Misja w Lyonie - LIVE z misjonarzem [ZAPOWIEDŹ]

Od pięciu lat posługuje w Lyonie (Sainte Foy lès Lyon) – jest wikariuszem w miejscowej parafii oraz prowadzi duszpasterstwo młodzieży “Maison de Chavril”. Podczas live'a opowie m.in.: o pasji do tańca, o tym dlaczego studenci mieszkają w domu zakonnym, godzinie policyjnej we Francji oraz ewangelizacji w kraju wielu kultur. Na profilu Facebookowym będzie możliwość zadawania pytań ojcu Kościankowi. Początek spotkania o godzinie 19.00 na profilu Niniwy - wydarzenie będziemy crosspostować na profilu Polskiej Prowincji oraz w poniższym linku:


#sharePost (24 lutego) - Zbawienny smutek, czyli serce w pokutnym worze

I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od najmniejszego do największego. Jednym z zasadniczych zaleceń Pana Jezusa w sprawie przeżywania postu, jest ten zawarty w Ewangelii wg. św. Mateusza, czytanej w środę popielcową: Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Pan Bóg wydaje się nie mieć upodobania w pokazowych umartwieniach, ani aktorskich grymasach zbolałych twarzy, ani też w kiszkach grających marsza z głodu.

Postawa mieszkańców Niniwy bardzo różni się od postawy tych, których Jezus nazywa w dzisiejszej Ewangelii plemieniem przewrotnym. Niniwici bezwarunkowo uwierzyli Bogu, który mówił przez Jonasza. Ci zaś żądali znaku potwierdzającego, że Nazarejczyk naprawdę jest obiecanym Mesjaszem. Nie wierzyli Jego słowom, choć był On kimś o wiele większym niż Jonasz. Dla Niniwy i jej obywateli ratunkiem było szczere nawrócenie. Jego zewnętrznymi znakami były wory pokutne, popiół i ścisły post, a owocnym skutkiem – odwrócenie się od złego postępowania. To nie byli obłudnicy, ale szczerze przejęci swoją duchową i moralną sytuacją ludzie. W tych worach, w popiele i o pustym żołądku zeszli na samo dno pokory, a Bóg pokornym łaskę daje.

Plemię przewrotne absolutnie nie dostrzegało potrzeby nawrócenia, bo nie uwierzyli Bogu. Oni wspięli się na szczyt pychy. Swoje sumienia usypiali pokazową dobroczynnością i widowiskową pobożnością, „ozdobionymi” posępną miną. Wyobrażam sobie twarze mieszkańców Niniwy kiedy zaczęli swój wielki post. Z pewnością nie promieniały szczęściem i zadowoleniem. A jakie było moje oblicze w środę popielcową? Co wyrażało: gotowość nawrócenia czy obojętność wobec znaku popiołu sypanego na głowę? Jakie jest ono dzisiaj? Czy coś się zmieniło? Może ciągle ta twarz jest posępna żeby przed ludźmi lansować się na pokutnika? Tylko, że Pan Bóg patrzy na serce człowieka, na to, co z niego wychodzi i co może naprawdę uczynić życie zbrukanym. Może zatem warto dokonać głębszej rewizji serca i sumienia, zanim odłożymy – w imię wielkopostnego wyrzeczenia, jakiś ulubiony smakołyk? Może warto raczej najpierw serce odziać w wór pokutny? Przecież my mamy Kogoś o wiele większego niż Jonasz.


Kazimierz Zdziebko OMI – Misjonarz Oblat Maryi Niepokalanej z klasztoru w Bodzanowie k. Głuchołaz.

 

(pg)


Niniwa Team szykuje się do tegorocznej wyprawy rowerowej

Tegoroczna wyprawa rowerowa NiniwaTeam odbędzie się w dniach 2-31 sierpnia 2021. Już po raz drugi uczestnicy dosięgną koła podbiegunowego. Celem jest Nordkapp.

W piątek 26 lutego o godzinie 20.00 odbędzie się w formie zdalnej spotkanie organizacyjne.

Spotkanie organizacyjne to pierwsza okazja do poznania się. Ponadto o. Tomasz Maniura, lider NINIWA Team, mówi o szczegółach wyprawy i samego stylu jazdy NINIWA Team. Spotkanie organizacyjne jest nieobowiązkowe, ale to dobry punkt wyjścia, żeby pojechać w tym roku na wyprawę z NINIWA Team.

Aby wziąć udział w spotkaniu, należy zgłosić swój udział pod adresem: info@niniwateam.pl. W dniu spotkania, w godzinach popołudniowych, zostanie rozesłany link aktywacyjny do platformy Google Meet.

(pg/niniwa.org)


#sharePost (23 lutego) - Nie samym chlebem żyje człowiek

Dlaczego tak modlimy się codziennie? Ponieważ chleb powszedni jest dobry, jest dla nas ważny, wartościowy; jak woda, jak powietrze…

Dzisiaj jednak słyszymy w liturgii Słowa: „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4,4b).

Zadziwiające… Bóg mówi do ludzi językiem ludzi… A ludzie mówią w Jego imieniu konkretne słowa… Nie możemy się zatem dziwić, że w wielkim poście kapłani, rekolekcjoniści, misjonarze głoszą słowo Boże. Jest to „słowo wiary” (Rz 10,8). A wiara jest odpowiedzią człowieka na głoszone Słowo. Wierzymy Słowu (J 4,50; por. Mk 1,15), wierzymy, że Ono pomaga nam przyjąć siebie i innych.

W tegorocznym orędziu na wielki post papież Franciszek naucza: „W tym czasie nawrócenia odnówmy naszą wiarę, zaczerpnijmy żywej wody nadziei i przyjmijmy z otwartym sercem miłość Boga”.

Myślę, że możemy to uczynić, spotykając się z „obecnością” słowa Bożego. „Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki” (Iz 40,8; por. Ps 119,89).  Bóg nie odwołuje tego, co chce, czy tego, co mówi (Ps 110,4). Jezus jasno powie: „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” (Mt 24,35).

Słowo Boże, które mówi do nas Jezus, przekazujemy przecież w rodzinach. Uczymy dzieci pacierza, uczestniczymy w niedzielnej Mszy świętej. Wszystko po to, by budować naszą wiarę, chronić ją i umacniać…

Stawajmy się „słuchającą wspólnotą wiary”, słuchającą przede wszystkim słowa Bożego. Warto doświadczać mocy Słowa, ale po to, by wyzwolić tę moc na zewnątrz. Jako „słudzy Słowa”, bierzmy do ręki Pismo święte, czytajmy je i rozważajmy. Dzisiaj mamy tyle możliwości, by słowo Boże było bliżej nas a my bliżej Jego. Zasoby internetowe: np. strona e-sword.net, Słowo na dziś, sms biblijny – jako myśl dnia, inne komentarze biblijne, ekumeniczne i nie tylko… Warto z tych zasobów korzystać pamiętając, że „żywe jest słowo Boże i skuteczne (…) zdolne osądzić pragnienia i myśli serca”. (por. Hbr 4,12-13). Wszystko po to, by Słowem żyć i dzielić się Nim z innymi.

Przecież „nie samym chlebem żyje człowiek…” (Mt 4, 4b).


R. Skup OMI – misjonarz ludowy (rekolekcjonista), mieszka w klasztorze w Kędzierzynie-Koźlu.

 

(pg)


#sharePost (22 lutego) - Czy piasek może stać się skałą?

Szymon, syn Jony – człowiek – piasek… rozbity na tysiąc kawałków, „ciało i krew”, porywczy, słaby, doświadczający porażki nawet w swoim zawodzie, który od lat praktykował, grzeszny, wątpiący, mówiący czasami niezbyt mądre rzeczy, zapierający się trzykrotnie swojego Przyjaciela, gdy Go aresztowano, by na śmierć prowadzić, uciekinier spod Krzyża…

Udający „pobożnego Żyda, gdy go judeochrześcijanie widzieli z tymi, co z pogaństwa przyszli… nawet po Zmartwychwstaniu… Ten, który pyta, uciekając z Rzymu: „Quo vadis Domine?”, „Gdzie idziesz, Panie?”… Człowiek-piasek…

Czy piasek może stać się skałą?

Panie Jezu, sam mówiłeś, żeby nie budować na piasku, bo się rozpadnie, zawali przy pierwszej powodzi czy gwałtownym wichrze… A jednak?

„…nie ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.”

Szymonie, synu Jony, rozbity na kawałki jak ziarnka piasku, to z woli Ojca stajesz się Skałą, Skałą, na której Chrystus wybuduje swój Kościół, którego nawet bramy piekielne wytrzymać nie mogą.

(cathopic)

Ale, czy piasek może stać się Skałą?

„…lecz Ojciec mój, który jest w niebie.”

„Modliłem się za Ciebie, by nie ustała twoja wiara”

„Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy… wystąpił Piotr w otoczeniu Jedenastu.”

Jak ziarnka piasku w głębinach ziemi w wyniku procesów geologicznych stają się magmą, której temperatura sięga nawet 1400 °C, a wydostając się na powierzchnię i zastygając, tworzą potężne skały, tak Ty, Szymonie, synu Jony – Człowiek-Piasek – w Ogniu Bożego Ducha, Bożej miłości i woli, stajesz się Piotrem-Skałą. Piotrem, na którym zbudowany jest Kościół Chrystusa. Piotrem, który jednoczy ludzi z Bogiem i ludzi z sobą nawzajem. Piotrem, który przebacza i umacnia, bo i jemu przebaczono. Piotrem, którego wiara nie ustaje i jest pewna, bo oparta nie na mądrości i świętości ludzi, ale na mocy i wierności Boga. Piotrem, który jest Skałą z pokolenia na pokolenie, aż do końca czasów…

Piotrem, przez którego i dziś jest obecny wśród nas, działa i zbawia Chrystus, Najwyższy Pasterz.


Marcin Szwarc OMI – misjonarz ludowy (rekolekcjonista), mieszka w klasztorze w Kodniu.

 

(pg)


O św. Eugeniuszu mówią... - Marta Prochera (Kędzierzyn-Koźle)

Dlaczego św. Eugeniusz może być towarzyszem w trudnych sytuacjach naszego życia?

Z okazji 25-lecia kanonizacji Eugeniusza de Mazenoda – Założyciela misjonarzy oblatów, o tym, co inspiruje w jego drodze do świętości, mówią ludzie, związani z naszym charyzmatem i posługą oblatów.

(pg)


Watykan: Coraz bliżej beatyfikacji o. Owidiusza Charlebois OMI. Papież promulgował dekret o heroiczności cnót.

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, w wydanym 29 listopada 2019 roku komunikacie, poinformowało o promulgacji przez Ojca Świętego Franciszka dekretów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Podczas spotkania z kard. Angelo Becciu - prefektem watykańskiej dykasterii, przedstawiono papieżowi 11 dokumentów, dotyczących procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. Wśród nich znalazł się również Sługa Boży bp Owidiusz Charlebois OMI. Oznacza to, że przysługuje mu od dziś tytuł "Czcigodny Sługa Boży", a heroiczność jego cnót została potwierdzona przez Kościół. Do beatyfikacji potrzebny jest cud, który również zostanie poddany wnikliwym badaniom i przedstawiony Ojcu Świętemu, jako "tytuł" do beatyfikacji.

Biskup na psim zaprzęgu

Czcigodny Sługa Boży Ovide Charlebois OMI urodził się w Oka w Quebecu w Kanadzie 17 lutego 1862 r. Kształcił się w College de L’Assomption (Quebec) i Ottawa College. Po wstąpieniu do Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w 1883 r., został wyświęcony na prezbitera 17 lipca 1887 r. Pracował na misjach w zachodniej Kanadzie. Wszystkie lata swego życia poświęcił apostolstwu wśród rdzennej ludności - tzw. Pierwotnych Narodów Kanady.

Przez pierwsze szesnaście lat życia misjonarskiego posługiwał samotnie w misji św. Józefa w Fort Cumberland w północnym Saskatchewan w diecezji św. Alberta. W 1900 r. powierzono mu odpowiedzialność administracyjną za otaczające misje: Pas, Manitoba i stacje misyjne dolnego biegu rzeki Saskatchewan.

Stolica Apostolska  mianowała go Wikariuszem Apostolskim Keewatin. 30 listopada 1910 roku ojciec Charlebois OMI został konsekrowany na biskupa ze stolicą tytularną Berenice. Do końca życia jego miejscem zamieszkania było Pas.

Po względnie stabilnym życiu, trwającym około dwudziestu lat, w wieku czterdziestu ośmiu lat, został zmuszony do podróżowania na wizyty pasterskie kajakiem lub psimi zaprzęgami. W jego dzienniku znajduje się strona, która daje nam pojęcie o trudnościach napotykanych podczas jego pierwszej wyprawy duszpasterskiej w 1911 roku. Napisał:

 

Pokonałem 2000 mil (3200 km) kajakiem i 50 mil (80 km) pieszo przez las, 60 razy spałem na ziemi, pod osłoną małego namiotu, w którym tak często odprawiałem Mszę św. Odwiedziłem 14 misji, w sumie 4500 katolików. Sześć z tych misji nigdy nie było odwiedzanych przez biskupa. Udzieliłem bierzmowania 1100 Indianom, których dobre usposobienie bardzo mnie umocniło.

 

Podobne podróże odbywał jeszcze kilkukrotnie.

Oblaci i ogłoszenie św. Teresy od Dzieciątka Jezus Patronką Misji

Biskupowi Charlebois udało się również zorganizować pierwsze misje Kościoła Rzymskokatolickiego w Zatoce Hudsona. Oprócz działalności misyjnej, biskup Charlebois był inicjatorem procesu, który doprowadził do ogłoszenia świętej Teresy z Lisieux (1873–1897) Patronką Misji w 1927 r.

Kiedy powstał Wikariat Apostolski w Keewatin, biskup Owidiusz Charlebois, OMI, powierzył ojcu Turquetil OMI zadanie ustanowienia misji w Chesterfield Inlet, w sercu terytorium Inuitów. Zakonnik przybył tam w sierpniu 1912 r. Wraz z dwoma towarzyszami, przeżyli rok absolutnej samotności na pustyni śniegu i lodu, bez żadnej komunikacji z resztą świata. Próbowali nauczyć się języka bez gramatyki i słownika, słuchając, obserwując i zadając tubylcom pytania. Doznawali jednak kpin i sarkazmu od swoich słuchaczy. W listopadzie 1913 r. oblatami wstrząsnęła wiadomość o męczeńskiej śmierci dwóch współbraci - o. Jean-Baptiste Rouvière OMI i o. Guillaume Le Roux OMI. Biskup Charlebois postanowił zamknąć misję, która wydawała się daremna i bez przyszłości.

Tymczasem w dorocznej korespondencji z Europy przysłano z Lisieux krótki życiorys siostry Teresy od Dzieciątka Jezus z kopertą zawierającą ziemię, pobraną z jej grobu podczas ekshumacji doczesnych szczątków. Dla o. Turquetil, który podobnie jak Teresa, pochodził z Normandii, był to znak do działania.

Jutro rano, gdy Eskimosi zgromadzą się w sali, by posłuchać gramofonu, wygłoszę im katechezę. Kiedy będę mówić, westchnijcie do małej Teresy, otworzycie torby i dyskretnie rozrzucicie zawartość na głowy moich słuchaczy.

Następnego dnia lokalny szaman z Chesterfield, najzacieklejszy nieprzyjaciel misji, przyszedł poprosić o chrzest, dodając: „Będę tu codziennie. Zrobię wszystko, co mi powiesz, bo nie chcę iść do piekła."

Jego nawrócenie wstrząsnęło lokalną społecznością. Inuici zaczęli masowo przygotowywać się do przyjęcia chrztu. Odwiedzając misję w Chesterfield w 1923 roku, biskup Owidiusz Charlebois, który kilka lat temu chciał ją zamknąć, postanowił utworzyć kolejne stacje misyjne. W Pointe-aux-Esquimaux  powstał pierwszy kościół pod wezwaniem błogosławionej Teresy od Dzieciątka Jezus. Z tych terenów została potem wydzielona dzisiejsza diecezja Churchill-Zatoka Hudsona. Jej ordynariuszem jest Polak - bp Wiesław Krótki OMI.

Biskup Charlebois był pod tak wielkim wrażeniem zaistniałych faktów, że wysłał prośbę do Rzymu, podpisaną przez 226 biskupów misyjnych z całego świata, prosząc o łaskę ogłoszenia Teresy od Dzieciątka Jezus patronką wszystkich misji na świecie. W 1927 r. Papież Pius XI odpowiedział pozytywnie na tę prośbę.

Biskup pracował nad trudnym zadaniem zorganizowania swojego ogromnego wikariatu z cierpliwością i odwagą. Zmarł w Pas w wieku 71 lat, 20 listopada 1933 r. Został pochowany na małym rzymskokatolickim cmentarzu w Pas z widokiem na rzekę Saskatchewan. W 1955 roku jego szczątki zostały złożone w katedrze Najświętszego Serca Maryi.

(pg)


Odpust na Świętym Krzyżu

Serdecznie zapraszamy na Odpust Podwyższenia Krzyża Świętego już za tydzień. Uroczystości odpustowe rozpoczną w sobotę 8.16 i potrwają przez 9 dni. Szczegółowy plan uroczystości znajduje się na plakacie poniżej.

(ms)


Peregrynacja relikwii Drzewa Krzyża Świętego w Warszawie

Dzisiaj (31.08) rozpoczyna się peregrynacja relikwii Drzewa Krzyża Świętego w Warszawie. Członkowie warszawskiej wspólnoty do soboty będą przeżywali dni skupienia, a następnie peregrynacja przeniesie się do parafii warszawskich i potrwa aż do 16.09.


IX Światowy Zjazd Rodzin

W dniach od 22 do 26 sierpnia 2018 r. w Dublinie miał miejsce IX Światowy Zjazd Rodzin. Nie mogło na nim zabraknąć polskich rodzin z parafii prowadzonych przez Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Łącznie osiem rodzin z Bodzanowa, Kędzierzyna-Koźla, Kodnia, Lublińca i Siedlec przez niemal tydzień uczestniczyło w tym międzynarodowym wydarzeniu. Towarzyszyli im oo. Waldemar Janecki OMI oraz Łukasz Krauze OMI.

Na pierwsze trzy dni zjazdu (22-24.08) składały się liczne wykłady, warsztaty oraz panele dyskusyjne. Wszystkie tematy były związane z posynodalną adhortacją papieża Franciszka „Amoris leatitia”. Codziennie była wspólna Eucharystia. Warto zaznaczyć, że organizatorzy przygotowali specjalny program dla dzieci i młodzieży. W konferencji wzięło udział ok. 35 tys. osób.

Czwarty dzień został zatytułowany „Festiwal rodzin”. W godzinach wieczornych  na dublińskim stadionie „The Cork Park” zgromadziło się ok. 70 tys. osób, by wysłuchać koncertu ubogaconego licznymi świadectwami. Odnosiły się do różnych wymiarów życia rodzinnego. Gwiazdą muzyczną był Andrea Bocelli. Jednak najważniejszym gościem był papież Franciszek. Na koniec skierował przesłanie do zgromadzonych.

Piąty, ostatni dzień Zjazdu, to Msza św. pod przewodnictwem Ojca Świętego. Lokacja wspólnej Eucharystii nie była przypadkowa. W tym samym miejscu, w 1979 roku, Jan Paweł II spotkał się z Irlandczykami.

W trakcie Światowego Zjazdu Rodzin doświadczyliśmy wspaniałej gościnności irlandzkich Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Nie tylko zapewnili nam miejsca do spania i świetne jedzenie. Przede wszystkim dali okazję do wspólnej modlitwy i możliwość spotkania z lokalnymi rodzinami. Za wszelką pomoc jesteśmy im bardzo wdzięczni.

Następny Światowy Zjazd Rodzin odbędzie się w Rzymie w 2021 r.

(łk)