20 lutego 2018

NAWET JEŚLI JESTEŚMY NICZYM, MOŻEMY WIELE Z BOŻĄ POMOCĄ.

Słowa odwagi, że Bóg jest blisko, kiedy staramy się rozeznać Jego wolę:

Gdyby to było coś innego niż świę­te pragnienie, znając potrzeby, mogliby sami temu zaradzić. Na razie po­przestańmy na tym. Osobiście szczerze się cieszę z serdeczności, jakich doznałeś podczas swoich rekolekcji. Nie żałowałbym danego ci szczęścia, jeśli gdzieś w głębi żywisz przekonanie, że jesteśmy niczym, ale możemy wiele z pomocą Bożą, kiedy pozostając w stanie doskonałej obojętności, czekamy na ukierunkowanie naszego posłuszeństwa, które ukazuje nam wola dobrego Mistrza. Jemu służymy, a On z całą mocą nam pomaga, udzielając łask w różnych posługach, jakie nam powierza.

List do Jeana-Baptiste Mille, 25.09.1831, w: EO I, t. VIII, nr 404.


Wywiad z o. Andrzejem Jastrzębskim OMI

Gość Niedzielny opublikował wywiad z o. Andrzejem Jastrzębskim OMI pt. "Nie ma jednej psychologii" na temat związku psychologii z filozofią, duchowością i światopoglądem. Wywiad przeprowadził ks. Tomasz Jaklewicz. O. Andrzej wyjaśnia w nim, że psychologia nie jest czymś jednorodnym. Nie ma jednej psychologii. Są różne szkoły, podejścia i kierunki.

Całość artykułu można przeczytać tutaj: http://gosc.pl/doc/4458852.Nie-ma-jednej-psychologii

O. Andrzej Jastrzębski OMI - (ur. 1973) doktoryzował się z filozofii, habilitację napisał z teologii duchowości na KUL. Zajmuje się badaniami styku psychologii z filozofią i teologią. Wykłada na Uniwersytecie św. Pawła w Ottawie.

Źródło i foto: gosc.pl

(kz)


Oblackie święto na Świętym Krzyżu

Kolejną rocznicę zatwierdzenia Konstytucji i Reguł świętokrzyscy oblaci obchodzili w poszerzonym gronie. Towarzyszyła im grupa ponad dwudziestu młodzieńców biorących udział w powołaniowych dniach skupienia animowanych przez dyrektora Sekretariatu Powołań, o. Krzysztofa Jurewicza OMI.

Po porannej jutrzni odprawiona została uroczysta Eucharystia, której przewodniczył mistrz nowicjatu, o. Krzysztof Jamrozy OMI, zaś homilię wygłosił superior, o. Zygfryd Wiecha OMI. Po wspólnej rekreacji miał miejsce mecz hokejowy, w którym naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny mające w swym składzie zawodników z Polski, Białorusi, Kanady i Ukrainy. Pełen dramatycznych chwil i nagłych zwrotów akcji pojedynek zakończył się wynikiem 19 : 20, co świadczy najdobitniej o zaciekłości zmagań. Zwieńczeniem święta było oblackie nabożeństwo poprowadzone przez socjusza, o. Pawła Lemekha OMI.

(kj)


19 lutego 2018

WIDZIAŁEM WAS W NIM, CHOCIAŻ TAK ODDALENI, BYLIŚMY NIEZWYKLE BLISKO SIEBIE.

Eugeniusz lato spędził w Szwajcarii wraz ze scholastykami, którzy przygotowywali się do posługi misjonarskiej. Był zawsze smutny ilekroć opuszczał tę wspólnotę, aby powrócić do Marsylii do trudnych obowiązków wikariusza generalnego w tym tak ciężkim czasie dla Kościoła.

Nigdy mi się nie uda, moje drogie dzieci, zachować tyle stoickiego spokoju, aby być nieczułym w chwili wyjazdu z takiej wspólnoty jak wa­sza. Na szczęście nie potrzebuję zdobywać takiego rodzaju wartości po­gańskiej, która prowadzi do zaniku jakiegokolwiek miłosierdzia i absolut­nego braku serca.

Jednocząc się z nimi podczas oracji wyraża swą ojcowską miłość:

Och! Jakże was kocham! Czuję to, jak jestem z wami, czuję, jak je­stem daleko od was, gościcie zawsze w moich myślach i w sercu. Wczoraj i dzisiaj połączyłem się z wami w świętych ćwiczeniach. Dzisiaj rano klę­czałem u stóp naszego Pana w kościele w Genewie dokładnie w momen­cie, gdy wy zgromadziliście się wokół boskiego Mistrza podczas nabożeń­stwa seksty i rachunku sumienia. Widziałem was w Nim, chociaż tak od­daleni, byliśmy niezwykle blisko siebie.

List do brata Jeana-Baptiste Mille, nowicjuszy i scholastyków w Billens, 17.09.1831, w: EO I, t. VIII, nr 403.

Na oracji, w obecności Jezusa-Zbawiciela, mógł zjednoczyć się z oblatami.


Śluby wieczyste pierwszych polskich oblatek!

Nasze siostrzane zgromadzenie Misjonarek Oblatek MN, wczoraj rozrosło się o dodatkowe osoby. Dwie Polki, które do tego wydarzenia przygotowywały się przez ostatnie lata to s. Katarzyna Biel OMI i s. Paulina Gosch OMI.

Na uroczystości w Madrycie obecny był o. Paweł Zając OMI – prowincjał, a także inni polscy oblaci.

(kz)


Życzenia

Drodzy Współbracia i Przyjaciele!

W radosny dzień kolejnej rocznicy zatwierdzenia naszych Konstytucji i Reguł serdecznie pozdrawiam w drodze na uroczystość ślubów wieczystych dwóch pierwszych Sióstr Oblatek pochodzących z Polski - Katarzyny Biel i Pauliny Gosch. Módlmy się za siebie nawzajem, dziękując Panu Bogu za dar oblackiego powołania, od 1826 r. uznanego także w całym Kościele jako pewna droga do świętości! Niech święty Eugeniusz wstawia się za nami i wspiera w codziennych troskach misyjnych! Szczęść Boże!

O. Paweł Zając OMI
Prowincjał


Rocznica zatwierdzenia Zgromadzenia

Dziś, 17 lutego, Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej świętuje rocznicę zatwierdzenia przez papieża Leona XII. Dziś szczególnie módlmy się za misjonarzy oblatów.

Zgromadzenie zostało założone przez ks. Eugeniusza de Mazenoda, późniejszego biskupa Marsylii, 25 stycznia 1816 roku w Aix (Prowansja). Na początku znalazł on 4 ochotników, którzy podzielali jego zapał i chcieli poświęcić się odnowie spustoszonego przez rewolucję francuską Kościoła. Ta wspólnota księży nosiła pierwotnie nazwę Misjonarze Prowansji. Poświęcali się oni przede wszystkim odnowie moralnej ludu francuskiego poprzez głoszenie rekolekcji i misji świętych.

W późniejszym czasie św. Eugeniusz sporządził regułę i rozpoczął starania o zatwierdzenie papieskie swojej wspólnoty, co ułatwiłoby zgromadzeniu działalność apostolską poza Prowansją i na całym świecie. Uzyskał je w 1826 roku. Zgromadzenie przez chwilę jeszcze nosiło nazwę Misjonarze Oblaci Świętego Karola, ale 17.02.1826 r. zostało zatwierdzone przez papieża pod nazwą Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Wspólnota liczyła wtedy zaledwie 20 oblatów i 8 nowicjuszy skupionych w 4 domach zakonnych. W dniu śmierci świętego Eugeniusza de Mazenoda założone przez niego zgromadzenie liczyło 414 członków i miało placówki w Europie, w Ameryce Północnej i Środkowej, w Azji i w Afryce.

(kz)

 


Niespodzianka od św. Eugeniusza

Od pewnego już czasu trwają zaawansowane prace nad publikacją nagrań odczytów w j. polskim listów św. Eugeniusza de Mazenoda, naszego Założyciela. Dziś, w przeddzień rocznicy zatwierdzenia naszego zgromadzenia przez papieża (17.02.1826 r.) prezentujemy pierwsze nagranie. Można je wysłuchać na Youtube (KLIKNIJ TUTAJ).

W liście św. Eugeniusz powiadamia o zatwierdzeniu zgromadzenia. Sam list jest też ciekawym studium charakteru ojca Założyciela, jego gorliwości i niecierpliwości w ważnych sprawach, a także działania spraw kościelnych. Dzięki profesjonalnej realizacji nagrania, wzbogaconej o ścieżkę muzyczną oraz dodatkowe efekty, otrzymujemy bardzo atrakcyjną publikację.

Wkrótce premiera tej inicjatywy.

(kz)


Relikwie w Zakładzie Karnym w Iławie

W środę i czwartek, 14-15.02, o. Michał Tomczak OMI, na prośbę kapelana Zakładów Karnych o. Tadeusza Rzekieckiego OMI, przybył z Relikwiami Drzewa Krzyża Świętego do więzienia w Iławie. W ten sposób więźniowie, podzieleni na grupy, mieli okazję choć krótko pomodlić się przy relikwiach.

Nabożeństwo składało się z krótkiego wprowadzenia na temat Świętego Krzyża i samych relikwii oraz modlitwy przed Drzewem Krzyża Świętego. Odbywały się one w obydwu kaplicach na terenie ZK w Iławie. Modlitwa ta stanowiła też przygotowanie do udzielenia grupie więźniów sakramentu bierzmowania przez ks. bp. Jacka Jezierskiego, co zaplanowano na, 17.02.

Ten pobyt relikwii w tak szczególnym miejscu, to także bezpośrednie nawiązanie do historii Świętego Krzyża, o czym mówił też m.in. o. Michał w czasie nabożeństw. Na Świętym Krzyżu bowiem w latach 1864/1866-1914 funkcjonowało najpierw carskie więzienie, zwane „Polskim Sachalinem”. Następnie w latach 1918-1939, a zatem w okresie II Rzeczpospolitej funkcjonowało ono jako ciężkie więzienie na Świętym Krzyżu, gdzie m.in. wyroki odbywali Sergiusz Piasecki i Stefan Bandera. Od strony wewnętrznej więzienia znajdował się napis, który widzieli wychodzący po odbyciu kary więźniowie: „Idź z Bogiem i nie wracaj”. Natomiast w czasie II wojny światowej więzieni byli tam przez Niemców radzieccy jeńcy, których zmarło i zginęło ok. 6000. Są oni pochowani na polanie Bielnik u podnóża klasztoru. Jakie warunki musiały tam wtedy panować, świadczą zachowane napisy, że „ludożerstwo będzie karane śmiercią (rozstrzelaniem)”.

Foto: Zespół Prasowy Zakładu Karnego w Iławie, Narodowe Archiwum Cyfrowe, Archiwum Świętego Krzyża

(rw)


16 lutego 2018

KRZYŻ NADAL JEST PRZYCZYNĄ PODZIAŁU.

Yvon Beaudoin kreśli nam dalszy plan innego wydarzenia o charakterze religijnym:

Burmistrz wystąpił o zlikwidowanie procesji na święto Wniebowstąpienia. Mimo to JE Fortunat zorganizował ją. Grupa mężczyzn zaczepiła młode dziewczęta otwierające pro­cesję, na chwilę przejęli krzyż, jednak maszerujący katolicy dzielnie go obronili.

...Cóż za wspaniali ludzie w Marsylii! Daleko takich szukać! Tak, ten zamach zasłużył na karę, którą słusznie wymierzono prowokatorom; je­śli powrócą, uderzymy mocniej, ponieważ odrazą napawa nas widok kilku śmiesznych, dumnych ze swej bezkarności ludzi, którzy obrażają religię i uczucia całej rzeszy – 140 000 dusz.

List do Henryka Tempiera, 24.08.1831, w: EO I, t. VIII, nr 402.