Łeba: Odpust ku czci św. Mikołaja

W oblackiej parafii w Łebie obchodzono odpust ku czci św. Mikołaja. To drugorzędny patron parafii, ale jako patron rybaków i żeglarzy cieszy się wielkim nabożeństwem wśród mieszkańców miejscowości. Jest to również nawiązanie do pierwszej świątyni w Łebie poświęconej właśnie temu świętemu.

Oblackie placówki w Polsce – Łeba [dron]

Mszy świętej odpustowej przewodniczył i kazanie wygłosił ks. Paweł Skrzyński – wikariusz sąsiedniej parafii pw. św. Jakuba. Po Mszy świętej odbył się piknik parafialny. Nie zabrakło również odwiedzin patrona parafii…

(pg/zdj. parafia Wniebowzięcia NMP w Łebie)


Adam Filas OMI: "Nie wyobrażam sobie życia bez oblatów" [WIDEO]

W parafii św. Eugeniusza de Mazenoda w Brampton w Kanadzie odbyły się uroczystości jubileuszowe o. Adama Filasa OMI, budowniczego kościoła i duszpasterza polonijnego. W Mszy dziękczynnej za 60 lat życia jubilata uczestniczył m.in. o. Alfred Grzempa OMI, Prowincjał Prowincji Wniebowzięcia NMP w Kanadzie.

Dziękuję mojej wspólnocie zakonnej, moim współbraciom na ręce ojca prowincjała, ojca proboszcza, dla wszystkich moich współbraci. Nie wyobrażam sobie życia bez oblatów i nie wyobrażam sobie życia poza zgromadzeniem oblatów. Tak bardzo czuję, że Bóg mnie właśnie w tym Zgromadzeniu chce uświęcać – mówił podczas okolicznościowego przemówienia jubilat.

Adam Filas OMI – urodził się w 1962 roku w Rabie Wyżnej (archidiecezja krakowska), wstąpił do Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Pierwsze śluby złożył 8 września 1984 roku. Święcenia prezbiteratu przyjął 19 czerwca 1990 roku. Posługuje w Kanadzie w polonijnej Prowincji Wniebowzięcia NMP. Jest budowniczym kościoła św. Eugeniusza de Mazenoda w Brampton. Stoi na czele Prokury Misyjnej swojej prowincji zakonnej.

(pg)


Komentarz do Ewangelii dnia

Jakże w naszym życiu ważne jest „opamiętanie”. Często w obecnych czasach postępujemy szybko i bez zastanowienia. Czego efektem bywają dramaty i zagubienie siebie w pętli czasu i w pułapkach zastawianych w tym świecie przez działanie złego ducha. Potrzeba nam powrotu do spokojniejszego, bardziej świadomego postępowania względem siebie. Tak łatwo utracić wiarygodność. Często słyszymy w tym świecie co innego, a co innego jest w rzeczywistości. Manipulacja tego świata, często nas przerasta. Dlatego trzeba nam mieć na to baczenie, aby nie dać się złu, ale pokonywać to zło mocą dobra, które jest w nas. Panie, dopomóż nam być wiarygodnymi i szczerymi w mówieniu i działaniu.


13 grudnia 2022

WTOREK 3 TYGODNIA ADWENTU

Wtedy Jezus rzekł do nich: "Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego" (Mt 21,31).

Jesteśmy szafarzami Jego miłosierdzia, miejmy zawsze i dla wszystkich ojcowskie serce… Ojciec syna marnotrawnego nie zadowolił się przyodzianiem go w szatę i nałożeniem pierścienia na jego palec, ale kazał zabić tuczne cielę.

List do Bruno Guiguesa, 20.02.1837, w: PO I, t. IX, nr 605.


Kazimierz Lijka OMI: Wspólnota to najlepsze środowisko realizacji drogi świętości

Jako wykładowca Seminarium w Obrze kształcił i kształtował niemal wszystkich ojców pracujących obecnie na Popowicach. „Pamiętam Ojca Kazimierza z Seminarium jako spokojnego, statecznego, rozmodlonego. Często chodził na spacery z różańcem w ręku. Chętny do rozmowy, zawsze z miłym słowem”, tak opowiadają o ojcu Kazimierzu jego byli studenci.

o. Kazimierz Lijka OMI (zdj. wroclaw.oblaci.pl)

Anna Półtorak "Królowa Pokoju": Ojcze Kazimierzu, proszę opowiedzieć nam o swoich młodzieńczych latach i o tym, jak to się stało, że został Ojciec Misjonarzem Oblatem Maryi Niepokalanej.

Urodziłem się 5 marca 1950 roku w Hrycewoli na Ukrainie. Kiedy miałem sześć lat, przyjechaliśmy z rodzicami i siostrą do Polski i zamieszkaliśmy w Kędzierzynie. Pewnego dnia na lekcję religii przyszedł wikary, ojciec Opiela i poprosił panią katechetkę, by zaproponowała któregoś chłopca na ministranta, a ona wskazała mnie. To pewnie już był jakiś znak Boży. Kiedy byłem w czwartej klasie podstawówki, w naszej parafii odbyły się prymicje księdza diecezjalnego. Wtedy to ja wraz z dwoma kolegami postanowiliśmy, że również zostaniemy księżmi. Planowaliśmy zostać księżmi diecezjalnymi, bo nie zdawaliśmy sobie sprawy, że w Kędzierzynie w naszej parafii są oblaci. W tamtych czasach oblaci nie chodzili w strojach oblackich, były to trudne czasy komunistyczne i zakonnicy byli bardzo niemile widziani przez ówczesne władze. W trakcie mojej nauki w liceum pojechaliśmy z naszym księdzem opiekunem na wycieczkę do Obry. Wówczas dopiero zorientowaliśmy się, że wszyscy kapłani, którzy są w Kędzierzynie, studiowali w Obrze i że są to zakonnicy. Postanowiliśmy wtedy, ja i jeszcze dwóch kolegów, że my również będziemy tam studiować.

Tak się też stało…

Tak, w Obrze rozpocząłem nowicjat. Tutaj też w trakcie studiów założyliśmy Gitary Niepokalanej. Oprócz muzyki, drugim moim hobby był sport. Grałem w siatkówkę, tenisa stołowego, w hokeja. Mieliśmy też drużynę piłkarską, która rokrocznie wygrywała puchar turnieju organizowanego przez poznańskie Seminarium. W 1975 roku zostałem wyświęcony i skierowano mnie do parafii w Katowicach.

Jak wspomina Ojciec początki pracy duszpasterskiej?

Zostałem opiekunem duszpasterstwa akademickiego i katechetą uczniów szkół średnich. Było wówczas tak dużo katechezy, że katechizowałem nawet w niedzielę. Tam też wraz ze studentami założyliśmy jedną z pierwszych w Polsce grupę charyzmatyczną Odnowy w Duchu Świętym.

Wkrótce został Ojciec wysłany na studia do Rzymu. Proszę opowiedzieć o tamtym okresie.

Po roku zostałem skierowany na studia do Rzymu, gdzie studiowałem liturgikę. Początki nie były łatwe. Znałem francuski i łacinę, ale włoskiego nie, a tu wykłady odbywały się po włosku. Dlatego do południa chodziłem na kurs włoskiego, a po południu na wykłady. W ciągu trzech lat studiów zrobiłem licencjat i zaliczyłem rok doktorancki. W wakacje pogłębiałem znajomość obcych języków we Francji i w Irlandii.

Żyjąc w kilku wspólnotach zakonnych, nigdy nie straciłem przekonania, że jest to najlepsze środowisko realizacji drogi świętości. Wędrowanie na co dzień z Chrystusem i pod opieką Niepokalanej to pewna droga prowadząca do szczęścia w wymiarze doczesnym i wiecznym.

Po powrocie do Polski został Ojciec oddelegowany do pracy z młodzieżą.

Skierowano mnie najpierw do pracy w Niższym Seminarium Duchownym w Markowicach, gdzie pracowałem dwa lata. Po czym, cztery lata spędziłem na Świętym Krzyżu, gdzie byłem socjuszem, czyli osobą wspomagającą mistrza nowicjatu, prowadziłem wykłady z liturgiki, uczyłem śpiewu i języka francuskiego. Równocześnie w Lublinie robiłem doktorat. Potem trafiłem do Obry. Wykładałem liturgikę, uczyłem języka francuskiego, a nawet przez rok uczyłem teologii duchowości. W 1986 roku sfinalizowałem doktorat.

Później pracowałem w Poznaniu jako sekretarz prowincjalny. Wykonywałem tam głównie pracę administracyjną, pisałem listy i robiłem tłumaczenia; co drugi tydzień jeździłem z wykładami do Obry. Wolałem pracę z ludźmi, ale nowe zadania przyjmowałem w duchu posłuszeństwa i żadna praca nie była dla mnie ciężarem.

Po sześciu latach sekretarzowania wróciłem do Obry. Lubiłem pracę z młodzieżą, ale z przykrością obserwowałem, jak zmniejszała się liczba kleryków. Kiedy rozpoczynałem tam pracę, była ponad setka seminarzystów. Dzisiaj w Obrze jest osiemnastu kleryków, z czego sześciu spoza Polski.

W Obrze zajmował się Ojciec nie tylko wykładami i pracą naukową.

Oprócz wykładów pełniłem funkcję parkowego: przez szesnaście lat zajmowałem się parkiem: sadziłem, a także ścinałem drzewa, wykonywałem niezbędne prace (w których pomagali mi klerycy, w tym też jako parkowy, a późniejszy proboszcz wrocławski, ojciec Jerzy). Głosiłem też rekolekcje parafialne oraz dla kleryków, sióstr zakonnych i dla różnych grup osób świeckich. Od 1998 roku byłem adiunktem na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie w 2008 roku zrobiłem habilitację, a dwa lata później zostałem kierownikiem zakładu Liturgiki i Homiletyki na Wydziale Teologicznym. W 2011 roku zostałem profesorem nadzwyczajnym na tym uniwersytecie. W czasopismach naukowych opublikowałem ponad 80 artykułów i napisałem dwie książki: „Rewaloryzacja roli paschału w odnowionej liturgii Wigilii Paschalnej” oraz „Misterium Krzyża w liturgii Wielkiego Piątku”, wypromowałem 88 magistrów i jednego doktora.

Pracował Ojciec jako wykładowca do czerwca tego roku.

W tym roku, w wieku 72 lat, zakończyłem moją pracę w WSD w Obrze. Lubiłem każdą pracę i jestem wdzięczny Bogu za dotychczasowe lata ubogacających doświadczeń. Czuję się spełniony na polu kapłańskim, naukowym i w ludzkim wymiarze. Teraz zamieszkałem we Wrocławiu i już się tu zadomowiłem. Mam nadzieję, że na nowym miejscu Jezus Chrystus, Królowa Pokoju i Święci będą mnie wspierać i towarzyszyć mi tak, jak było dotychczas. Spotkałem się tu z wielką życzliwością ze strony współbraci oblatów i Parafian.

(wroclaw.oblaci.pl)


Gdańsk: Scena barokowa u oblatów

„Gdańska scena barokowa” – to pierwszy z cyklu koncertów dawnej muzyki kameralnej w wykonaniu uczniów trójmiejskich szkół i uczelni muzycznych. Pierwszy z nich poświęcony był twórczości XVII wiecznej Anglii.

Subtelne brzmienie lutni oraz teorby w wykonaniu Anny Wiktorii Swobody wzbogacone pięknym głosem Anny Zawiszy zaczarowały publiczność – napisali organizatorzy wydarzenia.

(pg/zdj. OCEiK w Gdańsku)


Wierszyna: Jubileusz na Syberii [WIDEO]

W Wierszynie na Syberii, w parafii pw. św. Stanisława, w której posługuje polski oblat - o. Karol Lipiński OMI, odbyły się uroczystości 30-lecia kultu Bożego w świątyni. Modlitwie przewodniczył biskup irkucki - Cyryl Klimowicz.

https://www.facebook.com/wierszyna/videos/2348987841920771

(pg)


Sylwester z klimacie Festiwalu Życia, rekolekcje z „Władcą Pierścieni”…

Festiwal Życia zimą? To możliwe! Najpierw rekolekcje na koniec roku z pogłębionymi rozważaniami treści tegorocznego festiwalu, a zaraz po nich zabawa do samego rana w sylwestrową noc w klimacie Festiwalu Życia – to sprawdzony przepis oblatów z młodzieżowego duszpasterstwa NINIWA z Kokotka na to, by dobrze podsumować minione 12 miesięcy i tanecznym krokiem, ale i z wiarą wejść w nowy rok.

Rekolekcje „Alfa i Omega” (28–31 grudnia) poprowadzi o. Tomasz Maniura znany m.in. z organizacji Festiwalu Życia i wypraw rowerowych NINIWA Team. A sylwestrową imprezę na parkiecie rozkręci DJ Tomasz Cichy, który w lipcu z festiwalowej sceny w Kokotku porywał do tańca tysiąc młodych ludzi! W programie jest również noworoczna Msza św. kwadrans po północy.

Zarówno rekolekcje, jak i zabawa odbędą się w Oblackim Centrum Młodzieży NINIWA w Kokotku. To dwa osobne wydarzenia, na które obowiązują oddzielne zapisy. Wszystkie szczegóły i rejestracja na stronie www.festiwalzycia.pl.

Już niedługo później głodnym duchowych treści w niecodziennym wydaniu duszpasterze z NINIWY proponują rekolekcje z „Władcą Pierścieni”. W trzeci weekend 2023 roku (20–22 stycznia) w Kokotku będzie słychać brzęk mieczy, odgłosy walki w Helmowym Jarze i naradę Drzewców. Będą hobbici, lembasy, orki, cała Drużyna i pierścień władzy. „You Shall Not Pass. Zło nie przejdzie” to wyjątkowe rekolekcje o walce dobra ze złem i Opatrzności w Śródziemiu na podstawie twórczości J.R.R. Tolkiena.

Te rekolekcje prowadzą uczestników przez świat Śródziemia i są przeznaczone dla tych, którzy „Władcę Pierścieni” znają choćby tylko z filmów. Odkodowane w chrześcijańskim ujęciu motywy łaski, walki dobra ze złem, misji i przyjaźni prowadzą do analogicznych obrazów w Ewangelii. Będzie zarówno czas poznawania Drużyny Pierścienia, jak i medytacji nad słowem Bożym. Będzie też przestrzeń integracji i wymiany informacji o świecie profesora Tolkiena – zapowiada o. Dominik Ochlak.

Rekolekcje dla osób w wieku 15–25 lat. Zapisy na stronie www.wydarzenia.niniwa.pl.

(szz)


12 grudnia 2022

PONIEDZIAŁEK 3 TYGODNIA ADWENTU – WSPOMNIENIE MATKI BOŻEJ Z GUADALUPE

"Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus" (Łk 1,30-31).

i co za Matka! Ona, która dała nam Tego, który jest życiem i zbawieniem świata, Ona, która zrodziła nas wszystkich duchowo u stóp krzyża w bólach męki i śmierci Boga-Człowieka, błogosławionego owocu swego łona; Ona, która słusznie nazywana jest nową Ewą i współodkupicielką rodzaju ludzkiego.

Eugeniusz de Mazenod, List pasterski z 1849 r.


Święty Krzyż: Charytatywny koncert kolędowy

W trzecią niedzielę adwentu, niedzielę radości, w świętokrzyskiej bazylice miał miejsce charytatywny koncert kolęd. Jego organizatorem było Stowarzyszenie Inicjatywa Świętokrzyska Renaty Janik – Wicemarszałek Województwa Świętokrzyskiego w partnerstwie z czterema gminami: Bieliny, Łagów, Nowa Słupia i Bodzentyn oraz Fundacją im. Stefana Artwińskiego. Zaśpiewała sopranistka Renata Drozd oraz lwowski kwartet operowy Leonvoci. Koncert poprzedziła Msza św. sprawowana pod przewodnictwem biskupa Andrzeja Kalety. Dochód z koncertu przeznaczony był na pomoc dla 18-letniego Kacpra, mieszkańca Bielin, zmagającego się z chorobą nowotworową.

(kj)