ich spotkanie nie było przypadkowe. Wszystko wydarzyło się podczas zaplanowanego urlopu i pomocy w Przyjezierzu w ramach realizowanego projektu Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego oraz klubu Sunal. Ojciec Andrzej Albiniak OMI, proboszcz oblackiej parafii w Iławie, jest ratownikiem wodnym z drużyny w Przyjezierzu i jednocześnie czynnym ratownikiem oraz kapelanem ratowników nad Jeziorakiem.

(pg/zdj. Dom Chłopaków w Broniszewicach)


Święty Krzyż: "Modlitwa o pokój" w wykonaniu chórów akademickich [wideo]

Podczas galowego koncertu uczestników VI Międzynarodowego Przeglądu Chórów Akademickich wykonana została pieśń „Modlitwa o pokój”. Utwór wykonały połączone zespoły śpiewacze. Koncert wieńczący przegląd odbył się 3 lipca w bazylice świętokrzyskiej. Wystąpiły chóry akademickie z Politechniki Gdańskiej, Politechniki Krakowskiej, Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Politechniki Wrocławskiej i Politechniki Świętokrzyskiej.

(pg/kj)