Ostatnie pożegnanie o. Franciszka Kaczmarka OMI rozpoczęło się w jego ostatniej wspólnocie zakonnej w Lublińcu. W czwartek 5 grudnia w kościele parafialnym pw. św. Stanisława Kostki o godzinie 19.15 rozpoczęła się Msza św. w intencji zmarłego. Uczestniczyli w niej parafianie lublinieccy, delegacja z Kędzierzyna-Koźla, oblaci-bracia i siostry zakonne, wśród których posługiwał śp. ojciec Kaczmarek (służebniczki i elżbietanki). Eucharystię, której przewodniczył o. Waldemar Janecki OMI, koncelebrowało piętnastu oblatów.

Kazanie wygłosił o. Krzysztof Wolnik OMI, który podobnie jak zmarły oblat, pochodzi z parafii obrzańskiej. W słowie skierowanym do zebranych, przywołał poszczególne etapy życia ojca Franciszka, przypominając, że nasze życie tutaj na ziemi się nie kończy i zmierzamy do domu, przygotowanego dla nas w niebie.

Słowa podziękowania wobec o. Franciszka Kaczmarka OMI wyraził superior kędzierzyńskiej wspólnoty zakonnej, w której zmarły oblat posługiwał przez 23 lata. Po obrzędach ostatniego pożegnania, nastąpiła eksporta ciała do Obry.

W piątek 6 grudnia 2019 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe w Obrze, gdzie na oblackim cmentarzu pragnął być pochowany śp. ojciec Franciszek.

Uroczystej Mszy świętej przewodniczył bp Radosław Zmitrowicz OMI, koncelebrował ją o. Paweł Zając OMI – prowincjał Polskiej Prowincji, wraz z kilkudziesięcioma oblatami – przedstawicielami niemalże wszystkich oblackich wspólnot zakonnych w Polsce.

Słowo Boże wygłosił o. Franciszek Żok OMI. Przywołał podstawowe fakty z życia zmarłego, podkreślając jego ofiarną posługę kapłańską.

 

Człowiek, który nie myśli o śmierci, to człowiek bez perspektywy, nie potrafi niczego zobaczyć we właściwym świetle. Nie wie, czym jest radość. Ci, którzy mają poczucie kruchości życia, świadomość przemijania, potrafią we wszystkim dostrzec coś ważnego, niepowtarzalnego, cennego. I dzięki temu mogą się cieszyć każdego dnia i to wielokrotnie, bo w takim patrzeniu wszystko jest skarbem, wszystko staje się bezcenne. Wtedy tym skarbem staje się przede wszystkim samo życie – mówił kaznodzieja.

Doświadczenie przemijalności budzi w człowieku potrzebę miłości – bycia dla innych. Ojciec Franciszek Żok przypomniał wielkie przywiązanie zmarłego współbrata do rodziny. Z domu rodzinnego wyniósł pobożność, sumienność i wrażliwość na drugiego człowieka. W swojej rodzinnej parafii przyjął święcenia kapłańskie, którym pozostał wierny aż do śmierci. Kaznodzieja przywołał obraz, który wyrył się w jego pamięci – ilekroć odwiedzał śp. ojca Kaczmarka w Kędzierzynie-Koźlu, na jego biurku leżał zawsze otwarty brewiarz.

Na Eucharystii składamy dzięki za jego bogate, pełne bożej i mądrej treści, długie życie. Jego ciało składamy dziś w ziemi jak ziarno pszeniczne, ufni, że wyda stokrotny plon w wieczności, a przebogaty zaś plon jego doczesnego życia składamy na ołtarzu – mówił o. Franciszek Żok OMI

 

Na zakończenie liturgii głos zabrał Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, dziękując za obecność i wspólną modlitwę biskupowi Radosławowi Zmitrowiczowi OMI, współbraciom z całej Polski, siostrom zakonnym, wszystkim zgromadzonym, a nade wszystko rodzinie śp. o. Franciszka Kaczmarka OMI. Podkreślał, że ojciec Kaczmarek zawsze interesował się rodzicami oblatów, darząc ich serdecznym uśmiechem i pozdrowieniami, kiedy przybywali na doroczne spotkania, organizowane dla nich w Kędzierzynie-Koźlu.

 

Chciałbym na zakończenie uroczystości tu w kościele, wypowiedzieć raz jeszcze słowa wielkiej wdzięczności. Przede wszystkim Panu Bogu za dar życia, powołania kapłańskiego i zakonnego ojca Franciszka.

Ojcze Franciszku, zapamiętamy Ciebie jako bardzo dobrego, życzliwego współbrata i kapłana, Misjonarza Oblata Maryi Niepokalanej. Jesteśmy wdzięczni za Twoją posługę kapłańską, duszpasterską, za wszystkie odprawione Msze święte, za wszystkie osoby, którym udzieliłeś sakramentu pojednania, za wiele serca, jakie wkładałeś w Twoją posługę.

Wiele razy dzieliłeś się tym, że zdrowie nie pozwala służyć tak, jakbyś tego pragnął, ale jesteśmy przekonani, że wszystko jest gdzie wpisane w zamysł Opatrzności Bożej i dał Ci tyle sił, zdrowia, ile potrzeba było dla tej posługi. A chciał, aby reszta dopełniona była w Twoim cierpieniu, w cierpliwym znoszeniu rozmaitych niedogodności – powiedział prowincjał.

 

 

 

W otoczeniu współbraci śp. o. Franciszek Kaczmarek OMI został przeniesiony na oblacki cmentarz w Obrze. Spoczął w ziemi, z której wyrósł, do której wciąż wracał i którą tak bardzo ukochał. Na zakończenie odśpiewano tradycyjną antyfonę “Salve Regina”, która w tradycji oblackiej nawiązuje do momentu śmierci Założyciela. Z tego też względu śpiewana jest na pogrzebach jego duchowych synów.

(pg/zdj. gw/pg)